-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
Agnieszka(Visenna) replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najważniejsze, że Pajęczysko ma opiekę i jest pod stałym nadzorem weta.. zaznaje teraz dobra, które prawdopodobnie było mu obce.. To stary pies, organizm przeciążony.. ale daje radę, trzyma się i to jest najważniejsze.Pomóżmy mu znaleźć dobry dom, w którym umrze kochany.. tylko tyle albo AŻ tyle możemy teraz dla niego zrobic.. -
Ciotka Ulv ma do wydania również kocięta- dwa -wyciągnięte ze Schroniska.. koteczka biała w łatki i kocurek rudy.W samym Schronie jest z kolei kotów mówiąc brzydko od cholery, zapadają na choroby i padaja jak muchy.. a adopcje stoja w miejscu.Rowniez prosze o pomoc.Skoro tyle tych chetnych, to moze i uratuja jakiegos kociaka od nas ? A milej Ani poradzilabym kotke wysterylizowac :diabloti:
-
Kobi był przez całe swoje życie rozpieszczany, zabierany na długie spacery,karmiony najlepszej jakości karmą.. ale przede wszystkim kochany.Czuł się szczęśliwy. ...niestety, całe jego harmonijne życie rozsypało się po 7 latach... Dziewczyna, jego właścicielka, dorosła.Znalazła sobie chłopaka i piesek poszedł w odstawkę.Nikt nie miał już dla niego tyle czasu co kiedyś.Kobi znosił wszystko cierpliwie - wierzył, że to tylko chwilowe .. że wszystko wróci do normy.. zmieni się.. I faktycznie, zmieniło - ale niestety nie na lepsze.. chłopak stał się narzeczonym i nie darzył malucha sympatią.. z wzajemnością zresztą. Któregoś dnia pies ugryzł - podobno. I narzeczony w porozumieniu z właścicielką uznał, że w takim razie wypłosza trzeba się pozbyć.Że tylko wadzi... mały, złośliwy darmozjad.. I tak Kobi trafił do jednej z lecznic weterynaryjnych w celu zakończenia życia.Dobry lekarz odmówił jednak podania śmiercionośnego zastrzyku.. ...i tak shih-tzu trafił do Schroniska... Jest bardzo miły i przyjazny, zna podstawowe komendy, uwielbia kontakt z człowiekiem.Podobno - tak mówiła właścicielka - ma padaczkę, ale ataków doznał dwa czy trzy razy w życiu.Nasza schroniskowa wetka oglądając jego reakcje stresowe doszła jednak do wniosku, że to raczej problemy z sercem.. wszystko należy brać jednak pod uwagę.. Kobi szuka dobrego, odpowiedzialnego domu, w którym mógłby się szcześliwie zestarzeć.
-
EDIT.29.09.07 ARES ZOSTAŁ ZAGRYZIONY... {*} Aresik jest małym, uroczym kundelkiem.Od ok. roku mieszka w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt.Jego życie NIGDY, PRZENIGDY nie było usłane różami.. Schronisko to dla niego duża, pozytywna odmiana.. jest co jeść.. nikt nie bije, nie nęka..- a tak wyglądał każdy jego dzień. Psiak został odebrany z interwencji po alarmie sąsiadów, nie mogacych patrzeć na nieszczęście zalęknionego zwierzecia, ktorego zyciem rzadzila przemoc ze strony wlasciciela.. Ale kudlacz nie mial dokad isc.. nikt na niego nie czekal.. trafil za zimne kraty... czy kiedys szczesliwa gwiazdka dla niego zaswieci ..? ktos przytuli, poglaszcze, wezmie na kolana? Czy Ares kiedykolwiek poczuje sie kochany i potrzebny?? ODMIEŃ LOS TEGO WYJĄTKOWEGO PSA!!! Opis Aresa ze strony internetowej: Ares - 6 lat, trafił do schroniska, gdyż jego poprzedni właściciel znęcał się nad nim. Pies po mimo przeżyć jest miły i łagodny. Do obcych nieufny. Trzeba zdobyć jego zaufanie. Powinien trafić do spokojnej osoby.
-
Wrocław-maleńka sarenka-szczeniątko...MA DOM!!!!zdjęcia :)
Agnieszka(Visenna) replied to Kam's topic in Już w nowym domu
Moja mała księżniczka już na zawsze zamieszkała w czyimś sercu.. ale szczęście.. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
Agnieszka(Visenna) replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ooh taak, przygarnela.. a wygladalo to mniej wiecej tak.. Siedze sobie w biurze, rozmawiam z pracowniczka, nagle patrze- Magdy nie ma.. 5 min, 10... mysle- pojde sie rozejrzec, gdzie sie podziala.. po chwili Magda wychodzi z malym kociakiem na rekach.. -Co to ??- oczy wielkie jak stad do Warszawy -Kotek maly.. -Ty chyba nie..? -Wlasnie tak... -Magda... -Młoda będzie miała towarzystwo.. jeden kot więcej czy mniej, to już nie robi różnicy :lol: I tym oto sposobem w domu ciotki Ulv zrobil sie autentyczny folwark zwierzecy... Ja osobiscie SZCZERZE PODZIWIAM ;)