Amelko, Kleksię spotkało wielkie szczęście. Trafiła do cudowmych ludzi!!!
Ilu jest takich Panów, którzy nosiliby psa na rękach, okazali mu tyle cierpliwości, czułości...
Ja myślę, że ona się przełamie, potrzeba czasu i będzie bardzo szczęśliwa ;)
Daj Boże takich opiekunów dla naszego Sułka :-(
To chłopiec, który reaguje podobnie jak Kleksia, tylko duży...