-
Posts
5304 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka(Visenna)
-
Ogłoszenia Majorkowe: [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/942807_owczarkowaty_szczeniak_po_przejsciach.html[/URL] [URL]http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=13803[/URL] [URL]http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/8440[/URL] [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=51843#51843[/URL] [URL]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=13246[/URL] prosze, pomozcie w oglaszaniu !!!
-
Bianko, dziękuję za pomoc dla tych maleństw - jesteś niezwykła, wiesz? W zasadzie telefon z pytaniem "czy..." był czystą formalnością bo wiedziałam, że się zgodzisz :evil_lol: Dużo jest szczeniąt do tego się rozmnażają ( z 2 zrobiło się 6 :evil_lol::evil_lol: i strach pomyslec co bedzie dalej.. z tego co czytam do'bywaja kolejne 2 wkrotce..), wiec pilnie potrzeba wsparcia jedzeniowego dla naszej Pani Życie :loveu:
-
Klira - zostanie u Ciebie na stałe, czy do momentu znalezienia domu lub kolejnego przyjazdu xxxx52? czy cos już sie wyklarowalo? Kochana sunieczko, nie ma juz Cie razem z nami.. a w sercu został ból, żal i ogromne wyrzuty sumienia, które mną targają.Może zrobiłam coś źle, przeoczyłam, nie przewidziałam..i za długo zwlekałam, żeby Cię zabrać.. wybacz mi.. :-(:-(:-(:-(
-
Przyszlam do domu, sunia podniosla glowke i przywitala mnie radosnym machaniem ogonka, nawet wstala (!) i przemiescila sie o kilka kroczkow.Ja kursowalam - od komputera do chlopakow (Gutka i prawie pekinczyka, ktorego mamy na tymczasie na jedna noc).W pewnej chwili zabawilam u nich dluzej (20 min maxymalnie).Weszlam do pokoju, a drzace cialko suni lezalo bezwladnie, a obok oddany mocz z krwia :placz::placz::placz: .Pod pache i do Niedzielskich.Dojechala Ulv.Suczka kiedy docieralam do kliniki byla w stanie agonalnym, potem jej sie polepszylo, zaczela reagowac na bodzce, a nawet sama pic wode (!).W drodze powrotnej do domu bylysmy pelne nadziei.Niestety stan psa po paru minutach wrocil do punktu wyjsciowego.Spowrotem do kliniki.Niestety, juz nic nie dalo sie zrobic.Sunia powedrowala do psiego raju.Ulv i ciocia beda pochowywac malutka, do pary z Maćkiem - kotem cioci, który odszedł również niedawno.. :-(:-(:-( Dostala szanse.. przykro, ze tak sie to wszystko skonczylo.. mozna bylo zabrac ja wczesniej.Po prostu niepotrzebnie zwlekalysmy.I tyle.Nie mniej jednak czasu sie nie cofnie, a pewnych rzeczy nie mozna przewidziec.. :-(
-
My też mogłyśmy zabrać ją wcześniej :-( odrazu :-( nikt z nas nie mógł wiedzieć, że tak sprawy się potoczą.. teoretycznie była bezpieczna - w karty wpisano "nie usypiać".. a tu taka "niespodzianka" :-( Ecci- wczorajszej nocy wszystkie psiaki oprócz mojego prywatnego Gustawiszona spały z Ulvhedinn.. jej nalezy pytać :evil_lol: Z łapką jest tragicznie.. śmierdzi bardzo, kiedy relacjonowałam dzisiaj wetce jak sprawa stoi stwierdziła, że amputować trzeba będzie raczej naprwno.. :placz: