karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by karusiap
-
Fiziu moja siostra tam pracuje jako lekarz;)Mysle,ze wiecej osob nie bedzie do zalatwiania czegokolwiek potrzebnych. Konsultacja jest zalatwiona,bedzie malawaszko za darmo. Dalej, jesli bylyby koszta operacji czy czegos bedziemy sie martwic. No,ale kto psiaka zawiezie to tego juz nie wiem.Pisze tylko,ze gdyby ktos taki byl,a missiek chcialaby tam go skonsultowac to jest taka mozliwosc. hmmm mysle,ze wazniejsza jest wiedza dr niz jego zachowanie w danym momencie.
-
Co zrobic,gdy psy sie nie sprzedadza?Podrzucic!Szczeniaki do adopcji
karusiap replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Prosze trzymac kciuki za Rodo, bo szykuje mu sie wspanialy domek:) -
Wrocławska klinika zaprasza psiaka na konsultacje.Trzeba sprawdzic czy tez rozszczep nie jest sprzezony neurologicznie z czyms. Dobrze,ze podniebienie jest ok z tego co wyczytalam. Byc moze operacja nie jest potrzebna i psiak moze sobie tak zyc , jesli normalnie je itd. Maja swietnego neurologa dr Wrzostka....
-
[quote name='Asior']tak, mam info ze schroniska (sami zaproponowali), że kierowca pomoże w miarę możliwości, ale może być na interwencji, więc trzeba odpowiednio wcześniej ustalić termin łapanki. Mają siatki i jakieś tam gadżety ;) nie wiem dokładnie jakie, ale na pewno coś co pomoże złapać dziołchę :)[/QUOTE] No to jak maja gadzety to Zabka jest nasza:loveu: a czy kierowcy pracuja w weekend?np w niedziele rano:oops:pewnie by mnie zabili czytajac to....
-
[quote name='Asior']wiem, ze Ty mówiłaś o sedalinie, ze nie, ale dziewczyny brały go pod uwagę...[/QUOTE] Asia a jaki sprzet jeszcze jest do uzycia przy lapaniu psow? czy Pan kierowca pomoglby ewentualnie w samej akcji?na pewno jest bardziej doswiadczony (tzn mam taka nadzieje,bo pamietajac lapanie Odysa:evil_lol::evil_lol:ale tamten Pan juz chyba nie pracuje)
-
Asior napisala na watku krakowskim: mam informacje dla osób chcących łapać psa Franczesko Nullo.. W schronisku dostępna siatka którą można zarzucić,..oprócz tego mają inny profesjonalny sprzęt do łapania .... Jeśli byli byście zainteresowani musicie się kontaktować ze schroniskiem, kierowca pomoże.. przynajmniej się postara... Tylko muszą dzwonić wcześniej. Do tego suka może być ciąży, bo ostatnio pies ją jakiś dopadł.... Nie wolno Wam nawet brać pod uwagę sedalinu...
-
[quote name='Asior']mam informacje dla osób chcących łapać psa Franczesko Nullo.. W schronisku dostępna siatka którą można zarzucić,..oprócz tego mają inny profesjonalny sprzęt do łapania .... Jeśli byli byście zainteresowani musicie się kontaktować ze schroniskiem, kierowca pomoże.. przynajmniej się postara... Tylko muszą dzwonić wcześniej. Do tego suka może być ciąży, bo ostatnio pies ją jakiś dopadł.... Nie wolno Wam nawet brać pod uwagę sedalinu...[/QUOTE] Nie wolno mowisz......od poczatku mowilysmy,ze mowy nie ma o sedalinie. Dzieki, jak sie zdecydujemy na lapanie to ktos zadzwoni.
-
Andziu, podobno przyprowadzila ja jakas babka mowiac,ze Gaji wlascicielka, a jej chyba tesciowa poszla do szpitala:shake:Dopytam w niedziele czy wiadomo cos wiecej. Brunonek znalazl wspanialy dom,przechodzil w hotelu wiele zmian,ale glownie pod wzgledem stosunku do psow,bo do ludzi zawsze byl cudowny:loveu: Ja tam osobiscie widze ogromna roznice miedzy "naszym" hotelikiem a schroniskiem,ale niestety Gaji do hotelu nie moge wziac,bo dlugi przerastaja nas parokrotnie i mamy jeszcze tam pare psiakow.
