Dopiero przeczytałam...
Przykra historia, tak mi żal Delmy, nacierpiała się. Magdziak, jeteś tym, co mogło się trafic tej psinie najlepszego!
Wożenie koszyczka z Delmą za pomoca kocyka wzruszyło mnie.
Trzymajcie się dziewczyny!!! Trzymam kciuki za Was!