Jump to content
Dogomania

siekowa

Members
  • Posts

    5581
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by siekowa

  1. Podobno wczoraj przyjechała pani, która chciała adoptować Biszkopta a nasze Ciacho już w swoim domku siedzi. :loveu: [SIZE=1] [SIZE=1]Sprawa z Princessą wyjaśniła się dopiero kilka dni temu, teraz jest już do adopcji. [/SIZE]Dobra koniec z pisaniem o innych psiakach, to jest wątek Biszkopta a same wiecie, że on jest małym zazdrośnikiem. :) O sprawach związanych z DZ można pisać tu: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/134345-Psiegrane-Marzenia-akcja-dla-starszych-ps%C3%B3w%21-zapraszamy-25.05-Pola-Mokotowskie"]http://www.dogomania.pl/threads/134345-Psiegrane-Marzenia-akcja-dla-starszych-ps%C3%B3w!-zapraszamy-25.05-Pola-Mokotowskie[/URL] lub do mnie na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Festyn jest w godzinach 10-20. Marto zaraz odpisze na Twoje PW. :)[/SIZE]
  2. Ale namieszałam przez to zmęczenie. :( Najlepiej by było obie suńki zabrać w poniedziałek.
  3. Przepraszam za pomyłkę, oczywiście Lala jest matką Dudzi. Jeśli chodzi o miejsce to trzeba brać pod uwagę to, że może się okazać, że sunia nie toleruje towarzystwa innych psów. Wydaje mi się, że prędzej Lala dogada się z innymi psami.
  4. Ten charakterek ujawnia mu się w domu. Byłam z nim wiele razy na spacerach i jeszcze nigdy nie wykazał do nikogo agresji. O fundacje nie musisz się martwić, odpowiedzialność za psy, które zabieramy ponoszę ja. Na tą chwile jestem pewna, że zabierzemy Princesse i Gumisia o innych psiakach może dziś wreszcie uda mi się porozmawiać w azylu.
  5. Pamiętamy o Franiu, na festynie z okazji DZ w albumie ze starszymi psami do adopcji będzie jego fotka i opis. Gdzieś mi się te ostatnie foty Franka zagubiły, muszę przeszukać kompy.
  6. Bardzo kocham tego łobuza, ciasteczko moje. :loveu: Madalleno nie bardzo rozumiem o jakim ryzyku mówisz w przypadku Czarusia. On potrzebuje człowieka, który nie pozwoli mu wejść sobie na głowę, najlepiej domu bez innych zwierząt i małych dzieci. Tak to będzie siedział w azylu latami a DZ to dla niego szansa na znalezienie odpowiedniego domu. [SIZE=1] [QUOTE]Cześć, tak jak się umawialyśmy napiszę Ci troszkę o Czarusiu, abyś mogla poszukać mu dobrego domku. To mila psinka, bardzo kochająca, szybko nawiązuje kontakt i jest bardzo oddany swoiemu opiekunowi. Jest zazdrośnikiem jeśli uzna, że pan jest tylko jego. Najlepiej by byl jedynym zwierzątkiem w domu. W mieszkaniu jest spokojny, bywa glośny jest bardzo czujny. Idealny domek dla niego to domek z wybiegiem, ponieważ nie toleruje dzieci, ale także osób doroslych i innych zwierząt jeśli uzna "innych" za zagrożenie rzuci się na obiekt zlości, bez ostrzeżenia.Jeśli w domu jest inny piesek, będzie go lubil, bawil się z nim, ale go zdominuje i z powodu zazdrości nie wiadomo w którym momencie ujawni agresje, czyli pogryzie nieprzeczuwającego nic pobratymca. Ponieważ nie ma ogonka i ma kręcone wlosy, nie ma możliwości wyczytać z jego zachowania czy ktoś mu się podoba, czy wlaśnie kogoś nie "dziabnie". Behawiorystka przepisala mu leki na depresję, jeśli bylaby możliwość podawania mu ich w azylu byloby super, bo one zaczynają dzialać po kilku miesiącach, ale jeśli przeszlaby mu agresja szanse na adopcje bylyby ogromne. Jest to amitriptylinum 10 mg tabletki,podaje się 2 x dziennie. Jeśli dalybyście radę je podawać regularnie, to ja je wykupię i dostarczę, po 5 dniach podawania