hmmm faktycznie dziwne...Sylwia a moze on tej wody nie widzi czy cos??moze sprobuj mu z reki podac i pokazac ze to w misce jest bo faktycznie dziwne...zeby sie nie odwodnila bida mala
po staremu...zero telefonow..Maxiu juz chyba mysli,ze hotel to jego dom,,,lubi tam wracac po spacerze..
niestety zobaczymy sie dopiero w weekend,ale oby byl snieg to spacerek bedzie wysmienity i dluuuugi,obiecuje:)
i te rozne allegrowe sprawy,zeby nie licytowac tylko sie skontaktowac i zastrzegasz soboe prawo wyboru domu i zakonczenia aukcji,kurcze nie znam sie na tym:oops:
ciesze sie,raz dalam mojej mamie,zeby zrobila przelew i tak weszlo jej w nawyk:evil_lol::loveu:
trzymam mocno kciuki,Klarnecik na pewno zawladnal juz sercami domownikow...
no to chociaz tyle....p.Beatko a dala by pani rade dowiedziec sie o tej suni co z nia byla?taka biszkoptowa ugryziona w glowe....i tego dziadziusia co na chwile wsadzili,jego mogli przeniesc,brazowy kudlacz caly pogryziony,glowka i lapki....bardzo bym prosila....
z tego co wiem Aga-ta i AgaG wioza 8 psow ,5 szczeniakow w tym tylko dwa sie ruszaja (?), 3 dorosle,jeden z rozwalonym okiem...nie wiem czy do hotelu czy jak,pare bierze Agata chyba do siebie....
wiem tylko ze potrzebna bedzie ogromna pomoc...
:placz::placz::placz::placz: