Od Sylwestra suczka zmieniłą sie diametralnie. Boi się wszystkiego, nie chce wychodzić z domu, jak wyjdzie to ucieka i nie mozna jej złapać.
Ze wzgledu na bliskość stadionu a co za tym idzie hałasy które bedę w sezonie, lepiej nie bedzie.
Suczka dostaje leki, była u behawiorysty i nc.
Pani Figi zadzwoniła, czy mogę ja zabrać na działke gdzie przebywała przed adopcją.
A ja nie mogę. Tam już są inne psy i więcej sie nie zmieći.
Prośba o pomoc w szukaniu nowego domu.