Jump to content
Dogomania

BabyCakes

Members
  • Posts

    492
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BabyCakes

  1. [QUOTE]Wszystkie polskie informacje mówią :przynajmniej jeden CAC musi być z klasy użytkowej, a pisany czeski...[/QUOTE] Przyznaje, ze to dla mnie dosc pokretna logika :roll: Na polskich stronach nierzadko zdarzaja sie bledy odnosnie zasad uzyskiwania championatow innych krajow (zwlaszcza dla ras podlegajacych probom pracy) - wystarczy, ze ktos podal bledna informacje, a inni wzorowali sie na nim. Zawsze mozna napisac maila do naszych czeskich sasiadow i wyjasnic watpliwosci - o ile pamietam, odpowiadaja szybko. [QUOTE]a ten certyfikat, to musi być czeski?[/QUOTE] Nie, dlaczego mialby byc czeski? [QUOTE]ale dalej jest to dla mnie trochę dziwne, że czesi mają wymagania do championatu jak do intera, jeszcze o czymś takim nie słyszałam, żeby nie można było zostać championem bez użytku[/QUOTE] Ale to chyba dobrze w przypadku ras podlegajacych probom pracy?
  2. [QUOTE]może mają do wyboru albo ileś tam CAC, albo mniej CAC + użytek. sama jestem ciekawa.[/QUOTE] O ile mi wiadomo, nie maja wyboru. Tak jest na Slowacji.
  3. Nie wchodzi mi caly post :( Nie znam czeskiego, ale z tego, co zrozumialam z informacji na stronie ich zwiazku, nie trzeba wystawiac psa w uzytkach. Glowy jednak nie dam sobie uciac.
  4. [QUOTE]JA tam wogole nie rozumiem, do czego taka smycz....ok, maly piesek sobie jeszcze na niej pobiega, ale taki ONek, nawet nie zdarzy sie rozpedzic, juz go stopuja. Lepiej poswiecic czas na szkolenie, na zabawe, bo na flexi ONek ma wlasciwie tyle samo "wolnosci" co na zwyklej smyczy.[/QUOTE] Ale ta smycz nie sluzy do tego, zeby pies sobie pobiegal :roll: Tez mam flexi i zabieram ja na spacery "smyczowe" - nie wiem jak Wasze psy, ale moj po osiedlu nie biega luzem. Dzieki tej smyczy nie wlocze sie po chaszczach za psem, gdy ten chce cos powachac lub posadzic koopke (a nie ma zwyczaju robic tego "na widoku"). Uwazam, ze to swietne rozwiazanie. Dodam, ze moj pies nie ciagnie na zwyklej smyczy, nie wybiega na ulice na flexi (ani na zadnej innej smyczy :roll:) i dziwnym trafem wie, kiedy biega luzem - mysle, ze rejestruje wazny rytual odpinania karabinka od kolka obrozy :razz: Nie ma tez w zwyczaju "biec bez ustanku" :diabloti: [QUOTE] nie nadają się do nauki chodzenia na smyczy[/QUOTE] Po zablokowaniu mechanizmu to smycz jak kazda inna - tyle, ze nieporeczna i z tego wzgledu rzeczywiscie srednio nadaje sie do uzycia podczas sesji szkoleniowych.
