-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
Sunia dzisiaj pojechała do domu. O Benka nawet ani jedna osoba nie pytała... :shake:
-
Narazie nie można jej jeszcze wyprowadzać na spacer. Sunia bardzo się boi, więc niewiele o niej wiadomo... Domek znalazł ostatnio Rambo :) Do Niemiec pojechały Wiktorek, sznaucer dziadek, jamniczek Figo i jeszcze 2 psiaki. Dzisiaj do domu odwiozłyśmy sunię - jedną z największych dzikusów w schronisku, która nie dawała się złapać, gryzła, i w ogóle lepiej nie mówić. Ale pan się uparł że ma być ta i żadna inna. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/2/c70f248a9eede2a6.jpg[/IMG][/URL] no więc na środku usypiającym, w kagańcu ją zawiozłam, bo pan był rowerem... będzie miała świetny dom!
-
Wróciłam właśnie ze schroniska. Malutka niestety bez zmian... tzn nie podnosi się na tył, czołga się. Zwieracze trzymają, ponieważ na swoje posłanie nie nabrudzi, wyczołguje się poza kocyk. W schronisku się ucieszyli, że jest szansa że pojechałaby do Niemiec. Tylko teraz czekamy na Izis...ja niemieckiego nie znam, nie dogadam się z tą panią. Ta pani jest z Raum Essen (Bottrop) - taki podała adres.
-
Czarny dostojny labrador Leo - adoptowany
modliszka84 replied to kasia14's topic in Już w nowym domu
Najciekawsze jest to, że labek miał nawet tatuaż w uchu... Hodowca ustalony, ale oczywiście hodowca nie prowadził rejestru osób, którym sprzedał psy :shake: Po kwarantanie pies został więc wydany do adopcji ... Wiem tylko że dom z ogrodem na obrzeżach Pabianic... No nic, miejmy nadzieję że nie do rozmnażania :roll: -
[quote name='Niewiasta_21']Dzisiaj była u nas pani która zaadoptowała sunie bez łapki. Binka nie pojechała,jest jeszcze zbyt dzika. Pojedzie razem z innymi psami w październiku. Modliszka kto u was zajmuje sie korespondencją z Hundehilfe? ktos musi z nimi korespondowac w sprawie wyboru psów.[/quote] Patrycja ze schroniska :p
-
[I][B]Do osób które wydzwaniają do schroniska z uwagami że pies leży w gów..e : [/B]otóż schronisko jest sprzątane i to że takie a nie inne zdjęcie małej wynika z faktu, że nikt co 5 minut boksów nie sprząta. Boks za chwilę został umyty a mała wytarta. Także darowalibyście sobie takie uwagi a tymbardziej telefony do schroniska. [/I] Od kilku dni w schronisku przebywa malutka, śliczna, młoda sunia. Ktoś ją przywiózł, znalazł po wypadku... Sunia nie chodzi, powłóczy tylnymi łapkami. JEST SPARALIŻOWANA. Zobaczyłam ją dzisiaj, łzy aż mi stanęły w oczach. Do takich widoków jestem już przyzwyczajona, ale ta mała nie daje mi spokoju. Sunia musiała być uderzona prosto w kręgosłup, ma ranę na boku, nie ma czucia w łapach ani w ogonie. Oprócz tego jest wspaniałą, łagodną, kochaną sunią. Waży zaledwie 4,7 kg. Dostała antybiotyki, witaminy. W schronisku nie ma szans na porządną diagnozę ani leczenie. Nie wiadomo czy odzyska czucie w łapach, czy będzie chodzić. W schronisku nie ma miejsca dla psów niepełnosprawnych, nie poradzi sobie tutaj, a szansy na adopcje nie będzie miała żadnej. Pomóżmy jej. To jest młoda suczka, ma ok 2 lat. Wiele w zyciu musiała przejść, na grzbiecie ma inną starą bliznę. Nad okiem ranka. Jest brudna, zaniedbana. Pokażmy jej, że może mieć dobre życie... Wiele było psów na dogo po wypadkach. Ale ona w schronisku nie może zostać.... Jest taka kochana i malutka.... :placz: