To prawda. tez naszła mnie ostatnio refleksja... Tyle psów do domów poszło, a na dogo coraz więcej biedy, coraz drastyczniejsze przypadki, liczniejsze mioty. Jeden wielki dramat, wór potrzeb bez dna.
Czy to się kiedyś skończy?
Cięzkie są przeprawy rodzinne, ale wojuj, może się uda ;)