Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. no dodzwoniłam się... ufff burza zerwała linie telefoniczne i pani nie ma stacjonranego telefonu teraz. A wiadomo jak to jest z komórkami u starszych osób :cool3: Chwilowo decyzja o przyjeździe Luki musi być przełożona. Jest to zalecenie weta, ze względu na dobro drugiej suczki tej pani, której dni są policzone... :roll: Ta starsza sunia juz właściwie nie wstaje, jest pod ciągła opieką wet, lekarz powiedział że w tej chwili wzięcie nowego młodego i energicznego psa po prostu by ją dobiło. Trzeba wiec poczekać. Choroby tej suczki są bardzo zaawansowane, lekarz ma podjąc decyzję czy juz czas pozwolić jej odejśc. W tej sytuacji rozumiem to i poczekam.
  2. allegro ma tylko Dżok i Luka chyba ze ciotki inne wystawiały jeszcze któregoś :p
  3. Juz się robi :user: Amstafowo-bullowate psiaki w schronie to: 1 - GAMBIT ma ok 5 lat, wykastrowany, zgodny z psami, łagodny do ludzi. Przylepa...wygląda jak wiecznie uśmiechnięty. Ma jedną wadę - wszędzie szuka drogi ucieczki, kilka razy uciekał ze schroiniska, chyba dwa razy był adoptowany - uciekał z nowego domu (chociaz jak dla mnie był wystarczająco dobrze pilnowany, a pewnie tylko pozostawiony samemu sobie na podwórzu :cool1: ). Nie nadaje sie raczej do domu z ogrodem - bo moze sie podkopywać. Ale cieplutkie mieszkanko i mądry właściciel - jak najbardziej! Razem w schronisku od kilku lat. [IMG]http://images21.fotosik.pl/208/84fc7105a24304bb.jpg[/IMG] 2 - MOLY ma ok 2 lata, w schronisku przebywa równy rok. Dużo szczeka, ale tylko udaje groźną. Zgadza się z psami, obcych straszy swoim szczekaniem, ale tak naprawdę jest łagodną suczką. [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/922a.jpg[/IMG] 3 - BRUNO - Mix amstafa - być moze ma cos z tosy, bulmastifa (?) Pies ok 5 lat, w schronisku od ponad pół roku, jego sytuacja długi czas była niewyjaśniona, bo to "dowód w sprawie" - facet poszedł do kryminału. Teraz jest juz do adopcji, jest wykastrowany. Jest miłym, spokojnym i zrównoważonym psem, łagodny dla ludzi i psów. [IMG]http://images21.fotosik.pl/208/d604dd350f587755.jpg[/IMG] 4 - LUKA ok 2,5 roku, w schronisku od grudnia 2006. Bardzo miła, spokojna i łagodna sunia. Raz adoptowana, po kilku dniach oddana. Przy6jacielska, spragniona pieszczot, kochana. [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1232%5B1%5D.jpg[/IMG] 5 - DżOK ma ok 6 lat, łagodny dla ludzi, na spacerze na inne psy uwagi nie zwraca, ale w boksie owszem. ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Zna podstawowe komendy. Jest miły dla ludzi, ale nie jest raczej typem pieszczocha, ma swój charakterek. Na spacerze idzie ładnie, nie wyrywa się. W boksie jest bardzo niewyżyty, że demoluje swoją budę z nudów. BARDZO PILNE! [IMG]http://images24.fotosik.pl/8/5b47f4e27b8747e5.jpg[/IMG] 6 - młody piesek ok 1,5 roku, sympatyczny i miły, zgadza sie z innymi psami. Ma cięte uszy :cool1: Pies energiczny, bardzo rwie sie do ludzi, w boksie grzeczny i smutny. [IMG]http://schronisko.icx.pl/images/zoom/EFYNCK/p1430.jpg[/IMG]
