-
Posts
492 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BabyCakes
-
[QUOTE]w lutym..tyle kilometrów..heh...ale warte przemyślenia...[/QUOTE] Ja nawet o tym nie mysle :evil_lol: W tym roku pogoda byla koszmarna (do Brna, potem przestal padac snieg i warunki sie poprawily), a mnie nie przyszlo do glowy, zeby zostac w domu :diabloti: W dodatku byl to pierwszy dzien ferii w Malopolsce i cale tabuny rodakow sunely na narty :roll: Nie pamietam juz, o ktorej wyjechalam, ale na wystawe dojechalam okolo 11 :mad: Nigdy wiecej zimowych wystaw :diabloti: To zdecydowanie nie na moje nerwy :cool3:
-
[QUOTE]Gdzie mozna sie dowiedzieć o której godzinie jakie rasy i gdzie?[/QUOTE] Najpewniej na stronie oddzialu na krotko przed wystawa. Sedziowanie zwykle zaczyna sie o 10.
-
[QUOTE]przed halą jest sporo miejsca, ale nie są to trawniki.... a wątpię, że by ochrona obiektu pozwoliła psiakom whcodzić z tyłu[/QUOTE] Nie wiem, co masz na mysli piszac "z tylu", ale na tegorocznej zimowej wystawie rzeszowskiej drzwi z tylu budynku (wychodzace na trawnik i sciezke prowadzaca nad rzeke) byly otwarte :roll: Jak dla mnie na tej wystawie jest gdzie wyjsc z psem jak na malo ktorej. Porownaj sobie np. do Katowic. Mnie sie ta wystawa bardzo podobala. Jedyne zastrzezenie mialam do schodow przed hala prowadzacych w strone parkingu :angryy: ale to nie wina organizatora, tylko spryciarza, ktory na tych schodach polozyl plytki, na ktorych mozna sie zabic :diabloti:
-
Szukam Goldena lub labka... i co z tego wyszło...
BabyCakes replied to Forsycja's topic in Golden retriever
[QUOTE]Ja osobiście bym radzila poczekać troszkę z psem, szczególnie tak silnym i żywiołowym jak goldeny, a Twoje najmłodsze dziecko będzie miało z 4,5 lat. Wiem z doświadczenia, że jak Doc zobaczy np spadającą piłke, to nie zwraca uwagi, czy dziecko, albo coś innego jest an przeszkodzie - MUSI ją złapać I spokojnie potrafi przerwócić dziecko 5 letnie, nie zdając sobie sprawy z tego, że zrobił mu krzywdę- przecież biegł po piłkę[/QUOTE] Gazus, piszesz to na podstawie doswiadczen ze swoim psem. JEDNYM psem. To tak, jakbym ja napisala - na podstawie moich doswiadczen z moim psem - ze golden zachowuje sie wobec dzieci niezwykle delikatnie, mimo ze nie ma z dziecmi kontaktu na co dzien (bo pancia nie lubi dzieci :diabloti: ). Czy potrafi przewrocic dziecko w biegu po pilke nie sprawdzalam, bo nie rzucam psu zabawek przy dzieciach, a za cudzymi nie biega :cool3: To, czy potrafisz zatrzymac psa, ktory zobaczy spadajaca pilke, zalezy moim zdaniem od jego wyszkolenia, nie od temperamentu. Jezeli podejdziemy do sprawy w ten sposob, to wlasciwie w ogole nalezaloby zrezygnowac z psa, jezeli ktos ma dzieci, bo tak na dobra sprawe, kazdy pies moze w taki czy inny sposob zrobic krzywde dziecku :roll: Forsycja, goldeny tez potrafia polowac na kury :p Znam goldena, ktorego nie nalezy puszczac luzem, jezeli w poblizu znajduje sie ptactwo domowe :diabloti: Pierwsze spotkanie mojego psa z kura tez bylo raczej traumatyczne dla tej ostatniej - postanowil sie z nia pobawic, a ze uciekala... :evil_lol: Potem wytlumaczylam :cool3: mu, ze tak sie nie robi kurkom i generalnie zrozumial, ale o ile moglam sobie testowac jego posluszenstwo przy kurach mojego dziadka, o tyle przy obcych biore go na smycz. [quote]Prawdą jest, że jak seter zobaczy coś co ucieka to pogoni. Ale Golden też.[/quote] Ale to tez jest kwestia posluszenstwa :roll: -
[QUOTE]a czy cos juz wiadomo odnośnie Berlina 2007 ????[/QUOTE] Wszystko! :cool1: [url]http://www.vdh-bb.de/Dokumente/CACIB_2007_Meldeschein.pdf[/url] Iwa-R - przyznaja CAC rowniez w kl. championow.
