-
Posts
6495 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by matrioszka2
-
Z tym podawaniem antybiotyku to jest trudno, bo nie mogę wejść w kompetencje weta, który opiekuje się (?) psami w schronie.Gdybym chociaż była wetem z innej parafii ... A tak co powiem kierowi, że przyszłam leczyć psa, a on mi powie: kto panią upoważnił ? Chyba, że w stanie wyższej konieczności dostanę receptę , wykupię i jakoś tam podam . Kometo, a co to za antybiotyk ? Ma jakiś ludzki odpowiednik ? I podaj nazwę środka do dezynfekcji oraz potrzebną ilość. Kometo ! Golf ! Przyjeżdżacie ? Kometo, czy zabrałabyś sznupkę do Wawy "do przekazania" ? O której godzinie planowany jest ten "napad"?
-
Bezik, kudłate beżowe cudeńko MA WSPANIAŁY DOM!
matrioszka2 replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Lady, zmień proszę tytuł i przenieś wątek do ZNALAZŁY DOM. Nasze cudo od dziś wabi się FADO (czyli Los; Przeznaczenie).Tam będę dodawać nowe info. Dzisiaj Pani też dzwoniła.Napisałam tu o naszej rozmowie, ale mi zeżarło i się zniechęciłam. Fado nadal cudowny.Noc spokojna.Dwa razy zakaszlał.Jutro przegląd u weta.Odezwę się. Pa ! -
Dzisiaj zadzwoniła Pani z informacjami , oczywiście o CUDOWNYM Beziku. Nowy dom - nowe życie - nowe imię - [COLOR=Red][B][SIZE=4]FADO[/SIZE][/B][/COLOR], co (podobno) oznacza Los, Przeznaczenie. Otóż Fado spokojnie poddał się kąpieli.Od razu pojaśniał.Noc minęła spokojnie.Podobno kaszel go dwa razy złapał.Zauważono, żę pociągał siurdaczka.Może coś z cewką ..:roll: Młodzież podczas spaceru zauważyła, że pies nie siusiał; podobno do wody też nie za bardzo się rwie.Przed chwilą otrzymałam esemesa, że i owszem - zrobił.Mało, ale zrobił.Jutro czeka go wizyta u weterynarza. "Rozkręca się". Ogonek coraz mocniej się buja."Odtaje powoli" - jak powiedziała opiekunka. Fado boi się gwałtownych ruchów ręki.Jedzenie, na razie jak dla chorego (ryż, indyk, marchewka ).W małych porcjach.Traktują go jak gościa i niemowlaka w jednej osobie.To chyba wystarczy. Ze zdjęciami to jeszcze poczekamy, bo musi się całej rodzinie sytuacja ułożyć, a emocje opaść.Wiecie, jak to jest ... :cool3: Rozmawiałyśmy pół godziny i przez ten czas tylko "och" i "ach" i "puć-puć-puć". Super ludzie. Wiem, że niewiele piszę o Panu, ale On też był dość przejęty, i też pytał, i próbował z psem nawiązać kontakt.Podobno pierwszy był do tego, żeby adoptować sierotkę.Poza tym tylko z Panią konwersuję, więc o Panu trudno więcej napisać. Odezwę się jutro.
-
No właśnie u Poker ten DT, ale podobno teraz Ją choroba rozłożyła, więc odwlecze się w czasie. Tak sobie pomyślałam (chyba) rozsądnie: poobserwuję psa; jeśli zobaczę symptomy choroby - zostanie i : albo z tego wyjdzie, albo nie.Nie możemy komuś "sprzedać" chorego psa.Nie wezmę go na obserwację do siebie, bo też mam psy.Nie zawiozę go na obserwację do kliniki, bo zwyczajnie kasa potrzebna i to niemała.Dlatego musi zostać.Najbliższy tydzień pokaże. Leni, no coś Ty ! - ja jestem poważną kobietą:cool1:
-
Słuchajcie jest problem : dla spanielowatego jest DT we Wrocku, ale ... Kierownik coś nadmienił, że był ( na coś tam ) szczepiony, ale szczepionka nie zadziałała i " już ma suchy nos i zaczyna chorować" (znawca albo prorok). W DT są psy.Jak sprawdzić, czy spanielowaty jest zdrowy i można go wysłać do Wrocka ? A jednocześnie, po ,wyprowadzeniu psa, ni9e być na niego skazanym, bo : pies za bramą należy do mnie. Radźcie .