muszę zadzwonić do lek.wet. i ona zwiększy dawkę. Mówila też, że na początku brania leku, jego stan może się pogorszyć w sensie, że może być bardziej agresywny, bo nabierze większej pewności siebie, ale po paru miesiącach, będzie już lepiej. Historia Czarusia; jego pierwszy wlaściciel po 7 latach wspólnego życia wybral się do weta, uśpić go. Weter. oddal psa do azylu. po 3 dniach pobytu w azylu, zabralam go do domu. Na początku byl idealem psa, na wakacjach, też zachowywal się dobrze (byl ze mną nad morzem), mieszkal z dziećmi i wszystko bylo ok. przez okolo miesiąc byl calkowicie obojętny wobec mojej suczki i kotów, później suczka już nie mogla wejść do mojego pokoju,to samo tyczylo się kotów bo byly z tamtąd przeganiane przez Czarka,suczka wieczna dominantka zostala zdominowana.Caly czas chodzil za mną i nie odstępowal mnie na krok. Nie chodzil po schodach na 2 piętro, panicznie się ich bal. Na spacerach bardzo interesowal się psami i suczkami , ale pozytywnie, lubil je i nie moglam go spuszczać, bo interesowaly go tylko psy, jak wywąchal siusiu suczki, to nie można go bylo przywolać jest to problem, bo nic nie dziala, nawet smakolyki, on jest bardzo wybredny,uciekl i już. Z tego powodu zdecydowalam się na zabieg kastracji, myślalam, że będzie super, bo już nie zainteresuje się zadnym psem. Po okolo 2,3 tygodniach bardzo pogryzla go suczka sąsiada. Od tego czasu, zaczol być agresywny, nikomu nie przepuścil. Bardzo się balam z nim wychodzić, ale w panikę wpadlam jak na ulicy ugryzl maleńkie dziecko które mu nic nie zawinilo,ludzie zaczeli mnie wyzywać. Ja i moja mama balyśmy się wychodzić na spacery, bo każdy czlowiek i pies wzbudzal w nim agresje nie do opanowania, strasznie się nakręcal. Bardzo bym chciala, aby to wszystko mu przeszlo, aby byl taki jak wtedy, gdy go adoptowalam, gdy nie bylo w nim agresji. Czarek jest uparciuchem, nazywalam go osiolkiem, bo jak się uparl, to nic nie bylo w stanie zmienić jego zachowania.Wierzę, że kiedyś mu to minie, bo chce by mial kochający dom i nie byl zagrożeniem dla innych zwierząt i ludzi. [/QUOTE][/SIZE]
  7. Są średnio duże, hoteliki pewnie już je będą liczyć jako duże. :( Niestety o ich zachowaniach właściwie nic nie wiemy. Niby sąsiadka mówiła, że nie przepadają za innymi psami ale ona jest starszą osobą i nie wszystkie ich zachowania może dobrze interpretować. Wiem, że jak Dudzia uwolniła się z łańcucha to nic nie zrobiła córce. Jest szansa na ok. 5 dniowy tymczas dla Dudzi. Przez ten czas można by się było więcej o niej dowiedzieć ale obawiam się, że nie zdążymy znaleźć dla niej nowego miejsca. [QUOTE]Fundacja Azylu pod Psim Aniołem, Warszawa, ul. Kosodrzewiny 7/9 Rachunek bankowy: [B]03 1020 1042 0000 8802 0109 6528[/B] z dopiskiem: Dla Lali i Dudzi + nick z dogo[/QUOTE]Wieczorem porozsyłam numer konta osobom, które zadeklarowały pomoc dla suniek. :loveu:
  8. Wątek jest zbyt stary bym sama mogła zmienić tytuł, muszę napisać do moda. Mariola może chcesz przejąć wątek Bona? U mnie niestety kiepsko z czasem teraz...
  9. Dzwoniłam i jest wszystko ok. :) Nowe imię Biszkopta to: CIACHO. :evil_lol: Powiem Wam, że cwana dziadyga z niego, zrobił nowej rodzince pobudkę o 6 rano bo zachciało mu się iść na spacerek! Wstrętny rozpuszczony kundel. :loveu: Czaruś jest fajowski ale niestety w domu potrafi pokazać charakterek, więc trzeba mu szukać odpowiedniej rodzinki. Weci oceniają go na max 3 lata ale my znamy jego dokładną datę urodzenia i ma 7 lat.
