Jump to content
Dogomania

matrioszka2

Members
  • Posts

    6495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by matrioszka2

  1. Pierwszy za pasem, więc przelew się zrobi.Nie ma obawy. Israel , mnie nie chodzi o dokładne kwoty, rozliczanie Was i kontrolę.Ufam (myślę, że wszyscy tu na dogo) takim ludziom, jak Wy.Pytałam, bo sama wiem z doświadczenia, że raz za wizytę płacę 60 a raz 160 zł.Raz tabletki na odrobaczenie psa kosztują 5 zł, a raz 10 zł. Chciałabym wiedzieć o jakich kwotach mówimy. Na prawdę nie miałam nic złego na myśli. Przepraszam, czy Axel ma allegro cegiełkowe ? Może tą drogą zbierzemy kilka groszy .
  2. Zmodyfikuję i uaktywnię w tym tygodniu.Słowo matrioszki :happy1:
  3. Israel, napisz, jak duży jest ten dług i w jakich granicach wynoszą (wyniosą) koszty leczenia (np. na tydzień,miesiąc).Tak w przybliżeniu. Może nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z kwot , jakie są potrzebne. Przelewy robić na konto z 1 strony, tak ?
  4. No to się nastaw odpowiednio przed kolejną wizytą.:mad: Trzymam kciuki.
  5. Raczej nie wie.Ciekawe, jakie będą następne dni. Założę się, że wet będzie obstawał przy swoim i powie, że jak ktoś nie wierzy ( a chce ja wziąć), to niech sobie robi badania (bo schroniska nie stać na takie fanaberie; on twierdzi , że jest zdrowa i kropka). Jeśli by był w porządku, to dla spokoju świętego dałby jakąś maść (wyjdzie taniej, niż badanie).
  6. Docierają do mnie , w takim razie, sprzeczne informacje. Skoro możecie swobodnie poruszać się w schronie, to świetnie. Wracając do Luny. Zapytaj, ile to będzie kosztowało.
  7. I proszę mi tu, FRYZIU, na pierwszą stronę podbiec ! Co to jest, żeby czekać tam gdzieś na 35 stronie ?!:mad: No już - biegusiem !:Dog_run: Dziewczyny, podprowadźcie dziewczynkę do okienka, skąd domek będzie w zasięgu psiego niucha. :painting:
  8. Ta Fryzia to taka Fruzia raczej.Fruwająca :evil_lol:
  9. Lenistwo ! Dopadaj stonkę ! Ale już !:mad:
  10. A może by Ją tak przez pączkowanie ...?:cool3:
  11. Tego to nie wiem, bo nie widziałam, ale z Tolą naradzałam się w sprawie tymczasu.Tylko, kto ją weźmie, jak niby zdrowa (tak powiedział schroniskowy wet) a świństwo nie znika.:placz:
  12. No właśnie - ja też, po obejrzeniu zdjęć , zwróciłam uwagę na ten wygięty kręgosłup. Dlaczego ?
  13. Jak "towarzystwo" wolontariuszek za bramę nie chce wpuścić to raczej trudno będzie.Ja jestem za "partyzantką".Jak się już uda wejść.
  14. Jednak trzeba Cię sklonować.:cool3: Nie unikniesz zabiegu.
  15. A ja im nie współczuję.Niech by się i odwinęły.:mad:
  16. No to niech on tylko na tym popatrzeniu poprzestanie .Kurrrde :angryy:
  17. Irysku, piszesz: "ale to ciagle malo. dobrze, ze teraz cos sie bazarki ruszyly, wpadnie moze i z 5 dyszek" A ja Ci mówię: to już więcej, niż nic.:loveu:
  18. Jedno moje kliknięcie (nawet już) i Pola wraca na allegro.Chyba nie ma wiele do stracenia.
  19. Gdzie ja mogę "dorwać" tę cudną gazetkę ? Bo jak bym ją miała, to walnęłabym na allegro, że pies jest sławny, że piszą o nim w gazetach, że dziennikarze- psiarze interesują się jego losem, że to chyba jakiś znak, że jest wyjątkowy ... i takie tam szmery - bajery.
  20. :cool3:Rozumiem, że nie zarazi, ale jakoś nie jestem przekonana do tego leczenia. Jakiś miesiąc tem moja suka miała świerzb uszny.Była diagnozowana od ręki, mikroskopowo. Dostała advocate "na grzywę", ale oprócz tego czyściłam jej ucho czymś tam i smarowałam preparatem p/świerzbowym Novoscabin (w butelce, jak syrop - 18 zł). I wet w klinice na Stefczyka (Lublin) powiedział, że to nie jest zaraźliwe ( bo uszny).Jednak profilaktycznie dał Advocate i dla drugiego mojego pupila. Jest jeszcze świerzb drążący i ten jest zaraźliwy dla wszystkich .I wygląda nieciekawie, bo pojawiają się na ciele takie łyse placki.Ten rodzaj świerzbu zagraża życiu psa. Wydaje mi się, że należałoby [B]nazwać te zmiany skórne[/B] :roll: I tak na chłopski łeb - na zmiany skórne jakieś zewnętrzne leczenie też się stosuje. Nie odbierajcie tego,proszę, jak mądrowanie się, ale myślę, że skoro nie ma poprawy ... a poszukiwany chociaż DT ... o który trudno ... to stan skóry Luny całkowicie stawia ją na marginesie i na końcu kolejki oczekujących. Jeśli to pomoże, to sfinansuję wizytę i leki dla suki, ale wyciągnijcie ją do jakiegoś sensownego weta, a jak się nie da to idźcie do takiego , pokażcie mu zdjęcia.Może coś zaocznie poradzi, biorąc pod uwagę stosunki wolontariusz - kierownictwo schronu.A wy byście tam suce jakoś smarowywały ... partyzanckim sposobem :cool3:
  21. Wszyscy tylko o śliniaka pytają; jak się czuje , jak tam łapki, dupki, jajka ... Ale jakoś nikt nie pochwalił demi, że tak dzielnie zniosła noc na legowisku :evil_lol: Bo, że świetna z niej siostra "niemiłosierna", to już zauważyli wszyscy.:ylsuper: Demi - tak serio - jak Ty się czujesz ? Wytrzymasz to tempo ? Masz jakąś pomoc przy reszcie psów, czy tak Cię zupełnie rodzina porzuciła w tym młynie ? A na leczenie, to pieniądze są ? Gdybym mieszkała we Wrocku, to bym Ci gar-kuchnię załatwiała, jak ciocia Jadzia z "Rodziny zastępczej". Nie wiem tylko, czy byście mu nie podżerali z michy, bo ja dobra kucharka jestem ( i skromna:cool3:).
  22. Oooo ! A koty jakie duże sobie "uhodowałaś" ! :evil_lol:
  23. Jak te zmiany skórne - lepiej ? Gorzej ? Są w ogóle jakoś leczone ?
×
×
  • Create New...