mysle, ze to sluszna uwaga-ludzie musza wiedziec na czym stoja; znajac dioagnoze ludzie zastanawiajacy sie nad adopcja mogliby skonsultowac sie z jakims innym wetem czy podolaliby obowiazkom-jesli to nie jest nic powaznego, to wplyneloby moze na pozytywna decyzje dotyczaca adopcji; jesli jest to jednak cos powazniejszego, nie podjeliby blednej decyzji o adopcji
brak diagnozy ludzie moga odczuc jako 'probe wlepienia im chorego psa', wiadomo jak niektorzy mysla
ania-dowiedz sie jak mozesz i napisz co i jak