Cześc ogrodniczko, faktycznie dawno mnie nie było. Jutro pochwalę Ci sie moja lwia paszczą, moze nie jestem skromna, ale jest po prostu piękna. Żadna w tym moja zasługa, ze tak sie wybarwiła (zapylanie pszczółek), ale i tak chwale sie wszystkim wokół:)))Porobie fotencje, sama zabaczysz. Nie wiem tylko czy zdjecia oddaja chociaż częsc uroku. A tak poza tym bratki juz zdrechły:(