  5. [QUOTE]ale za zwierzyna nie biegaja psy ktore sa w lesie na spacerze z panem [/QUOTE] Z tym sie nie zgodze. Znam psa, ktory na spacerach ze swoim panem pozbawil zycia dwie sarny. Nie zmienia to faktu, ze nie moge pogodzic sie z przepisem zezwalajacym na odstrzal psow, zwlaszcza ze malo kto pamieta, ze mysliwym wolno strzelac do psow zdziczalych - czyli teoretycznie NIE WOLNO mu strzelic do psa, ktory spaceruje ze swoim panem, jest zadbany i nosi obroze. Wiem, ze sciganie i zagryzanie zwierzat jest problemem, na spacerach nierzadko spotykam zagryzione sarny lub ich szczatki i nie widze dobrego rozwiazania tego problemu. Jednak przepisy pozwalajace na odstrzal psow daja pole do wielu naduzyc i smiem twierdzic, ze mysliwi chetnie strzelajacy do napotkanych psow nie sa wyjatkami :shake: Sama chodze na spacery z psem do lasu (mam do wyboru las albo dreptanie dookola bloku), mam oczy dookola glowy i nie pozwalam mu oddalac sie na odleglosc wieksza niz kilka metrow, bo tylko wtedy moge byc prawie pewna, ze mam go "w rece" i na widok sarny nie pusci sie w pogon, tylko usiadzie na komende, zreszta codziennie cwicze to z nim wlasnie na spacerach, bo saren u nas jest pod dostatkiem. Teoretycznie nic nie powinno nam grozic (moze poza jakas kara finansowa za puszczanie psa luzem w lesie, na ktora sie godze), zwlaszcza, ze chodzimy po szlaku turystycznym, jednak zawsze boje sie, ze spotkam jakiegos mysliwego-oszoloma :angryy:
  6. Dorota, mozesz napisac ktory model zamierzasz kupic? Obcinacz tez planuje kupic, ale nie moge znalezc takiego, ktory by mi odpowiadal. Jak dla mnie musi byc gilotynka - poki co mam plastikowa, chce kupic metalowa. Czy ktos ma (i uzywa) "skrobak" do kamienia? Czy to nie niszczy szkliwa?
  7. [QUOTE]Nie śmieszy mnie widok pudla na stoliku, przy którym na wystawie przez 4 godziny ktoś coś robi. Gdyby to był golden to...byłoby to dla mnie dziwne Jak pisałam. Są zabiegi i zabiegi. Wierz mi, że niektóre wystawiane psy mają b dużo wspólnego z naturą[/QUOTE] Tez byloby dla mnie dziwne, ze ktos dysponujac swietnym sprzetem pastwi sie nad goldenem 4 godziny. Pudel ma zupelnie inny wlos i jego przygotowanie wymaga duzo wiekszych nakladow pracy. Jednak ani mnie nie smieszy, ani nie dziwi widok goldena na stole robionego suszarka przed wejsciem na ring. Wspomnianemu wczesniej handlerowi wegierskiego Dewmista zajmuje to duzo mniej niz 4 godziny ;) Nie chodzilo mi o to, ile wspolnego z natura maja wystawiane psy, ale o to, co wystawy same w sobie maja wspolnego z natura albo inaczej: na ile wystawa i przygotowanie do niej (czyli wszelakie zabiegi upiekszajace) sa naturalne dla psa.
  8. [QUOTE]Baby Cakes Są zabiegi i zabiegi. Niezapominajmy. Zabieg mycia i odżywkowania sierści - ok A gdybyś miała goldena z włosem pudla i używała prostownicy + farbowała psa - to juz dla mnie nie jest uczciwe Skoro wystawy nie mają NIC wsólnego z naturą to... Po co zabrania się wszczepiać sztuczne jajka, farbować itp?[/QUOTE] Nie galopuj tak :lol: Farbowanie i sztuczne jajka to jednak troche "insza inszosc" niz kapiel i suszenie sstrrrasznie nienaturalnym przyrzadem, jakim jest suszarka :evil_lol: - i to bez wzgledu na to, czy suszysz w domu, czy 5 minut przed wejsciem na ring. Oswiec mnie, prosze, i napisz, co wystawy maja wspolnego z natura, poza tym, ze niektore z nich odbywaja sie na lonie natury :diabloti: A mnie tylko chodzilo o to, ze pisanie "suszarka nie pasuje do psa mysliwskiego" w obliczu wcierania przeroznych mazidel (zeby nie bylo niedomowien: szamponow i odzywek), napuszania siersci itp. brzmi tak troche... "nienaturalnie" :cool1:
  9. [QUOTE]Co do wyboru suszarek też oglądałam ostatnio ale hmmm na wydatek kilkuset dolarów mnie nie stać dla jednego psa zwłaszcza a te które są na rynku w kraju to są do d... do niczego [/QUOTE] Mam stosunkowo mocna ludzka suszarke z zimnym nawiewem. Suszenie trwa u nas jakies 2 godziny - po tym czasie ja mam kregoslup do wymiany (stawiam psa na podlodze, zeby nie meczyc go staniem na stole, bo tego nie lubi), a psu zamykaja sie oczy ;) - siersc nadal jest lekko wilgotna. Ja sobie odpuszczam, Trunio idzie w kimono, po pewnym czasie wstaje i ma kazdy klak w inna strone :evil_lol: Potem jedziemy na wystawe i mimo, ze obiecuje sobie, ze "tym razem nie bedzie odgnieciony" okazuje sie, ze mialo byc pieknie, a wyszlo jak zawsze :diabloti: Suszarke zamierzam kupic w USA, u nas taki sprzet jest dziwnie drogi. Suszarka, ktora tam kosztuje 140 dolarow, u nas jest dostepna za... 939 PLN :crazyeye: Tylko zastanawiam sie, na ile taka suszarka jest mocniejsza od tego, co mam w domu (dokladnie chodzi mi o ten model [url]http://www.onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,339612,0.html[/url] ). Na te "z gornej polki" nie bede sie szarpac majac jednego psa :cool3:
  10. [QUOTE]Surzarki, lokówki itp ( ) kojarzą mi się raczej z pudlami i innymi ozdobnymi, a do psa myśliwskiego nijak pasują[/QUOTE] Hmmm... nie widze zwiazku. Wystawa to nie polowanie, tutaj pies ma swietnie wygladac i tak samo sie prezentowac, na polowaniu ma swietnie pracowac, a na wyglad nikt nie patrzy. Rozumiem, ze dla Ciebie pies mysliwski powinien wystepowac "au naturel", w stanie "po polowaniu" - wiec po co strzyzenie i kapiel przed wystawa? :evil_lol: Wystarczy wpasc w chaszcze tuz przed wejsciem na ring i zostawic tam troche klakow :lol: Dla mnie uzywanie suszarki czy prostownicy na wystawie nalezy do tej samej kategorii, co kapiel w szamponach bananowych, herbacianych czy innych i strzyzenie, i jest dla psa (nie tylko mysliwskiego) tak samo nienaturalne :roll: Ale czy ktos powiedzial, ze wystawy maja cokolwiek wspolnego z natura? :evil_lol:
  11. Ja uzywalam szamponu i odzywki bananowej Iv San Bernard. Wlasnie wywalilam resztke, ktora mi zostala. Ostatnio tak gorliwie wykapalam psa, ze mial obrzydliwie jedwabisty wlos - natura obdarzyla go niestety dosc miekkim wlosem, te kosmetyki sprawily, ze stal sie jeszcze bardziej miekki :mad: Baaardzo blyszczacy i "mieciutki jak kaczuszka", ale... zupelnie nie taki, o jaki mi chodzilo :angryy: Zatem wlasnie zapelniam koszyk w sklepie internetowym roznymi specyfikami i rozpoczynam testy :evil_lol: A propos suszenia: czy ktos z Was ma suszarke "odkurzacz"? Wlasnie usiluje wybrac jakis model, ale zupelnie nie wiem czym sie kierowac :roll: Oczywiscie cena tez gra role, najdrozsze modele zostawiam profesjonalistom :cool3: Gazus, w czym przeszkadza Ci suszenie psa przed wejsciem na ring? Gdybym miala taka mozliwosc (i wystarczajaco duzo checi, zeby przywlec na wystawe caly ekwipunek, a potem szukac gniazdka zeby ustrojstwo podlaczyc), tez bym tak robila, problem odgniecionej siersci mialabym z glowy. Przeciez chyba wszyscy chcemy, zeby nasze psy wygladaly na wystawie najlepiej, jak to mozliwe :roll:
  12. Sie mieszka w gorach, to sie ma snieg :cool1: :cool3: Ja wcale nie jestem zadowolona z tego sniegu. "W dolinie" juz stopnial, ale na okolicznych gorkach jeszcze lezy, w zwiazku z czym na spacerach musze przecierac sobie szlaki, bo nikt tak daleko sie nie zapuszcza zima (latem tez trudno kogos tam spotkac :roll:) :diabloti:
  13. [QUOTE]A co? Mało ? Zawsze chcielibyście wygrywać ! III lok. to świetny wynik i my Wam Gratulujemy![/QUOTE] Bardzo dziekujemy, ale nawet przy duuuzej dozie optymizmu trudno nazwac zajecie ostatniej z mozliwych lokat swietnym wynikiem ;) Choc prawda jest, ze zawsze moglo byc jeszcze gorzej :cool3: A co do wygrywania... pewnie, ze zawsze chce wygrwac :diabloti: Nie znam nikogo, kto lubilby przegrywac :evil_lol: Inna sprawa sa ograniczenia w postaci moich umiejetnosci w dziedzinie handlingu (a raczej ich braku :mad: ), nieodpowiedniego przygotowania Trunia do wystaw (nigdy nie jest wysuszony tak, jakbym chciala, zawsze brakuje mi czasu i/lub checi, a jego wlos nie jest wdzieczny do ukladania) czy wreszcie jego eksterieru - ale to nie ma nic wspolnego z tym, ze wole wygrywac niz przegrywac :p
  14. Tutaj nas jeszcze nie bylo :evil_lol: Dzisiaj na spacerze, korzystajac z pieknej pogody zrobilam kilka zdjec :cool3: Motylem jestem :lol: [img]http://img249.imageshack.us/img249/5986/spacer1un7.jpg[/img] Lesny skoczek: [img]http://img251.imageshack.us/img251/2163/spacer2ig9.jpg[/img] Chyba widzialem wiewiorke :crazyeye: [img]http://img267.imageshack.us/img267/3226/spacer3ye0.jpg[/img] Jak ja lllubie snieg! [img]http://img524.imageshack.us/img524/2208/spacer4rz7.jpg[/img] Aportowac tez w sumie lubie :cool1: [img]http://img107.imageshack.us/img107/3969/spacer5ht8.jpg[/img]
  15. Ja moze uzupelnie wyniki chlopcow. Z uwagi na koszmarny scisk nie wytrwalam do konca i zwinelam sie po naszej ocenie, zwlaszcza ze sedziowanie trwalo baaardzo dlugo. To byla moja druga i ostatnia zimowa wystawa w Rzeszowie. Brak miejsca przy ringu, ring smiesznej wielkosci, ogrodzony krzeslami, na ktorych rozsiedli sie wystawcy z psami (psy lezaly, bawily sie, rozrabialy na ringu w trakcie oceny). Dodatkowym bonusem bylo umieszczenie na srodku ringu rzutnika :mad: Szczenieta II. Valmont Oligarchia III. Hedo z Jurkowej Zagrody (brat naszej spacerowej kolezanki :cool3: ) IV. Hobbit Pro Cane Bono Mlodziez II. Loren Rock Butterfly z Karczewskich Szuwarow III. Hades Salto del Angell IV. Bruce Bieszczadzka Rapsodia Posrednia II. Cedric Evidog III. Lindsey Star of Rock Rejentowka Otwarta II. Nadir z Zaglebia III. Up & Down Kwintesencja IV. ? W uzytkach dojechal tylko Ebro Championy II. Complement Romantyk III. Arnold Golden Eye Jak widac, nie popisalismy sie :evil_lol:
  16. [QUOTE]buu lista zgloszonych psow nie dziala[/QUOTE] Juz dziala :p
  17. BabyCakes

    Katowice 2007

    [QUOTE]Miałam ją zgłosić wczoraj na MP i zasnęłam. Pocieszcie mnie, że będę mogła ją jeszcze w poniedziałek zgłosić[/QUOTE] A nie mozesz juz dzis mailem? Zawsze to lepiej 1 dzien po terminie niz 3 :roll:
  18. BabyCakes

    Katowice 2007

    [QUOTE]Miesci sie, miesci a jeśli nawet to masz jeszcze do zapisania miejsce gdzie wstawia sie pieczątki jeśłi puszcza się przelew firmowy[/QUOTE] Ale po jakiego grzybka tak sie rozpisywac? :roll: Ja zawsze pisze "oplata za udzial w wystawie", klase, rase, imie i przydomek psa. Imie i nazwisko maja w nadawcy przelewu.
