-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by monisieczka
-
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
chiaciałam powiedzieć że obie raczki mam wyrwane z ramionek, delikatna skórka na łapkach zryta do żywego ale Norka piłke przynosi do mnie. Ayshe jestes genialna, tylko czy ja to przeżyje? -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='Ewa-Jo']Moni uwazaj z tym mięsem bo boginią mozesz nie zostać a głodny Norasek moze i ciebie przerobić na kotleta.Troszku mięska by siem z ciebie dało zrobić:diabloti::diabloti:[/quote] nie mienska tylko sadełka a to nie zdrowe dla wontroby :cool3::cool3:poza tym Noras szybko siem nudzi pluciem żarła, bo plujem nie wtedo co trzeba, nie tak atrakcyjnie jak trzeba, nie tak szybko kręcem tylkiem i ogólnie siem załamałam. Muszem jakos wiadro red bula przed zajatkami czy jak.... -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='amakor']A jak w dołku to na Rakowieckiej czy na Służewcu ? :evil_lol:[/quote] :diabloti:na białołece -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']no ja wlasnie mam jakis taki odrzut ,od kilku lat sie on powieksza tj facet ma byc zadbany ale ...no manhart jest mi blizszy ze tak powiem....:evil_lol: dooobra...przyszly poniedizalek tj.24 wrzesnia:tika/pyros 19,timon/deedee 20.18 JEST WOLNA. 1.10.9.30-kelt,19 timon...wtorek 2.10-9.30-kelt.[/quote] przyszly poniedziałek? to moze ja bo az mi głupio... na 18? tak? -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='Eddiii']to poprosze: 24.09 g 20 (jesli Ani to pasi) lub na g 19 (jesli Aga sie zamieni) oraz 01.10 g 19 :p matko.... co wy tacy ambitni masakrycznie??? wpedzasz mnie w kompleksy :placz::placz: -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']brrrr nie przy jedzeniu asher:evil_lol:...jak facet ma wiecej kosmetykow od przecietnej kobiety[siebie nei licze bo nie uzywam...kosmetykow...]to zaczynam jakies miec lewe odruchy.... no i nie blondyn z niebieskimi oczkami...eeee tammm...:diabloti: ok jfn-kumam tak mi cos switalo... eddiii-ale na 18 i tak nie dasz rady chyyyba wiec lepiej ustawiaj sie na 20 z deedee.[/quote] eeee tam mozna go z przyjemnościa poniuchac przeca -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']maaasz pieeeekny samochooodzik pieeeeknyyyyy:diabloti:[/quote] i miesci siem w nim całe stado :cool3: -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']monisieczka dzieki bo kolega kurt co wczorajszego dzionka najechal jednak umowil sie ze mna na trening jutro i mialabym problem z wyrobieniem jutrzejszego grafiku jakbym liczyla na komunikacje miejska. bede mila.za film i moja niemotowatosc no i za podwozke.[/quote] tia... juz kolorek autka pasuje :diabloti::mad::cool3: -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']aaa naaa to to ja za glooopia jestem moje ty zlotko. czy moglabyc po mnie jutro przyjechac o 17.30?czy nie baardzo?:cool1:[/quote] ale nie bedziesz na mnie krzyczeć że mam mieć więcej energii? dobra, dobra bendem okorsik ja wohl -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
No wienc teraz bedzie oficjalnie do tresserunia. Opierniczyłam dziecko że płyta nie ta. Dziecko zrobiło oczy jak 5 zeta i pyta czy cała obejrzałam, bo sobie nagrał muzę a na końcu jest film dla tresserunia. No to ja ogon pod siebie i dawaj płyte odpalać i co? I jest film jak w morde strzelił na samym końcu! W poniedziałek przyniesę i liczę na całuski przeprosinowe -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