  10. Oczywiście będę wysyłać przypomnienia kiedy uda się znaleźć tymczas i uzbierać potrzebne deklaracje.
  11. Ciotki odwiedźcie wątek azylowych seniorów, jeszcze wiele wspaniałych psów czeka na dom [URL="http://www.dogomania.pl/threads/137235-35-starszych-ps%C3%B3w-z-Psiego-Anio%C5%82a-bez-szans-na-dom.-POM%C3%93%C5%BBCIE-OG%C5%81ASZA%C4%86%21-%28W-wa%29#post14509389"]http://www.dogomania.pl/threads/137235-35-starszych-ps%C3%B3w-z-Psiego-Anio%C5%82a-bez-szans-na-dom.-POM%C3%93%C5%BBCIE-OG%C5%81ASZA%C4%86!-%28W-wa%29#post14509389[/URL] [quote name='Awit']Ja nie wiem nic, czekam na psy które mam wziąźć. I oczywiście na transport, bo mój mąż nie może.[/QUOTE] Musicie troszkę poczekać, niestety jeszcze nie mam pewności, które psy będą mogły jechać. Kilka moich propozycji: [QUOTE][SIZE=3][COLOR=RoyalBlue][B]Max[/B][/COLOR][/SIZE] Znaleziony w środku zimy pod śmietnikiem przed starszą, schorowaną panią. Pani jednak wiedziała, że nie ma warunków na psa- wysokie piąte piętro to nie lada wysiłek. Przez kilka dni dokarmiała psa, który leżał w jednym miejscu w śniegu, na mrozie. W końcu się zlitowała i zabrała go do domu. Przez dwa lata Maksik miał dom. Cudowny dom. Mimo, że spacery nie były zbyt częste a pani nie miała siły na odpowiednie zajmowanie się dużym psem, Maks był szczęśliwy. Było ciepło, miał jedzenie i kochające dłonie do głaskania. Niestety, jego świat runął. Pani musiała iść do szpitala, on przez miesiąc siedział sam w pustym mieszkaniu, dokarmiany i wyprowadzany przez sąsiadów. Z czasem pomoc się wykruszyła i Maks trafił do Azylu pod Psim Aniołem w Warszawie- Falenicy. To kochany, spragniony czułości człowieka pies w typie owczarka. Ma ok. 8 lat, jednak zachowuje się jak młody pies, żwawy, energiczny. Ma problem z oczami- niedowidzi, ale przy systematycznym zakraplaniu może odzyskać wzrok. W warunkach schroniskowych nie mamy możliwości na dopilnowanie tego... [B][SIZE=4]Pomóż Maksowi- on ma bardzo małe szanse na dom.[/SIZE][/B] Ludzie biorą małe, ładne, rasowe psy... Jego tragedia jest tym większa, że już go nie raz stracił...Maks przepada za spacerami a za jedzenie zrobi wszystko. Lubi być głaskany, jest grzeczny, toleruje inne zwierzęta. Nie stwarza problemów. Jest kochany i bardzo łagodny. w azylu od [B]24.05.2008r[/B]. zabrany z Żoliborza od kobiety, która nie mogła się już dłużej nim zajmować [B][URL="http://psi-azyl.fotosik.pl/albumy/472821.html"]zdjęcia[/URL][/B] [URL="http://www.dogomania.../forum/f28/owczarkowaty-maks-juz-w-psim-aniele-chore-oczy-szukamy-domu-110595/"]http://www.dogomania.pl/threads/110595/[/URL] [IMG]http://republika.pl/blog_pu_901628/2151637/tr/dsc_0240.jpg[/IMG][IMG]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/DSC_1382.jpg[/IMG] [SIZE=3] [COLOR=RoyalBlue][B]Puszek[/B][/COLOR][/SIZE] Niskopodłogowy, ale przy kości 11 letni psiaczek. Jest wyjątkowo skrzywdzony przez los, ponieważ [B]przez 9 lat miał dom[/B]!!! Jego właścicielka umarła i biedak trafił do schroniska. Nigdy nie mieszkał na podwórku! Zawsze był w domu. Miał ogromną przepuklinę przy pupie. Został zoperowany. Jest psem radosnym, pogodnym, chętnym do zabaw i przytulania. Lubi szarpać smycz w zabawie. Nie toleruje kotów. W schronisku ma jednego psiego przyjaciela, z którym łączy swą niedolę. Czy kiedyś jego los się odmieni? Czy mimo swojego wieku dostanie jeszcze szansę na normalne życie? W azylu od: [B]08.05.2006[/B] wzięty z Bródna po śmierci osoby, która się nim opiekowała w zastępstwie niepełnosprawnej właścicielki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/123490-11-letni-Puszek-oddany-po-A-mierci-wA-aA-cicielki-DoA-ywocie-w-schronie-Warszawa[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images42.fotosik.pl/32/d5f5a171095f5800.