-
[QUOTE]Ale jak to mam dokładnie rozumieć? Osadzenie :z góry" (barki), czy ogólnie...?[/QUOTE] Jak masz dokladnie rozumiec, to musialabys zapytac autora ;) Wydaje mi sie, ze nie chodzi tu o barki, tylko o kat, pod jakim szyja "wychodzi" z ramion, ale - jak juz niejednokrotnie powtarzalam - ja sie nie znam :p To opis Twojego Doca?
-
[QUOTE]A ja mam takie pytanko - co rozumieć przez "wyjście szyji"?[/QUOTE] A jakis kontekst? Mnie sie wydaje, ze moze chodzic o osadzenie szyi.
-
[QUOTE]Opel 8- osobowy (ten o , którym pisałam na europejskiej)- koszt - 1400 zł. To tak orientacyjnie wychodzi po 200 zł. Ponieważ wogóle rozważam możliwośc na wyjazd w sobotę. Jezeli bedzie za drogo i/lub nie bedzie chetnych (pozostałej 7) zrezygnuję. A może ktoś ma ciut tańszą ofertę, z której można by skorzystać ? A jak to ma się do przejazdu pociagiem?.[/QUOTE] Hmmm... to zalezy, co kto lubi i na co jest gotowy sie zdecydowac. Np. dla mnie taka oferta jest zupelnie nieatrakcyjna, bo za te same pieniadze dojade do Berlina wlasnym autem (o ile nie pojade sama, oczywiscie), bez nerwow, ze pies mi sie pozre z jakims innym samcem (roznie bywa jak jest zamieszanie), z noclegiem (to juz za wieksze pieniadze), zeby pies (no i ja - kierowca) mogl sie wyspac, z przystankami tam, gdzie mi to odpowiada, no i bez koniecznosci dostosowania sie do innych. Z drugiej jednak strony z pewnoscia atrakcyjne jest to, ze jedzie sie jako pasazer - dla mnie to, niestety, uczucie nieznane, na wszystkie wystawy musze dowiezc sie sama i sama sie z nich przywiezc :mad: Ale dla kogos, kto nie dysponuje wlasnym pojazdem albo nie lubi jezdzic w dalekie trasy czy z jakiegokolwiek innego powodu nie chce/nie moze udac sie na wystawe wlasnym srodkiem transportu moze to byc calkiem dobry pomysl :) Na temat pociagu nie moge nic powiedziec, bo dla mnie wyprawa pociagiem z psem na wystawe to dosc ekstremalny pomysl ;) Podejrzewam jednak, ze cenowo nie jest to szokujaco atrakcyjne. A teren wystawy raczej nie jest blisko dworca (ale glowy nie dam, nie sprawdzalam).
-
[QUOTE]Czy przejazd Katowice-Berlin-Katowice za 190/200 zł + 15 euro (jaki widzę wjazd) to dużo czy mało do zapłacenia?[/QUOTE] To zalezy :cool3: Ale raczej jest to normalna cena, jezeli koszty rozbijasz na 2 osoby. W zeszlym roku trasa Krakow-Berlin-Krakow wyszla mi cos okolo 400zl (moze nawet cos ponad, nie pamietam dokladnie), ale zle zjechalam z autostrady i jechalam przez cale miasto (przynajmniej sobie obejrzalam :diabloti: ), no i wystawa jest niestety na "zlym" (czyli dalszym dla mnie :evil_lol: ) koncu miasta - jakas godzine objezdzalam Berlin w drodze powrotnej :roll: No i jeszcze droga do i z hotelu (ale to akurat groszowa sprawa, bo hotel byl blisko). Jezdze benzynowka, ktora na autostradzie lubi sobie spalic.
-
[QUOTE]ja nie mam jeszcze rodowodu jestem początkująca a czy możecie mi pomóc w wypełnieniu zgłoszenia ?? Następujące pytania brzmią co wpisać w : Wyszkolenie, Nr rej. Mam jeszcze pytanie bo nie mam rodowodu to co mam napisac ?? w PKR e w pryzgotowaniu ?? jak bede miala jakies pztanie napisze y gory dziekuje !! i jak nie mam rodowodu to czego wysyłam kopię ?? Metryki ? Przepraszam ze tyle pytań ale to nasza pierwsza wystawa Myślę że zrozumiecie[/QUOTE] Kazdy kiedys zaczynal ;) W rubryce "wyszkolenie" nie piszesz nic. Tam, gdzie nr rej. wpisujesz numer, ktory dostalas przy rejestracji psa (jezeli nie dostalas, to zadzwon lub wybierz sie do ZK, podadza Ci). W rubryce PKR napisz "w przygotowaniu".
