Jump to content
Dogomania

modliszka84

Members
  • Posts

    9377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by modliszka84

  1. No pewnie że tak... już mi sie plączą te imiona ;) No nie wiem...kogo chcesz? Dobka ? albo może Felka... on chyba nie ma też allegro... albo kogoś nowego jeszcze.. PONka...
  2. Tak to ten sam Wiktorek :) O Diego wiedzą.. :-( u nas więcej niestety takich beznadziejnych przypadków... Najwięcej chętnych mają jednak na nieduże pieski...
  3. tak, tylko oby ten pan sobie poradził... przyszedł po psa razem z kimś z rodziny, stwierdził że sam siedzi w domu, nawet nie ma do kogo się odezwać to będzie miał teraz z kim pogadac
  4. Sunia dzisiaj pojechała do domu. O Benka nawet ani jedna osoba nie pytała... :shake:
  5. Śliczny Kamelek! A Sabcia została adoptowana - tzn nie wiem ani gdzie ani przez kogo...ale nie ma jej już w schronisku.
  6. Narazie nie można jej jeszcze wyprowadzać na spacer. Sunia bardzo się boi, więc niewiele o niej wiadomo... Domek znalazł ostatnio Rambo :) Do Niemiec pojechały Wiktorek, sznaucer dziadek, jamniczek Figo i jeszcze 2 psiaki. Dzisiaj do domu odwiozłyśmy sunię - jedną z największych dzikusów w schronisku, która nie dawała się złapać, gryzła, i w ogóle lepiej nie mówić. Ale pan się uparł że ma być ta i żadna inna. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/2/c70f248a9eede2a6.jpg[/IMG][/URL] no więc na środku usypiającym, w kagańcu ją zawiozłam, bo pan był rowerem... będzie miała świetny dom!
  7. Wróciłam właśnie ze schroniska. Malutka niestety bez zmian... tzn nie podnosi się na tył, czołga się. Zwieracze trzymają, ponieważ na swoje posłanie nie nabrudzi, wyczołguje się poza kocyk. W schronisku się ucieszyli, że jest szansa że pojechałaby do Niemiec. Tylko teraz czekamy na Izis...ja niemieckiego nie znam, nie dogadam się z tą panią. Ta pani jest z Raum Essen (Bottrop) - taki podała adres.
  8. Izis, jak tylko sie czegos jeszcze dowiesz to daj znac...
  9. Najciekawsze jest to, że labek miał nawet tatuaż w uchu... Hodowca ustalony, ale oczywiście hodowca nie prowadził rejestru osób, którym sprzedał psy :shake: Po kwarantanie pies został więc wydany do adopcji ... Wiem tylko że dom z ogrodem na obrzeżach Pabianic... No nic, miejmy nadzieję że nie do rozmnażania :roll:
  10. No to kamień z serca :loveu: Tulcia ma najlepszy domek z mozliwych :multi::multi::multi:
  11. Bary opuścił schronisko. Zabrał go syn zmarłej pani. Wszystko byłoby super gdyby nie to, że ten pan jest troszkę niepełnosprawny umysłowo. Tzn mieszka sam, więc funkcjonuje jakoś. Rodzina ponoć obiecała pomóc, BAry się bardzo ucieszył na jego widok... Mam nadzieje, że bedzie dobrze...
  12. Anetka nie trzymaj nas w niepewności :cool3: Pisz co gdzie jak ...
  13. na górę!!! Ona jest identyczna jak Coco...malutka sunia która była u nas w schronie i mieszka w Warszawie teraz... co tu wymyśleć ?
  14. [quote name='Niewiasta_21']Dzisiaj była u nas pani która zaadoptowała sunie bez łapki. Binka nie pojechała,jest jeszcze zbyt dzika. Pojedzie razem z innymi psami w październiku. Modliszka kto u was zajmuje sie korespondencją z Hundehilfe? ktos musi z nimi korespondowac w sprawie wyboru psów.[/quote] Patrycja ze schroniska :p
  15. Niewiasta - jesli mozesz to napisz prosze. Ja musze wyjsc, mam emont w domu i troche utrudniony dostep do kompa...
  16. nie pisałam bo dopiero dzisiaj ją zobaczyłam. ale... przeciez oni byli teraz w niedzielę chyba po psy .. no ale moze nie widzieli jej
  17. dzieki, ja juz rozesłałam po wszytskich na GG.... moze ktos gdzies da jej szanse
  18. Wydaje mi sie ze nie robi bezwiednie pod siebie... Na swoim posłaniu nie nabrudziła. Wyczołgała się, a potem nie potrafiła wejść. U weta i podczas jazdy samochodem także nie popuściła. Zaraz napisze do Rybon.
  19. [I][B]Do osób które wydzwaniają do schroniska z uwagami że pies leży w gów..e : [/B]otóż schronisko jest sprzątane i to że takie a nie inne zdjęcie małej wynika z faktu, że nikt co 5 minut boksów nie sprząta. Boks za chwilę został umyty a mała wytarta. Także darowalibyście sobie takie uwagi a tymbardziej telefony do schroniska. [/I] Od kilku dni w schronisku przebywa malutka, śliczna, młoda sunia. Ktoś ją przywiózł, znalazł po wypadku... Sunia nie chodzi, powłóczy tylnymi łapkami. JEST SPARALIŻOWANA. Zobaczyłam ją dzisiaj, łzy aż mi stanęły w oczach. Do takich widoków jestem już przyzwyczajona, ale ta mała nie daje mi spokoju. Sunia musiała być uderzona prosto w kręgosłup, ma ranę na boku, nie ma czucia w łapach ani w ogonie. Oprócz tego jest wspaniałą, łagodną, kochaną sunią. Waży zaledwie 4,7 kg. Dostała antybiotyki, witaminy. W schronisku nie ma szans na porządną diagnozę ani leczenie. Nie wiadomo czy odzyska czucie w łapach, czy będzie chodzić. W schronisku nie ma miejsca dla psów niepełnosprawnych, nie poradzi sobie tutaj, a szansy na adopcje nie będzie miała żadnej. Pomóżmy jej. To jest młoda suczka, ma ok 2 lat. Wiele w zyciu musiała przejść, na grzbiecie ma inną starą bliznę. Nad okiem ranka. Jest brudna, zaniedbana. Pokażmy jej, że może mieć dobre życie... Wiele było psów na dogo po wypadkach. Ale ona w schronisku nie może zostać.... Jest taka kochana i malutka.... :placz:
  20. pomocie Łatkowi... nawet nie wiem czy on jeszcze zyje :-(
×
×
  • Create New...