suuper, ale sie ciesze, ze moglam dzis sobei poczytac!
jak uszy Howarda?
i gdzie fota, jak spia na sobie? ;)
fajnie, ze sie lubia!
mialam kiedys na tymczasie Bisia, pierniczony kotek strącał o piatej rano z parapetu wszytskie rzeczy, ale po jednej, był huk, ja się zrywałam, on wtedy spuszczał łeb i zdziwiony obserował, co spadło, potem czekał, aż usnę, i dopiero strącał kolejny przedmiot
nie wspone o wytrzepywaniu sobie swierzbowca na moja twarz, bo spac musiał tez na mojej twarzy, a swierz mu sie wysypywal az z uszu, brr
a wczoraj widzialam klona makumby, w wersji z jajkami, od razu go wysciskalam i tak rzewnie mi sie zrobilo
Larwa Croft nadal w ekstazie, ze jest sama
jest zawsze wodleglosci 50 cm, nie wiecej, nie ma juz spania po katach i na szafach, tylko w łozeczku i na kolankach, larwiszon