-
Na ostatniej focie jest czarny szczenior i na środku taki kulisty, pod łapami Buraska - zaborcy(myślałam, ze mie zeźre i wyoblizywa do cna .Portki ciągał wte i wewte.Łobuz; nie mogłam diabła do zdjęcia utrzymać.) .... To te sierotki ... Aha, sznupka jest nadal.Naszczekała mi dzisiaj w twarz, siura jedna:evil_lol::mad:
-
Bezik, kudłate beżowe cudeńko MA WSPANIAŁY DOM!
matrioszka2 replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Po informacji od teresz10, że dzwoniła Pani chętna do adopcji Bezika, oddzwoniłam na podany przez Nią numer. Obiecałam, że dzisiaj sprawdzę, czy pies jeszcze jest w schronisku. Oddzwoniłam około 10-tej. Pojechałam z Gryzeldzią. Ona tam też śmigała jakieś foty, ale jakoś nie wstawia (chytruska jedna :mad:). Tak się złożyło, że kierownik na dzisiaj zaplanował dezynfekcję wszelkiego „ruchomego i nieruchomego” majątku. Zapowiedziałam przyjazd rodziny z Warszawy. Kierownik powiedział, że psa odizoluje. Na korbce od „studzienki” (przy rabacie, na środku) pozostawiłam w woreczku kiełbaskę wraz z tabletką p/wymiotom). Przewidziałam, że z trafieniem do schroniska będą mieli kłopoty, więc, kiedy minęli Kock, ruszyłam na obwodnicę i tuż po jej przecięciu stanęłam na poboczu i zaczekałam. Niedługo. Na miejscu okazali wielkie zdumienie, że na takim (…) jest schronisko i nie ma do niego oznaczeń. Zapewnili, że nigdy by tam nie trafili.:diabloti: Za bramą przywitał nas Darek. Oni , zachwyceni, rzucili się w kierunku psa. Pies nie odwzajemnił entuzjazmu.:evil_lol: Zaaplikowałam tabletkę. Państwo w tym czasie wypełniali stosowne druki, a ja ucinałam sobie miłą pogawędkę z młodym opiekunem psa. Nowi Państwo Bezika przyjechali ze stolicy. Mieszkają w bloku. W kwietniu, po 11 latach wspólnego życia, pożegnali suczkę beagle'a. Bezika wypatrzyli na allegro. Pani nie pracuje. Syn ma lat 17, a córka – 20 (studiuje medycynę). Tworzą piękną rodzinę. Emanował z nich spokój, łagodność i troska o zwierzaka. Widać było, że bardzo są przejęci. Zadawali wiele pytań. Nie okazali chęci zobaczenia innych psów.:crazyeye: Tylko TEN i koniec. Nie był za mały, za duży, za biały, za kremowy, za szorstki, za …. Pani powiedziała, że jest taki „jak w sam raz”. Kiedy mówiła o nim, używała jedynie określeń: prze-kochany, śliczny, uroczy, cudowny, cudny, piękny … Wzajemnie, między sobą upewniali się, że wszystkim przypadł do gustu. Z wielką radością i zadowoleniem oddawałam Im psa. Nalegali, by się z nim przespacerować, trochę oswoić. Pomysł był na tyle dobry, że Bezik zrobił to i owo, i kłopot mieli z głowy. Kłopot … hmmm... Kłopot był z wsadzeniem Bezika do auta. Zrobiłam to na raty: łapy przednie, w górę tułów i … dopchnięcie doopki.Victoria !:multi: Przypadł do siedzenia i tym samym położył się na udach młodzieńca (właściciela cool hair’ów).Potem dobiła siostra (cud urody, łagodna w rysach blondyneczka). Poznanie tej rodziny sprawiło mi wyjątkową przyjemność .Beziul to miał takiego farta, żeeeee… kurdeeee, aż mu zazdroszczę.:Cool!::Cool!::Cool!: Pod wieczór złapałam jeszcze Panią na komórkę … Właśnie przestąpili próg domu. Dzieci zostały z Przyjacielem na dworze. W podróży nie było żadnych ekscesów. Później odważnie usiadł i rozglądał się po samochodzie, obserwował widoki. Pani oczywiście powiedziała, że zachowywał się CUDOWNIE – „tak, jakby z nimi jeździł od zawsze”. Szykowali się do wielkiego