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=RoyalBlue][B][SIZE=3]Misiek[/SIZE][/B][/COLOR] wiek: ok 9 lat Na pierwszy rzut oka robi wrażenie groźnego psa. Jest całkiem spory i silny. Ale pozory mylą. Tak naprawdę jest bardzo miły i uwielbia się przytulać. Świetnie nadałby się dla energicznej osoby, która nie poskąpiłaby mu spacerów. Jednakże wskazane byłoby dla niego mieszkanie lub dom z litym ogrodzeniem, bo ten uroczy psiak do perfekcji opanował przechodzenie przez siatkę. Na co dzień jest wielkim pieszczochem, jednakże pobyt w schronisku ogranicza jego potrzeby. Misiek uwielbia długie spacery, jest bardzo towarzyski i cierpliwy. Każdy mijający dzień jednak sprawia, że jest on coraz smutniejszy. Bardzo zabiega o kontakt z człowiekiem, jednak nikt się nim nie interesuje. Owszem nie toleruje innych psów, ale świetnie reaguje na suczki. Czy na zawsze jest już skazany na pobyt poza kratami? W azylu od jesieni 2002r. przez miesiąc błąkał się w okolicy jednej posesji w Międzylesiu, gdzie zaczęto go dokarmiać, a on zaczął tej posesji pilnować. Posądzony o agresję został przywieziony do azylu przez straż miejską. [U][URL]http://www.dogomania.pl/threads/45936-Misiek-czeka-w-schronie-juA-7-lat-a-Figulec-5-PomA-A-cie-znaleA-AE-im-domy-W-wa[/URL][/U] [FONT=Verdana][COLOR=black][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/1247/tnmiesiek.jpg[/IMG][/COLOR][/FONT] [SIZE=3][COLOR=RoyalBlue][B]Gumiś [/B][/COLOR][/SIZE][IMG]http://images49.fotosik.pl/264/8f81b5003c6d4dc9.jpg[/IMG] [SIZE=3][COLOR=RoyalBlue][B] Fago[/B][/COLOR][/SIZE] ma 15 lat Cześć, mam na imię Fago. Kilka miesięcy temu ja i mój najlepszy kolega- Figo- zostaliśmy podrzuceni na posesję ludzi, którzy nie mogli nas przygarnąć. Po kilku dniach trafiliśmy więc do Azylu pod Psim Aniołem w Warszawie- Falenicy. Jest tu całkiem znośnie, ale nie ma to jak własny dom. Tym bardziej, że mam już swoje lata- mówią, że około dziesięciu. W ogóle się na tyle nie czuję, przecież małe pieski żyją długo. A ja właśnie taki jestem- mały, kruchy i delikatny. Daję się nosić na rękach i nie przejawiam żadnej agresji. Mam usunięte prawie wszystkie zęby- zostawili mi tylko dwa śmiesznie wystające kiełki. Cóż, ładny nie jestem... i zdrowy za bardzo też nie- mam nowotwór wątroby... Mam nadzieję, że jeszcze mnie nie skreśliłeś...? W Azylu dostaję leki i czuję się dobrze. Nie widać po mnie choroby. Jem swoją dietetyczną karmę, jestem spokojny, dużo śpię. Uwielbiam się tarzać i chodzić na niedługie spaceki. Jeśli szukasz niekłopotliwego przyjaciela, koniecznie zadzwoń lub napisz maila i zapytaj o Fago! Potrzebuję tylko posłanko i ręce do głaskania. Wtedy będę szczęśliwy. Pomożesz mi? [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2263/fago2.jpg[/IMG] Czaruś [IMG]http://www.fotoshare.pl/upload/1483.jpg[/IMG][/QUOTE]
