-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
bez watpienia propozycja z Rawicza jest lepsza opcja, moim skromnym zdaniem :oops:
-
Wrocław. 2-3 kg,parę ząbków,13 lat .SISI MA DOM !
Agnieszka(Visenna) replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
ojejku !!! no coz, w takim razie zobaczymy co z tego wyniknie.. -
Niwa - dzikie serce do wzięcia.. Wrocław..
Agnieszka(Visenna) replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
dziękuję Martusiu :loveu::loveu::loveu::loveu: zdaj potem koniecznie relację! -
Niwa - dzikie serce do wzięcia.. Wrocław..
Agnieszka(Visenna) replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
NIWKA bardzo prosi o wasza pomoc i wsparcie.. -
Psa w takim stanie psychicznym jeszcze nie spotkałam. Niwa - bo tak nazwałam suczkę, musiała być katowana lub wychowywana bez żadnego kontaktu z człowiekiem.Boi się wszystkiego- ludzkich ruchów, podniesionej ręki, nie da się pogłaskać - ze strachu kłapie ząbkami, próbuje gryźć (ale robimy coraz większe postępy). Nie umie chodzić na smyczy (szarpie się na niej, jak sarna w potrzasku). Przychodzę do schroniska raz w tygodniu a to za mało, żeby uzyskać widoczne efekty w pracy nad Niwą(a moze ktos moglby mi pomoc, przyjsc czasem, powyprowadzac ja..). Suczka potrzebuje własnego, cierpliwego, delikatnego, wyrozumiałego domu który NAUCZY JĄ ŻYCIA. Tylko czy ktoś... podejmie się tak trudnego zadania?? to jedyna szansa dla Niwy.Sunia ma ok. 2 lat i została wysterylizowana.Jej nr: 1253/08 [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/di1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/di2.jpg[/IMG]
-
Psi smutek-teraz radosc,w kochajacym domku !!!
Agnieszka(Visenna) replied to rita60's topic in Już w nowym domu
O Boże.. taka miniaturka.. na łańcuchu !!!!!!!! :placz::placz::placz: nie mogę na to patrzeć :placz::placz::placz: jak wrócę z wyjazdu i nadal będziesz tam tkwiła, to biore się ostro za Ciebie kochana :placz::placz::placz: -
Riana, teraz Diana ma nowy, wspaniały dom :)!
Agnieszka(Visenna) replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.swiat-zwierzat.blog.pl"]www.swiat-zwierzat.blog.pl[/URL] Riana-Diana ma nowy dom :) -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Agnieszka(Visenna) replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
:lol::lol::lol::lol: jutro jestem umówiona z dwoma osobami chętnymi na adopcję pieska - jedna zainteresowana Rianą, druga 9 letnim mixem Wilczarza Irlandzkiego (oba pieski mają wątki) -
Riana, teraz Diana ma nowy, wspaniały dom :)!
Agnieszka(Visenna) replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
jutro jestem umowiona w schronisku z Pania zainteresowana adopcja. ;) -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Agnieszka(Visenna) replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Koper i inni znajomi - mam nowy nr : 512 370 018 , tamten wykasujcie. -
Piątka słodkich szczeniaków szuka domu! Wrocław, PILNE!
Agnieszka(Visenna) replied to MickeyM's topic in Już w nowym domu
no coz, jesli owa wlascicielka jest zainteresowana tylko niedopilnowywaniem suki i oddawaniem malych do schroniska, a sterylizacja juz nie, to daje mi to duzo do myslenia. Poniewaz psy sa spoza Wroclawia Schronisko ich nie przyjmie.A ja widze je naocznie i zaden przekret nie wchodzi w gre.Jak rozmnozyla i nie ma zamiaru dalej temu zapobiegac, to niech sie buja z tymi szczeniakami do konca zycia. Chociaz skoro ma takie podejscie to nie zdziwilabym sie gdyby te i przyszle maluchy wyladowaly gdzies w lesie.. -
z moich obserwacji wynika, ze Jadwinia ignoruje wszystko :lol:
-
wolontariusze pomogaja w wyborze psa kiedy akurat sa w schronisku, mozna sie oczywiscie tez umowic telefonicznie, ja swoj numer upubliczniam. Nie mniej jednak nie rozumiem w czym jest problem - jesli jakis piesek poruszy czyjes serce, to niech zapisze jego numer i uda sie do biura(sa w ogole takie schroniska gdzie wisza kartki? moze jedno, gora dwa).To raptem kilka krokow od boksow i nie wymaga duzego wysilku.Jesli ktos chce naprawde dac dom sponiewieranej, skrzywdzonej przez los istocie to zadna kadra, chociazby byla najokropniejsza, nie powinna w tym przeszkodzic.Ja bym po prostu to zignorowala i na przekor wszystkiemu wziela psa, ocalila zycie bo po to przyjechalam. i tyle na ten temat. przyjezdzacie ludzie adoptowac psa a nie czlowieka pracujacego w biurze.czy dlatego, ze jest on np. niemily, pies ma zostac w swoim boksie i powoli umierac? coz, ile ludzi tyle priorytetow.