bardzo prosze o skrótowo opis co mam jeszcze robić żeby moja franca uznała mnie za boginie. oprócz znaczy siem plucia miensem. taki instruktaz w punkcikach dla debila pliz -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']o 18 odpada jfn bo nora cwiczy posluszenstwo i jak zobaczy klin to skonczy je cwiczyc a mooonisieczka mnie zzamorduje.gadaj z heki na 20.heki spokojnie przetrzyma klin na zajeciach.jutro sie jej spytam i dam znac.chyba ze ci 20 nie pasi no to ja nic juz nie poradze. do timona cie nie wrzuce tyz neistety.:cool1:[/quote] nio... co racja to racja....ćwiczenie na karmę chyba jednak nie ma sensu. czy mogę na surowe miensko? działa równiez jak mam piłeczkę w kieszeni to za mna lata ale wtedy nie mam jej jak nagrodzić w miare szybko i dalej zabrać do kieszeni.... boszzzzz a może zamienię Norasa na dupelka? -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']podnosze zeby nie zaginelo w akcji:cool1::evil_lol:[/quote] poniedziałek18? -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']a doopska miec nei bede wogole i jak wyjade do reichu to sie tam okopie.:roll:.ale co mi tam nie?:placz: nie bedize cie monisieczka dizsiaj?szlag nadal tego kupca:diabloti::eviltong::evil_lol:[/quote] nie wiem czy nie zdąże, kupiec jest na 19 wezme Norke ze soba , najwyżej sie spaźnię -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']no co?zgodzilam sie pisac ksiazke.nawet mam tytul: owczarek niemiecki moimi slowami:evil_lol:. ....[/quote] :multi::multi::multi::iloveyou::iloveyou::Cool!::Cool!::bigcool::bigcool::bigcool::calus::calus::calus::buzi::buzi::buzi::laola::cunao: -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='amakor']Ayshe o moich uczuciach do Ciebie pogadamy sobie ale na innym wątku :mad::diabloti: Bardzo przepraszam, że siem nie pojawiłam ale nie udało mi się wymigać dziś od roboty :shake: Obiecujem przyjazd jeszcze tego lata:evil_lol:[/quote] no to mało casu kruca bomba:cool3:. ja chyba niestety dzisiaj nie dam rady na wieczorne zajątka bo nareszcie mam zainteresowanego kupnem mieszkania:multi::multi: -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
monisieczka replied to ayshe's topic in Obedience
po dzisiejszych zajeciach, pomimo niewystarczającego przykładania się, Norce łapy sie rozjechaly i chrapie a po niej łazi kocia... -
[quote name='Puliszonka']Monisieczka - wierze w Ciebie i Twoją siłe perswazji.:loveu: Wszyscy mozemy czekać. Poczekamy ile bedzie trzeba.:p Byle nie do us.. śmierci :mad:[/quote] licze tylko na wasze wsparcie:cool3:
-
[quote name='BeataG']Monisieczka, na tłumaczenie książki 200-stronicowej dostawałam 3 miesiące. Za taką książkę dostawałam wynagrodzenie w wysokości ok. 4000 zł brutto. Robiłam to tłumaczenie w miesiąc, ale to ja, bo umiem tłumaczyć szybko i umiem szybko pisać na komputerze. Tłumaczenie i "klepanie w komputer" to po prostu mój zawód, robię to prawie od 20 lat. I tak jak napisałam wyżej, nie podejmowałam się w tym czasie innej pracy. I nie miałam w tym czasie psów. Tłumaczenie książki 700-stronicowej, przy założeniu jak wyżej, zajęłoby mi ok. 3,5 miesiąca. Teraz pewnie ok. 6 miesięcy, bo mam 2 psy, którym muszę poświęcić minimum 4 godziny dziennie. Zastanów się, ile takie tłumaczenie zajęłoby Beacie, samo wklepanie takiego tłumaczenia, zakładając, że nie musiałby zastanawiać się nad sformułowaniami, sprawdzać w słowniku etc.[/quote] no ale niech ci to zajmuje nawet tydzień i dostawaj za to 7000 i pisz szybciej ode mnie na kompie. czego to dowodzi? niczego, jałowa rozmowa. jedynie konstruktywna może byc z Beatą
-
[quote name='BeataG']A z czego żyć, zanim ta sprzedaż i ten zysk z niej nastąpi? :cool3: A poza tym zastanów się, ile osób kupi taką specjalistyczną książkę i ile ona będzie musiała kosztować, żeby ten zysk faktycznie był?[/quote] w ten sposób mysląc to w zasadzie nic nie warto robic. Paolo Cohelo tez nie wydałby swojej ksiazki, no bo kto to kupi. Tak sie składa że mój TZ ma wydawnictwo i po pierwsze wiem jak to się robi, po drugie mamy sieć dystrybucji, po trzecie jakie to ma dla ciebie znaczenie? jesli tylko uda mi się Beatę do tego namówić a mam nadzieję że wszyscy mi pomogą to nie bedzie stratna finansowo z pewnościa. Nie licząc przyjemności pracy z tekstem jej ulubieńca.