  12. Gdzie nam się schowały wolontariuszki z Łodzi?
  13. Ja niestety też finansowo leże ale poprosiłam o pomoc na NK. Napiszcie w tytule, że Dakar potrzebuje 120 zł by mógł dojechać do domku.
  14. Moja Biszkopcia! :loveu: :multi: Tea też ma dom a Fuksio jest w domu tymczasowym.
  15. No proszę to ja myślałam, że dziewczyny już dawno ogłosiły tu dobrą nowinę a jednak zostawiły mi tą przyjemność, dzięki! :) [SIZE=3][B]BISZKOPT DZIŚ POJECHAŁ DO DOMKU![/B][/SIZE] :multi::multi::multi: Zamieszkał w bloku (przy ulicy Targowej) z wspaniałymi ludźmi , będzie miał kota do towarzystwa. Wprawdzie chcieli psa do 3 lat, więc pokazałam najpierw młodziaka a później doszłam do wniosku, że Biszkopt jest idealnym kandydatem dla nich (mimo, że ma jakieś 8 lat więcej niż chcieli :evil_lol:). Raczej nie wierzyłam, że coś z tego wyjdzie ale jednak Biszkopcio się ładnie zaprezentował, więc postanowili zabrać go na spacerek. Po powrocie powiedzieli, że chcą go adoptować. :-o Rany chyba jeszcze nie dowierzam, że on pojechał do swojego domu. Ania później z nimi rozmawiała i podobno Biszkopt był przerażony nowym miejscem. Jutro do nich zadzwonię i dowiem się jak się czuje nasz chłopak. Trzymajcie mocno za niego kciuki. :)
  16. U Johnego nic nowego, całe szczęście nie ma ataków. Mimo swojej choroby jest naprawdę cudownym psem, nawet nie wiecie jak potrafi wtulać się w człowieka. :loveu:
  17. 25 kwietnia pojawiamy się z psami do adopcji na festynie z okazji Dnia Ziemi. :)
  18. Wielkie dzięki. :loveu: Oczywiście może być też hotelik. [url]http://nasza-klasa.pl/profile/26096038/gallery/album/10/388[/url]
  19. [SIZE=2]Nie no ja jeszcze nie dowierzam, że ten pies o którym opowiada mi Ania to nasz azylowy Figo. :) Szkoda, że dopiero teraz trafił do tak cudownego domu ale wierze, że jeszcze dłuuugo będzie mógł się nim cieszyć. :loveu: Nigdy bym nawet nie przypuszczała, że Figo to pies, który uwielbia wodę hihi. Fago ma teraz nową koleżankę Princesse. Z tymi zdjęciami to ja dałam ciała bo zapomniałam o nich. :( Władzia i Misza nadal czekają na domy.
  20. Niestety jeszcze nie. :( Nowy wątek założę jak Perła będzie już po badaniach i wizycie u dr.Sterny. Perełka zmieniła boks (teraz jest sama) i widać, że lepiej się tam czuje. Uwielbia spacerki, jak otwieram jej boks to szybko przylatuje. :loveu: Zastanawiamy się z bumelkową czy Perełka nie jest już głucha :( Spróbuje ją jeszcze raz posprawdzać.
  21. Bardzo się ciesze, że Pirat już w swoim domu. :) Zmieńcie tytuł by mod przeniósł go do szczęśliwców.
  22. Prosimy wolontariuszki z Łodzi o zrobienie Rogalikowi nowych zdjęć. :)
  23. Właściwie to dziwi mnie, że na dogo nie ma jeszcze wątku dla psów które szukają wspólnego domu. Na moim profilu mam 7 takich par http://nasza-klasa.pl/profile/26096038/gallery/album/7 :( Może któraś ciotka znalazłaby czas na założenie i prowadzenie takiego wątku?
×
×
  • Create New...