-
[QUOTE]Albo godzić się na obcojęzyczne opisy. Niech np. sobie będą w j. angielskim, ale niech oddadzą to, co chce powiedzieć sędzia. Ale wtedy byłby problem z pisaniem, sekretarze musieliby znać dany jezyk... Eh...[/QUOTE] Uwazam, ze to bardzo dobre wyjscie. I dla wystawcy, ktory dostaje taki opis, jaki sedzia podyktowal, i dla sedziego, ktory wie, pod czym sie podpisuje. Chociaz z drugiej strony... skoro tak ciezko jest znalezc sekretarzy, ktorzy nie robia razacych bledow piszac po polsku (nieszczesne "kontowanie" chociazby :mad: ), to co tu mowic o pisaniu w obcym jezyku :diabloti: Chyba zrobil sie off :oops:
-
[quote]Ostatnio sama mialam problem jak przetlumaczyc po angielsku pojęcie dotyczące maści CZARNY PODPALANY ..... Może ktoś ma pomysl (?) aby tylko nie tak aby rodowity Anglik nie odczytal tego jako PIES W OGNIU, PALĄCY PIES itp.[/quote] Black with tan markings albo po prostu black and tan na przyklad :p W wyszukiwaniu takich informacji pomagaja angielskie wersje wzorcow na stronie FCI.
-
[QUOTE]Jezeli tłumacz bedzie zaznajomiomy z anatomią psa to nie powinien miec wiekszych problemów jezlei wczesniej powtorzy sobie dane słowa. [/QUOTE] Teoretycznie tak, ale sedziowie uzywaja czesto zaskakujacych wyrazen i okreslen (wlasnie szukam dla niektorych zgrabnego tlumaczenia i zajmuje mi to nierzadko kilka godzin - tlumacz na ringu ma kilka sekund), ktorych ktos, kto nie jest bywalcem wystaw, nie "siedzi" w kynologii raczej nie bedzie mial szans poznac zawczasu.
-
[QUOTE]Uważam, że dobór tłumaczy i obsługi ringów - na wszystkich wystawach - powinien być lepszy.[/QUOTE] Zatrudnienie profesjonalnych tlumaczy (a i to nie gwarantuje, ze dany tlumacz raczy zapoznac sie z terminologia, choc to powinien byc standard - z drugiej strony brakuje odpowiednich zrodel) wiazaloby sie z duzymi kosztami. Stawki godzinowe tlumaczy ustnych raczej nie naleza do niskich :roll: Moj pies byl oceniany przez kilku zagranicznych sedziow. Zaden z tlumaczonych opisow (kilka dostalam w oryginale - po angielsku) nie jest do konca dobry. Albo tlumacz dyktowal cos zupelnie innego niz sedzia mowil, albo tlumaczenie niby ok pod wzgledem merytorycznym, ale koszmarny styl i kalki jezykowe :mad: Pozostaje liczyc na pasjonatow :cool3:
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
BabyCakes replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
Ja czekalam na dyplom 2 miesiace w groszami. Pies skonczyl championat w sierpniu w Zakopanem, papiery wyslalam we wrzesniu i bez zadnego upominania sie mam juz dyplom w domu. Nie jest to moze rekordowe tempo, ale nie zalezalo mi specjalnie na szybkim zalatwieniu sprawy, bo sezon wystawowy na ten rok juz zakonczylismy :razz: Dyplom zostal oczywiscie zlozony na pol przez pania listonoszke :mad: ale juz sie wyprostowal lezac w skanerze :cool1: -
[QUOTE]I najważniejsze - jak się miewa szczeniaczek, jakie ma objawy? Jest leczony?[/QUOTE] Nie zyje :roll: Otis, nie chce mi sie wierzyc, ze nie zrobilas psu hodowlanki, ale przeswietlilas mu biodra, lokcie, przebadalas oczy i zrobilas Optigen. Ale coz, byc moze jestem czlowiekiem malej wiary :roll:
-
