Jump to content
Dogomania

matrioszka2

Members
  • Posts

    6495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by matrioszka2

  1. Toooooluuuu .... gdzie jesteś ? Czy Ty czytasz to samo, co ja ?! Gdzie się podziewasz, kiedy tu tyle ważnych rzeczy się wylęga ?!:multi::multi::multi::multi: Postanów coś.Zarządź tu nami.Szef nam potrzebny !:mad:
  2. I ta malizna rdzawa też.Tylko niech ja dożyję do weekendu.:roll:
  3. Inka - prześliczna. Od cioci Asi ma bankowo allegro ;)
  4. Gdyby był, to mogę mu allegro zrobić.Takie rasowce, to strasznie wydelikacone.Im mniejsze, tym gorzej.:shake: Szkoda, że nie będzie więcej zdjęć :placz:
  5. Gadanie ! Chyba wiem, czy czuję się powalona , czy nie !:mad: Jak tak piszesz, to już mam zgięte kolana :mdleje: Tylko mi nie pisz, że to ze starości ... taki przykurcz :evil_lol:
  6. Ja też nie.
  7. Tutaj jest to cudo: Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Lublinie
  8. Stare jest na Pancerniaków, a nowe na Metalurgicznej.W Lublinie. Nie znam adresu internetowego, ale to nie problem znaleźć.Wszystko tam pięknie pokazane.I personel tak ślicznie ubrany.W ogóle - cacy:razz: Tylko - jak długo ?
  9. No i ujawniła się ta druga :multi: chętna z fantami. [B][SIZE=3]Kto jeszcze dorzuci coś od siebie ?[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Kto zrobi bazarek ?[/SIZE][/B] Coś czuję, że artyzm prac cymbianki powali wszystkich na dogo.Niezła kaska się kroi. Nie możemy nie wykorzystać takiej szansy ! Tabs czeka. Cymbianko - kochamy Cię :modla::modla::modla: Nie trać z nami kontaktu. My , na pewno, Cię nie opuścimy :evil_lol:
  10. Dla wyjaśnienia ... To nie jest to samo schronisko.To, o którym piszesz jest na innej ulicy i nadal jest takie, jak piszesz :shake: To schronisko to nówka.Dlatego błysk.
  11. Masz jakiegoś paskudnego wirusa, bo aż posty przeskakują :evil_lol:
  12. No, Bajeczko, coś mi sie wydaje, że na razie to Ty potrzebujesz wsparcia.Leż, grzej ...hy ...hy...hy..:cool3: i nie trać z nami kontaktu.Zdrówka !
  13. Czyżby jakieś normalne miejsce ? A personel ...?:cool3:
  14. No i nareszcie konkrety ! Kasa jest ? Gdzie, kiedy i za ile zabieg ? Proponuję cały czas zaglądać na wątek "[B]PRZYGARNĘ PSA[/B]". Allegro będzie na 150 % - przecież obiecałam. W niedziele coś ślicznego spłodzę (tekst, znaczy się :evil_lol:)
  15. Funiu, moja droga ...:cool3: , a czy Ty umiesz robić bazarek ? Bo już są dwie osoby, które chętnie fanty zaoferują.Przemyśl temat ...:mad:
  16. Kto z wolontariuszy kaliskiego schronu jest na dogo, niech się odezwie do mnie. A w ogóle , ilu jest wolontariuszy ?
  17. Na stronie schroniska widziałam takiego malutkiego sznaucerka (taki srebrny).Czy on tam jeszcze jest ? Może więcej danych ktoś mi poda.Jakieś allegro by się przydało.I więcej zdjęć.Koniecznie.
  18. Jak się mają sprawy w Kaliszu ? Porażające jest to, co przeczytałam na tym wątku.Zastanawiam się, kto zatrudnia tych ludzi ? I po co ? Jeśli tak mają wyglądać "schroniska", to ja poproszę nie wyłapywać tych biednych zwierząt.One lepiej sobie poradzą na wolności. Przynajmniej tego zaznają.Ci lepsi nakarmią, może nawet wpuszczą za próg. Przy takich "ludziach" nie mają szans.Co się dzieje z tym światem ? Jestem rodowitą kaliszanką.Dawno temu wyjechałam z rodzicami na drugi kraniec Polski.Zawsze byłam dumna z miasta , w którym urodziłam się, zostawiłam całą najukochańszą rodzinę i dokąd przynajmniej trzy razy w roku wracałam.Byłam dumna ... A teraz nie wiem ... Tak mi smutno :(:sadCyber: Jak Wam pomóc ?
  19. A może by tak zepsuć gałeczkę od kaloryferka ? Tak coś rozbić, "rozpęc". :mad:Przylecą z francuzem , żeby śrubę przykręcać ?
  20. A ty, Fryziu, to jakaś taka krnąbrna jesteś:shake: Na pierwszą stronę raz- dwa !:mad:
  21. Fryziasta to jakiegos pecha ma :shake: gdzie jestes domku:-( Spokojnie. "Nie od razu dom Fryzi zbudowano" (czy jakoś to tak się mówi):cool3:.
  22. No to Was przytulam, a bidulka smyram za ucholkiem.Wytrwałości życzę.:thumbs:
  23. I tak trzymaj.Wychuchane, wymuskane, wypielęgnowane nie może iść do kolejnej "pomyłki".Już lepiej zatrzymać. Będzie dobrze.:thumbs: Idź spać, bo kolejny dzień orki przed Tobą.Zdrowie musisz mieć.Wciąż żałuję, że jestem tak daleko.Studiowałam w Opolu i pomyśleć, że miałam tam zostać. Dziś byłabym bliżej Was, a tu doopa :placz: Dbaj o siebie, bo jak podupadniesz, to .... I przytulaj dzieci. Mam dwa psiutki przygarnięte ze schronu i ulicy. I złapałam się na tym, że jakoś częściej "miewam je w swoich rękach" niż dzieciaki. Mamy od lat takie hasło "Dzień bez przytulania jest dniem straconym" i pilnujemy się.Choć chłopcy mają 11 i 14 lat... Wszyscy kochamy przytulanie.
  24. Magduniu, dziękuję za uznanie.Starałam się jakoś tak inaczej... Może za dużo o tych tendencjach w świecie, ale jakoś nie potrafiłam tak od razu wypalić o trzójłapku.Chciałam najpierw skłonić czytelnika do refleksji.To tak dla wyjaśnienia. Tolu, będzie cegiełkowe.W tym tygodniu.Jeśli ja teraz dam 50 i agusiazet 50 to jest już na 10 dni u Murki. [SIZE=3]Dziewczyny, chłopaki - zróbcie jakiś bazarek ![/SIZE][SIZE=1](kto ma wprawę i chęć, niech się odezwie)[/SIZE] [SIZE=3]Deklarujmy fanty ! [/SIZE] Razem coś wyskrobiemy.Ja mam kilka książek, nowe duże puzzle ... coś tam jeszcze się znajdzie. Dozbierajmy do tych 300 i miesiąc będzie. Może kilka osób zdeklarowałoby się jako wirtualny opiekun i dawaliby po te 20-30 zł na miesiąc. Damy radę.
  25. Demi, będzie ciężko, ale jak zobaczysz, że oddałaś go w cudne ciepłe ręce, to z czasem serce przestanie Cię boleć.Bo i Ty serce masz, jak dzwon.Ja się na tymczasem całkiem nie nadaję.Ty jesteś dzielną dziewczynką.Będziemy Cię wspierać. Jeśli ktoś by mnie pytał - lepiej do bloku, do tych ekstra ludzików.Jeśli w tej drugiej rodzinie taka tragedia, to nie ma sensu,masz rację - będą mieli dla niego coraz mniej czasu, aż w końcu wcale.Później będzie przeszkadzał i poślą go ... nie wiadomo gdzie.Znam to z "własnego podwórka".Mój tata, chorujący na raka, a po zawale, marzył o jamniku.Mówił, że spacery wzmocnią go.Kupiłam jamnika.Tata był całkiem sprawny.Z czasem przestał być.Cała rodzina skupiła się na tacie ... morfina ...walka o jakość życia, o nowy dzień... Pies stał się zawadą.O świcie mama przyprowadziła mi psa z całym wyposażeniem.I z płaczem powiedziała, że przeprasza, że to ponad jej siły, że nie może, nie ma czasu, bo cały czas opatrunki, zastrzyki, nocne czuwanie ... Zrozumiałam, że to był błąd, ale nie taki najgłupszy. Tata niedługo umarł.Marzenie choć w części zostało spełnione. W końcu jamniorek zamieszkał z nami.Potem okazało się, że mój 2- letni syn ma alergię.Pies trafił w do cudownej rodziny, gdzie akurat (szczęście w nieszczęściu) zdechł uwielbiany jamniczek.Nasz zajął jego miejsce.Miał swój fotel i miejsce przy stole.Żył, jak król.Można powiedzieć, że wszystko zakończyło się happy endem. Nie dawaj psa do rodziny, gdzie jest choroba.Nawet, jesli będzie naj - najlepsza.Z punktu widzenia warunków lokalowych.Przynajmniej na razie.
×
×
  • Create New...