przedsięwzięcia – kąpieli. Żeby zakończyć to moje bla, bla, bla …. Pani obiecała informować o pupilu; młodzież poprosiłam o zameldowanie się na Dogo i odnalezieniu tego wątku, celem umieszczenia fotek. Podpowiedziałam też CUDOWNE :cool3: Metamorfozy. Z wielką satysfakcją przyjęłam słowa uznania za zaangażowanie i pomoc.:B-fly::B-fly::B-fly: Spoxik … Sprostowałam, że ja to Pikuś (pan Pikuś :cool1:), ale nad Beziulem pracowała gromada ludzi i nie ma lekko. Nie wymieniałam z nazwiska i imienia, ale myślę, że mi to wybaczone zostanie.:modla::modla::modla::modla: -
[quote name='Paulina_mickey']A może wystawić kilka psiaków? Spanialkowatego i CUDAKA? :modla: Słuchajcie czy mogę założyć wątek tej suce z tym guzem na narządach rodnych? Może znajdzie się dla niej pomoc i nie zostanie uśpiona??!! Bardzo mi jej szkoda :-([/QUOTE] Kochana, mnie też, ale evl ma rację - tysiące. Gdyby się skonsultować z wetem dogomaniackim (np.jogi)... niech on się wypowie.Ogólnie, ale zawsze to wet. P.S. Lecę na wątek Bezika.Obiecałam napisać o jego odjeździe.
-
Nowy,spanielowaty jest cudny.[B]Elegancik[/B] straszny i przytulaka.Ale trzeba go szybciutko zabrać na DT. PROSZĘ,PROSZĘ.... !!!!!! Serce mi pęknie jak takie cudo tam umrze. Jak się wstawia teraz emotki?[/QUOTE] 1. No to dzieła, gryzeldziu - ALLEGRO ! 2. W opcjach zaawansowanych A Paulina, jak rozumiem - planujesz bazarek dla WIELKIEGO GACKA ? Oczywiście wszystkie moje zdjęcia do wykorzystania.
-
Bezik, kudłate beżowe cudeńko MA WSPANIAŁY DOM!
matrioszka2 replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina_mickey']Tak tak używajcie czego chcecie. A ja jesli nie macie nic przeciwko chciałam przemianować intencję bazarku własnie dla Froda. Co Wy na to?[/QUOTE] Właśnie to chciałam zasugerować ("...grosika na Frodzika...") -
Bezik, kudłate beżowe cudeńko MA WSPANIAŁY DOM!
matrioszka2 replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='evl']Super, że ciachuś jedzie do domu :) Matrioszka, podpisujecie z Panią umowę? A co z kastracją, w schronie załatwią czy Pani we własnym zakresie się tym już zajmie? Wiem, zaraz będziesz znowu narzekała, że się czepiam, ale lepiej być zbyt ostrożnym niż żeby coś głupiego się stało, np. żeby Bez poleciał za suką w cieczce czy coś :oops:[/QUOTE] evl, to nie ja go wyadoptowywałam , więc ... Umowę Pani podpisała na miejscu i kwit odpowiedni też dostała.Widziałam.O kastrację sama zapytała, więc myślę, że załatwi to we własnym zakresie. A że się czepiasz, to wszyscy widzą :mad::evil_lol: -
[quote name='Paulina_mickey']Ale cudo z tego psa :mdleje: [URL]http://i45.tinypic.com/2h3ugbq.jpg[/URL] I te oczy :loveu:Po prostu zakochałam się... [URL]http://i47.tinypic.com/5b6uxd.jpg[/URL] A jego trzeba jak najszybciej pokazać ciotkom od spanieli.[/QUOTE] Tak, tak on jest rewelacja.Taki oszołom , że nie wiem co !:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Widzę go w domu z ogrodem (tylko , kurde , adresu nie widzę :-(). Ten drugi, to [B][COLOR=Red]na cito do wyjęcia[/COLOR][/B], bo jak zaczyna chorować, to ... A to cudny piesek.Kilka dni w schronie.Do bloku z powodzeniem. Ja to się chyba też za allegro wezmę, skoro, tak dobrze nam poszło z Bezikiem.:loveu: Paulino, gdybyś znalazła czas (ja tu już przyrosłam do krzesła), to wyłuskaj nowe szorściaki, które tu wkleiłam i wrzuć do Szorściaków w potrzebie.Pliiiiiz ....