[QUOTE]Championów ktore championatów mieć nie powinny jest dużo, oj bardzo - ale to wina sedziów, nie właścicieli. [/QUOTE] Hmmm, nie powinny wedlug Ciebie. Wedlug sedziow, ktorzy przyznali im wnioski na championa (a nie maja obowiazku tego robic!), widocznie powinny :roll: U nas jednak wszystko jest mozliwe. Championaty robia psy, ktore nie budza powszechnego podziwu, uzytki robia psy bojace sie strzalu, w niektorych hodowlach wszystkie psy maja biodra A :cool3: [quote]Jeśli podoba Ci się w Goldenach charakter i temperament to czeka Cię dłuuuuuugie szukanie szczeniaka, biorąc pod uwagę, że teraz dużo goldenów ma charakter zepsuty[/quote] Ale moze T.A.Scotties nie planuje kupic szczeniaka w Polsce? Ja np. mam tylko jedna polska hodowle, z ktorej byc moze kupie szczeniaka. Jezeli nie tam - to nie w Polsce :shake: [quote]Wielkim sukcesem hodowlanym jest , kiedy jedno szczenię z dobrze zaplanowanego krycia posiada potencjał wystawowy...[/quote] Powiedz to tym wszystkim ludziom, ktorych suczki sa "najpiekniejsze w calej wsi", a szczeniaki "najlepsze z najlepszych" :evil_lol: [quote]BabyCakes, możesz uzasadnić? O ile to nie sarkazm, oczywiście, ale mnie już pogubiło[/quote] Nie, to nie jest sarkazm. Uwazam, ze nie ma powodow, by traktowac szczeniaki z miotow po rodzicach z papierami, ale bez hodowlanki, jako kundle. Hodowlanke w Polsce (podejrzewam, ze nie tylko tu) zrobisz z kazdym psem - nie na tej wystawie, to na nastepnej - uwazam ten wymog za zbedna formalnosc. Formalnosc, ktora tak naprawde niczego nie gwarantuje - oprocz tego, ze pies/suka byla na 3 wystawach. [quote]polskie psy, mnie się wiele ChPl (i nawet więcej niż sam Ch) wybitnie nie podoba.[/quote] Mnie sie nie podoba calkiem sporo championow innych krajow, ale coz, kwestia gustu :roll:
-
[QUOTE]Hm, jak dla mnie ten niski poziom hodowli - to też, a może w większości wina sędziów. Byle jakie psy z byle jakim charakterem mają hodowlanki, niektóre kiepskie psy konczą championaty.[/QUOTE] Moim zdaniem nie powinno istniec cos takiego jak hodowlanka. Szczeniaki po rodowodowych rodzicach powinny automatycznie otrzymywac prawo do rodowodu, ale to marzenie scietej glowy :cool3: Uwazam rowniez, ze Polacy nie dorosli do pewnych spraw (sa wyjatki, ktore niestety tylko potwierdzaja regule). Wciaz rodza sie u nas cale mioty "szczeniat wystawowych" - podziwiam tupet autorow wiekszosci takich bredni, ktorzy zrobili ledwie z suka hodowlanke, wzorzec moze i kiedys czytali, i tak nie pamietaja, co w nim jest, ale doskonale widza, ze szczenieta swietnie rokuja wystawowo - i to wszystkie z miotu! Badania wciaz nie sa popularne, o konkursach retrieverow nie wspominajac :cool3: Polskie psy koncza championaty i robia hodowlanki rowniez u zagranicznych sedziow, sukcesy jednego z takich psow wciaz sa dla mnie zagadka :cool3: I wydaje mi sie, ze trudno polemizowac z wyborami sedziow, jezeli wzorzec daje im tak duza swobode. Jezeli ktos nie potrafi spojrzec krytycznie na wlasnego psa, to nawet najlepszy sedzia mu nie pomoze :shake: A nie ma psow bez wad.
-
[QUOTE]Narazie większość takich wychodzi , ale widzę ,że staracie się mi wpoić ,że to własnie o to w hodowli goldena chodzi (dziwny ale wzorcowy ), dlatego z całego serca życzę Wam powodzenia. Ja jednak pozostanę przy poszukiwaniu szczenięcia po wzorcowych rodzicach, omijając dziwnych ale wzorcowych! Fakt ,że sie czegoś nie posiada nie oznacza braku znajomości zagadnienia na dany temat [/QUOTE] Nikt niczego nie stara sie wpoic. A jezeli o hodowle chodzi, to kazdy ma swoje priorytety i swoj ideal, do ktorego dazy - pomijajac tych, ktorzy daza jedynie do tego, by pare zlotych wpadlo im do kieszeni. Jezeli nie potrafisz zrozumiec, ze nie ma jednej, kanonicznej interpretacji wzorca goldena, to trudno z Toba dyskutowac. Poprzygladaj sie psom - nie polskim, bo u nas kultura kynologiczna stoi wciaz na niskim poziomie, a hodowla goldenow nie ma dlugiej tradycji - jedz na Crufta, na klubowke do Apeldoorn (Holandia) i zobacz jak rozne sa psy tam pokazywane. Swoja droga, ciekawa jestem na jaka hodowle sie zdecydujesz.
