No dobrze. Może filozoficzne :)
Na pewno jest poważne. Taka psina. Poznała życie z jego różnych stron, swoje wie.
Chyba się już do mnie przyzwyczaiła. Dobrze je i śpi. Lubi spacery. Spontanicznie sygnalizuje potrzebę wyjścia. Bardzo się cieszy, gdy mówię "idziemy na spacer". Ja tylko jeszcze trochę boję się spuszczać ją ze smyczy, bo różne psy tu chodzą.
Sąsiedzi z bloku się dziwią, że taka cicha, nie słychać, żeby szczekała. To prawda. Taka jest. Ale jest wrażliwa, łatwo ją nawet niechcący przestraszyć, chowa się wtedy w ciemne kątki.