w Wegrowie nie ma chirurga zdaje się, nadzieja była zaraz po wypadku gdy lekarz orzekł że będzie chodził , ale jak miał chodzić skoro nawet w gipsie nie był?(chyba) jemu chyba samo wszystko sie tam zrosło........bo on siedzi na pupie a te nużki ma pod sobą i tak ciągnie....
a drugi wet po jakims czasie zbadal i powiedział że Czaruś nie ma czucia w tylnich łapkach:-(