-
A propos pani Rhodin i jej wypowiedzi nt. polskich goldenow zastanawia mnie jeszcze jedno: zdolnosc oceniania calej populacji na podstawie tak malej probki, jaka miala na ringu :roll: Ta pani sedziowala suki kl. szczeniat, mlodziezy i uzytkowa. W szczeniakach miala 1 suke z Polski na 13 zgloszonych dziewczynek. W mlodziezy na 44 zgloszone, z Polski bylo 14. W uzytkach na 20 - 5 z Polski, z czego - o ile mi wiadomo - przynajmniej jedna nie dojechala. [quote]Bogu dzięki wzorzec jest jeden i tylko jeden[/quote] Na tyle ogolnikowy, ze mozna go bardzo roznie intepretowac.
-
[QUOTE]Babycakes, masz goldena?[/QUOTE] Nie, legwana :eviltong: Tak, mam goldena. [quote]Pamietajmy rowniez ze Taramowe dzieci maja takze matki...[/quote] Tego nikt nie kwestionuje :razz:
-
[QUOTE]Angel Heart nawet niezly, szkoda ze po Taramie ktory z kolei mi sie nie podoba[/QUOTE] Dlaczego szkoda? Mnie Taram nie rzuca na kolana, ale jego dzieci bardzo mi sie podobaja - sedziom chyba tez, bo calkiem niezle idzie im na wystawach. [QUOTE]Nie pytalam "jakie byly najlepsze psy na swiatowce" tylko "jakie psy sie wam podobaly"[/QUOTE] Sek w tym, ze "najlepsze" w przypadku psow to w duzej mierze to, co sie komus podoba. Wzorzec daje duza dowolnosc interpretacji. Podobalo mi sie kilka psow z kl. otwartej, poza lokatowymi - z tych z kolei zupelnie nie podobal mi sie Dewmist Satellite i nieszczegolnie Gunhill's Dancing Dexter. Tyle, ze nie wiem, co mi sie podobalo, a to dzieki organizatorom, ktorzy zapewnili ogrooomne numerki :mad:
-
[QUOTE]Własnie, dlaczego???[/QUOTE] O raju, a kto jest zgryzliwy??? Pani, ktora ma zle zdanie o polskich goldenach, inna pani, ktora to zdanie powtorzyla, ja, ktora smiem naigrywac sie z nieporozumienia, jakie wyniknelo z tego, ze toczymy rozmowe za pomoca klawiatury, przez co mozemy (i prawdopodobnie tak sie dzieje) mylnie interpretowac swoje intencje i emocje? :roll: Na temat goldenow na swiatowce sie nie wypowiadam, bo sie nie znam :p Ale widzialam kilka psow, ktore baaardzo mi sie podobaly :loveu:
-
[QUOTE]To jest ten wątek!!! Nie pamiętam natomiast watku jakoby wszystkie goldeny strzygły się u mnie, ani mojejego autorstwa , ani kogoś innego... Czytajcie ze zrozumieniem[/QUOTE] Jezeli dla Ciebie "sporo" znaczy tyle, co "wiekszosc", to ja wymiekam :lol: Jestes pewna, ze rozumiesz znaczenie wszystkich slow, ktorych uzywasz? Bo mam watpliwosci :roll: Dla ulatwienia "watek" to cos innego niz "post" :p :cool1: Wytlumacz jeszcze, prosze, nieoswieconemu zuczkowi, gdzie dostrzeglas te roznice zdan miedzy mna i Gazusiem, bo mam wrazenie, ze brniemy tu w jakies zabawne nieporozumienie :diabloti: [quote]psich prezerwatywach[/quote] Gazus, to byly nakladki na palce do trymowania! :cool3:
-
[QUOTE]Spójrz kilka postów powyżej, Baby Cake jest innego zdania i to do tego postu odnosła sie moja odpowiedz!!![/QUOTE] Yyyy, ale o co chodzi? Gdzie ja napisalam, ze wiekszosc? I gdzie napisalam, ze wszystkie goldeny strzyga sie u Ciebie? :roll: Piszac o nieostrzyzonych czy zle ostrzyzonych psach nie mialam na mysli Ciebie. Nie znam Cie, nie mam pojecia, jak strzyzesz goldeny i czy jestes w tym dobra. Napisze wiecej - nieszczegolnie mnie to interesuje :roll: