Cholera jasna, czulam to.
Te.posty,pisane.takim,dziwnym,jezykiem.a,czasem,tez,ich,tresc.wydawaly mi.sie niepokojace.
Zeby on tylko nie umarl teraz, skoro nie je, moze chociaz papke convalescence mu podawac?
Czy ten domek tymczasowy moze go miec przez dluzszy czas? Czy moze sie nim zajmowac tak, zeby Tymek poczul, ze jest kochany - jesoo, mam nadzieje, ze tak.
Oczywiscie zaraz zrobie przegrzebke i wystartuje z bazarkami, pieniadze to jak zwykle najmniejszy problem...
Moze ktos zrobi allegro?
Tymusiu, teraz juz znajdziesz prawdziwy dom!