  4. oooo jeszcze Basia nie ma ode pieska :diabloti: :eviltong:
  5. ja dzwonie około 20 razy dziennie :roll: Mam nadzieje ze się to wyjaśni. W koncu to nie są jacyś gówniarze któzy sie zabawili czyims (psa) kosztem :cool1: Wydaje mi sie, że rozmawiałam z powaznymi ludźmi do diabła. I nawet jesli z jakichkolwiek powodów zmienili swojaą decyzje to wypadałoby o tym poinformowac :p
  6. oj tak głupota ludzka mnie przeraża :angryy: ta dziewucha chyba z 40 minut ze mna na gg pisała, jakie to ma swietne warunki itp zgodzila sie na sterylke suni, wypytywała o wszystko... brrr :angryy: a odnośnie Luki - bede cały czas próbowac tam dzwonic, moze sie cos stało ... sama nie wiem co o tym myslec. :shake:
  7. [quote name='Tengusia']wiesz do ciebie to strach jechac :razz: jeszcze jakis amstaffik mi sie spodoba i co na motorze bede musiala go do domciu zawiezc :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/quote] jak Ci sie jakis spodoba to ja Ci go zawioze :eviltong: albo pozycze przyczepke :evil_lol:
  8. ja zupełnie tego nie rozumiem... to są ludzie na emeryturze, mają dwa psy, więc raczej na długo z domu sie nie ruszają :roll: poza tym kontaktowałam się też z wnuczka tej pani i ona o niczym nie wie, żeby mieli gdzies wyjezdżać. Wczoraj jeszcze wieczorem do niej dzwoniłam i prosiłam, żeby ta pani-babcia sie skontaktowała pilnie ze mną, jakakolwiek by była decyzja... Ale cisza... Będe próbować dalej dzwonic... Bo z drugiej strony - komórka nie jest wyłaczona, jest sygnał, a stacjonarnego tez nikt nie odbiera... A wiecie jeszcze jak sie ostatnio wq**** - jakas dziewucha umawiała sie ze mna ze chce ode mnie suczke owczarka, dała mi telefon, miałam zadzwonic do niej wczoraj i umowic sie na sprawdzenie domu. A ta pi*** dała mi nieprawdziwy numer telefonu :crazyeye: Myslałam ze mnie cos trafi na miejscu :angryy: Takze nic mnie juz nie zdziwi :shake:
  9. dzisiaj takze dzwonie cały dzien i nikt nie odbiera. do cholery o co tu chodzi :angryy: ? ale mnie ludzie wqrwiaja ostatnio...
  10. [quote name='Tengusia']Oj zaluje i to bardzo bardzo :-( ale co zrobic jak nasze plany ukladane byly z dnia na dzien :p Basia tez dowiedziala sie rano w sobote ze wlasnie do niej jade :eviltong: takze Daria nie zdziw sie jak ktoregos dnia zadzwonie ze jestem w drodze do ciebie :evil_lol:[/quote] a do nas to nie przyjedziesz...? :mad: :obrazic:
  11. no to suuper! te fotki z forum są wystarczające. jak tylko plakaty będą gotowe to oczywiscie pokaże :lol: fotka "przed adopcja" to bdzie taka moja zza kraty, a fotka "po adopcji" Bolesława z Fazulcem na kanapie :eviltong: Wybrałam sporo takich metamorfoz na plakat, ale ostatecznie ten co projektuje plakat wybrał cztery. Bo w sierpniu schronisko obchodzi 10-lecie istnienia. Plakaty beda wisiec na miescie i mają zachęcać do adopcji schroniskowych psiaków!