-
Z optymistycznych informacji mam taką, że Bezik ogromnie i w całości przypadł Państwu do gustu.Podróż zniósł dzielnie, bez ekscesów.Przypuszczam,że ma właśnie za sobą traumatyczne przeżycie ... - kąpiel. O jego pobycie w nowym domku będę informowała w miarę napływu informacji. Nowi opiekunowie Bezika są prze-wspaniałą ,"ciepłą", spokojną rodzinką.Aż miło spotkać takich ludzi.:lol:Cała czwórka przyjechała po pupila.Wszyscy byli bardzo przejęci. Psiutowi tak się fartnęło, że hej ! :Cool!::Cool!::Cool!:Szczegóły na wątku Bezika (za chwilkę). Dodam jeszcze, że znaleźli go na [B][COLOR=Red]allegro[/COLOR][/B].Gryzeldziu, możesz być dumna.A ja z Ciebie, boś lubartowianka. Musiałam wyjechać im na spotkanie i "pomóc w nawigacji".:evil_lol: W życiu tam by nie trafili ! - sami to przyznali.:mad::shake:
-
13. I szczeniara "Dzika"w towarzystwie szczeniaków, których matkę przetrącił samochód. Jedenaście sztuk Z objawami ogólnego osłabienia, odwodnienia ,słaniające się Jedne w lepszej, drugie w gorszej formie. Wykulały się niektóre z budy. Raczej nie do uratowania. Brak odporności Chyba już ich nie ma Całego świata nie da się uratować . [IMG]http://i50.tinypic.com/n3nmvs.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ludpgm.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/net85u.jpg[/IMG]
-
9. Kłapciuch. Leżał spokojnie. Nie wiem, czy już był. Śmieszny. Duży. Ten odbyt coś mi się nie podoba, ale może ja się mało znam [IMG]http://i48.tinypic.com/20qjjp4.jpg[/IMG] 10. W boksach w kącie, przy drugiej furtce (po prawej od wejścia) szorściak (zdaje się, że był na foto ) i jakiś malutki staruszek. Sympatyczny piesek. [IMG]http://i48.tinypic.com/2f03zi0.jpg[/IMG] 11. Wilczakowata suka. W pierwszej izolatce. Czeka na rozwiązanie. [IMG]http://i50.tinypic.com/wlpzeh.jpg[/IMG] 12. Jak na taki guz nowotworowy w dość dobrej formie, ale niestety do uśpienia.Widać go. [IMG]http://i46.tinypic.com/10zqvqt.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i49.tinypic.com/103ylfo.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/ogdyjc.jpg[/IMG] 7. Malizna z boksu za izolatkami. Ona już była. Teraz stała , sierotka i cała się trzęsła. Nieśmiało podeszła do krat .Czekała na głaski. Później obserwowała z daleka. Prawdziwy wdzięczny nakolannik. [IMG]http://i48.tinypic.com/2dtru49.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2yuekpd.jpg[/IMG] 8. Ten piękny też już był, ale pewnie nikt nie dostrzegł jego wyjątkowej urody. W boksie był z czekoladką , tuż przy drugiej furtce, w kącie. Tam szukajcie tej ślicznoty. Kolakowaty. Pod kolano. [IMG]http://i49.tinypic.com/2e0jnll.jpg[/IMG]