Hej! Nareszcie siadłam do kompa, który jest aktualnie oblegany przez mojego męża...
Przyjechaliśmy z ocenami doskonałymi:) Ja jestem bardzo zadowolona:) Stawki były bardzo duże, labki światowej sławy - nie jeden piękny zszedł z dosk. bez lokaty... Mało widziałam, bo dużo czasu spędzałam na ringu, zimna nie czułam, ale moja córka zmarzła bardzo, ja natomiasy leczę tzw. zimno:( Co do organizacji - nie będę powtarzała tego co pisaliście... Nigdy więcej pedigree, czy jak to sie tam pisze! U nas w Toruniu na krajówce lepsze pucharki i więcej nagród!