  12. heloł Tengusia! a ja z takim pytaniem :cool3: - czy nie masz nic przeciwko, żeby foto Bolesława i Fazulcowej było na plakacie z okazji 10-lecia schroniska :oops: ? Chodzi o metamorfozę przed i po adopcji :cool3: ... powiedz że sie zgadzasz, powiedz :eviltong:
  13. chyba za wczesnie było na radość :angryy: szlag by to trafił chciałam jechac w niedziele zawieźc Luke do tego Krakowa. Od wczoraj próbuje sie dodzwonic do tej babki - i na stacjonrany i na komórke. Nikt nie odbiera, dzwonie co kilkanascie minut w róznych porach, cholera nikt sie nie zgłasza. Dzwoniłam tez do tej wnuczki, z która najpierw rozmawiałam - ona nic nie wie. Po prostu juz mi nerwy puszczają, na jaką cholerę ludzie maja komórki, że ich nie odbierają :angryy: nie wiem co jest grane.... :mad:
  14. szlag by to :angryy: facet go jeszcze nie odebrał... ma jeszcze godzine czasu dzisiaj , no chyba ze w przyszłym tygodniu
  15. [quote name='evaxon']mieszkam w okolicach 3maja bede sie rozgladac:razz: a na kiedy ma rozwiazanie??:razz: [/quote] nie wiadomo. kotka została zabrana z łodzi od menela, który ja chciał zabic siekierą. u nas była niecały jeden dzien i zwiała. jest bardzo przestraszona, nieufna. porozglądaj sie jak mozesz, bo mi strasznie żal tej kotki. Najlepiej patrzec wieczorem, bo w dzien to pewnie nie wyjdzie. A swoją drogą, skoro mieszkasz w okolicy 3go maja, to moze sie znamy z widzenia :p ? moze kojarzysz białego kudłatego małego psa :cool3: ?
  16. [quote name='evaxon'] modliszko a uciekła ze schronu? czy z domu? jesli z domu to na jakiej ulicy?[/quote] uciekła z domu, od mojego TZa, nocą wymkneła sie jakims cudem do drugiego pokoju a tam on zapomniał lufcika przymknąć... :-( Zaginęła dokłądnie róg Warszawskiej i 3-go maja... ale teraz moze byc wszędzie. To jest bardzo ładna, charakterystyczna kotka, nie zwykły dachowiec...
  17. heeej, rozejrzyjcie się czasem w Pabianicach za kotką szylkretką proszę... dwa dni temu wyskoczyła z okna, jest ciężarna, od 2 dni jej szukamy nigdzie ani śladu :-( kotka brązowa, umaszczenie - szylkret, półdługi włos, puchaty ogon. w sobote miała jechac do domu do warszawy....:roll:
  18. Borysek niestety traz nie pojedzie do Niemiec, ponieważ rodzina która chciała go wziąć ma dwa dobermany, a Borys raczej nie znagdza sie z innymi psami i jednak boją się go wziąć. Jest inny domek na horyzoncie w Niemczech, ale trzeba go sprawdzić, dlatego jesli się to uda to Borysek pojedzie dopiero we wrześniu...
  19. nie, chyba nie... po prostu juleczek sobie odpoczywał, moze spał... a moze nie całkiem dobrze słyszy juz... :roll: nie stałam tam długo, przybiegl do mnie drugi piesek, a nie chciałam juz julka zwklekac z tej budy...
  20. juleczek dzisiaj spał w budzie, nie wyszedł do mnie :-( choc gdybym pewnie weszła do boksu, to przyszedłby zaraz...
  21. prosze rozeslijcie to ogłoszenie po znajomych z pabianic, łodzi [url]http://www.schronisko.icx.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1[/url]
  22. oj tak, on jest cuuudowny :loveu: dzisiaj fajnie spał - poniewaz sie nie zmiescił cały do budy to głowa wystawała mu poza :evil_lol: a facet juz trzy razy był go oglądać ale czekał na koniec kwarantanny i jutro wreszcie ma go odebrać.
  23. jasne że tak. Myślę, że ten psiak byłby zadowlony gdyby ktos podarował mu kawałek ogródka, ciepła bude, pełną miseczkę i trochę głaskania... :roll:
×
×
  • Create New...