-
[quote name='BeataG']Zgoda, ale to jest ich praca, nie robią tego za darmo. Ja też przetłumaczyłam kilkadziesiąt książek, ale przy tłumaczeniu każdej dostawałam zaliczkę, która wystarczała mi na życie przez czas jej tłumaczenia (bo żadnych innych tłumaczeń już w tym czasie nie robiłam), a potem resztę wynagrodzenia, które rekompensowało mi to, co straciłam, nie robiąc w tym czasie nic innego.[/quote] a kto ci powiedział że to praca za darmo???? a zysk ze sprzedazy ksiązki?
-
[quote name='BeataG']Sorry, że się wcinam. Ale mam dla Was propozycję. Spróbujcie przetłumaczyć z jakiegokolwiek znanego Wam języka 1/100 tego, co każecie tłumaczyć Beacie - 7 stron dowolnej książki, fachowej lub nawet beletrystyki. A wtedy zrozumiecie, w co usiłujecie Beatę wpakować. Ja jestem zawodowym tłumaczem niemieckiego, ale gdybym miała przetłumaczyć 700 stron książki o belgach (bo przecież nie o onkach :cool3:), to musiałabym na kilka miesięcy: - przestać pracować, - oddać komuś psy, - żyć nie wiem z czego i nie wiem z czego płacić rachunki. :evil_lol: A gdybym chciała to zrobić, nie rezygnując z pracy, posiadania psów itd., to zajęłoby mi to ok. 5 lat. :roll:[/quote] po pierwsze jakoś ludzie tłumacza ksiazki i nie zajmuje im to 10 lat po drugie nikt nie każe tego Beacie robić, ja wiem ze ona sama tego bardzo by chciala po trzecie nomenklatura niemiecka i polska jest jej dobrze znana co już skraca czas po czwarte dokładnie wie o czym to jest co przy tłumaczeniu ułatwia maksymalnie zycie. Jakbym ja miała tłumaczyć cokolwiek o psach ze znanego mi języka tez bym poległa ale jesli z psychologii to bardzo prosze. Taka jest różnica pomiedzy byciem tłumaczem a dodatkowo dogłębna znajomościa tematu
-
[quote name='ayshe']kocia kupa na drewnianym plooocie?:cool3:to sorki ja nie umiem.:diabloti::eviltong:.[/quote] i dlatego do roboty:cool3:bez marudzenia juz wiecej
-
[quote name='ayshe']ja wymiekam z tym tematem.moze morsem do was wystukam? [COLOR=navy]-. .. . - .-.. ..- -- .- -.-. --.. . ... -. .--. .... .- -. ..---.. .-[/COLOR] [COLOR=#000080]ps...- .--. .- .-. - . -... .- -... -.-- :eviltong:[/COLOR][/quote] mozesz nawet kocią koopa na drewnianym płocie, spoko bierz się za pisanie
-
[quote name='mimoza']ayshe po prostu pozwoli na to, żeby jakiś student anglistyki w ramach dorobienia zrobił tłumaczenie. Wiem, że tak jest, bo mój kolega właśnie tak zarabiał na studiach. Nikt nie pyta o wiedzę fachową- po prostu jest zlecenie i już. I potem wychodzą dyrdymały. No ale ayshe widać sięz tym łatwo pogodzi... :eviltong:[/quote] dokładnie ta. Tylko Ayshe ma trzy potrzebne rzeczy do tego tłumaczenia: miłośc do ONków, znajomość niemieckiego i szacunek do Stephanitza