-
No wlansie. Gdzie Gajunia jeszcze byla?Bo podobno wczoraj w Kronice KRK Oto jej watek: http://www.dogomania.pl/threads/193886-Niepotrzebny-spadek....jak-znalesc-dom-9-letniej-dobce-gdy-tylu-mlodym-sie-nie-udaje
-
[quote name='FREJKA']Jeżeli to się nadaje, to ruszę z ogłoszeniami: GAJA – DOBERMANKA- NIE PRZETRWA ZIMY BEZ TWOJEJ POMOCY. Gaja trafiła do schroniska pod koniec września, z powodu kompletnie niezrozumiałego dla wiernego, spokojnego psa - choroby właścicielki. Gaja ma 9 lat, ale czy po niej to w ogóle widać? Jest uosobieniem łagodności i jej spokojny charakter sprawia, że kompletnie nie radzi sobie ze schroniskową rzeczywistością – nie chce jeść, nie chce pić, nie chce żyć… Jest totalnie zrezygnowana i w takim stanie nie przetrwa zbliżającej się zimy. Jedynym ratunkiem dla tej wspaniałej dobermanki jest ciepły dom, i nowi, kochający właściciele, którzy pozwolą jej zapomnieć o porzuceniu jakiego doświadczyła.[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu: Bardzo bardzo dziekuje!! FREJKO kochana, w ogloszeniach warto tez wykorzystac filmik czy lin do niego,ktory zrobil szosti a ja zamiescilam pare postow wyzej:)
-
[quote name='FREJKA']a można prosić o jakiś tekst do ogłoszeń? bo chyba troszkę mało o niej informacji, no chyba, że nic więcej o suni nie wiadomo[/QUOTE] No wlasnie niestety na razie nic wiecej.Mysle,ze glownie trzeba skupic sie na tym jak bardzo zle znosi schronisko i ze ta zima moze byc dla niej ostatnia,jelsi zostanie w budzie:(
-
[quote name='kopciuszek']A no nadzieje mam, ż e w ciąży nie jest ... a ja tam wolę słyszeć, że jest wykonywana zwykła sterylka niżeli aborcyjna tak mi jakoś lepiej na duchu ;) A, że sterylka to obowiązek to ja wiem ;) I żeby nie było : Wiem, że trzeba zapobiegać póki jest na to czas narodzinom kolejnych bezdomniaków ... no ale mi tak na sercu lżej jak wiem, że to tylko zwykła sterylka :evil_lol: Wiem wiem dziwna jestem :cool3:[/QUOTE] A tam dziwna;)To zrozumiale,niestety przez glupote ludzka my musimy brac na siebie wiele ciezarow,by tym bidom zylo sie lepiej;)
-
[quote name='kopciuszek']A ja wciąż mam nadzieje, że nie trzeba będzie robić sterylki aborcyjnej :( Jakby się sunie udało złapać to bym ją pokazała znajomej mojej mamy .... Ona szuka właśnie takiego niewielkiego psiaka (płeć obojętna) ;)[/QUOTE] kopciuszku,ale masz nadzieje,ze nie jest w ciazy czy jak? Sterylizacja, aborcyjna czy nie, to jak dla mnie pierwsza czynnosc do wykonania....nie ma co czekac i miec nadzieje,ze w ciazy nie jest,bo w zasadzie to bez znaczenia,wysterylizowana musi zostac.
-
[quote name='fizia']Przed chwilką wróciliśmy od Żabki, zostawiliśmy ciepłe jedzenie. Żabki nie było pod balkonem. Ale jak odjeżdżaliśmy pojawiła się razem ze swoim chłopakiem na ulicy - szli sobie razem, zatrzymaliśmy się koło Nich, otworzyliśmy drzwi do samochodu na wypadek, jakby jakimś cudem zdecydowali się na przejażdżkę...stali sobie, patrzyli się na nas, po czym odeszli. Wygląda na to, że spędzają czas razem...[/QUOTE] chyba juz ktos o tym pisal,ale mam skleroze. Kojarzycie tego psiaka dziewczyny?czy mozliwe , ze tez jest bezdomny?