  19. [QUOTE]Zauważyliście że od tego roku jest obowiązek badań retrieverów hodowlanych? Jak myślicie - zmieni się przy tym liczebność "hodowlana" rasy?[/QUOTE] Nie sadze, zeby miala sie znacznie zmienic przy takim systemie oceniania stawow, jaki mamy u nas :shake: Do oceny mozna wyslac zdjecie jakiegokolwiek psa, wystarczy miec weta, z ktorym "mozna sie dogadac". Przeciez u nas wszystkie psy maja A :diabloti: Nie jestem zadowolona z tego, ze wprowadzono ten obowiazek. [QUOTE]No toście mnie pocieszyły ! Dobrze chociaż, że będę jechać z Częstochowy to te 40 minut to jak na spacerek do lasu .... To się Tolek zdziwi jak wysiądzie[/QUOTE] Ulokuj sie na trybunach - gorzej widac to, co sie dzieje na ringu, ale pies ma wiecej spokoju. A najlepiej miec klatke - i pies, i wlasciciel ma spokoj :cool3:
  20. [QUOTE]To w takim razie majac tak starego psa nie musi on występować w kl.weteranów. Choćby po to by skończyć championat.[/QUOTE] Ale w czym widzisz problem? :roll: Psy wiekowo kwalifikujace sie do weteranow nie musza byc wystawiane w kl. weteranow i to zadna nowosc. Co zlego w konczeniu championatu ze starszym psem? W kl. weteranow go nie skonczysz, bo tam nie przyznaje sie CWC, choc w niektorych krajach jest 1 CAC na plec i do porownania o ten CAC wchodza rowniez weterany.
  21. [QUOTE]I powiedzcie jak tam jest, nie byliśmy jeszcze w na wystawie w Katowicach więc wszelkie opinie mile widziane[/QUOTE] Jak dla mnie - koszmarnie ciasno :shake: Wydaje mi sie, ze najlepiej ulokowac sie z psem na trybunach. 2 lata temu tak wlasnie zrobilam i na dzikie tlumy patrzylam z gory :p W zeszlym roku nie chcialo mi sie taszczyc klatki na gore i szybko tego pozalowalam - podejrzewam, ze ring goldenow rowniez w tym roku bedzie na plycie glownej Spodka, a tam wlasnie jest najwiecej ludzi. I trzeba uwazac na zlodziei :angryy: Parking "Spodkowy" zbyt odlegly od wejscia na wystawe jak na swoja cene (nie dam sobie uciac glowy, ale chyba 30zl w zeszlym roku), niewiele dalej (doslownie kilka krokow) jest tanszy parking. Zeby nie bylo, ze tylko narzekam :cool3: duzym plusem jest duuuuzy ring. Nikt nikomu nie wlazi na ogon :cool1:
  22. [QUOTE]Dziewczyny - wiecie jaki mi tu OFF zrobiłyśmy?! Może przeniesiemy sie z tymi gadkami na off topic, a wystawowo pozostawimy wystaowowem. Chociaż w małej części[/QUOTE] Sluzbistka sie znalazla :evil_lol: Przeciez tu wlasnie o konkursie "kto pierwszy w aucie" bylo :cool1: Trunio nie jest wielkim fanem podrozy samochodowych, ale jak widzi otwarte drzwi (niewazne, ze cudzego samochodu), to wskakuje :cool3: Chyba uwaza, ze tak trzeba robic :roll:
  23. [QUOTE]Jak mój Doc widzi, że będziemy jechać GDZIEKOLWIEK byle samochodem to na klatce mam wycie ze szczęścia, jakby mu sie conajmniej dzieci rodziły[/QUOTE] Haaah, Trunio wydaje dziwne dzwieki i tlucze ogonem po wszystkim jak widzi, ze wyciagam cokolwiek, co kojarzy sie z wyjazdem - w tym rowniez jego klatke. To jest straszny aferzysta, uwielbia jak jest jakies zamieszanie (o ile tym zamieszaniem nie jest sprzatanie, bo tego akurat nie lubi :evil_lol: ). A propos chusteczek - moj poprzedni pies (zupelne przeciwienstwo Trunia pod kazdym wzgledem) uwielbial pozerac zuzyte chusteczki. Zuzyte = zasmarkane (fuujjjjj).
  24. [QUOTE]Podziwiam Trunia, bo Tolek podobnie jak Doc, lubi swoje maskotki odchudzać, wyciagając im ze środka co nieco[/QUOTE] On chyba nie zajarzyl, ze mozna sie tak fajnie zabawiac z pluszakami :evil_lol: Lubi targac gazety, kartony (ale tylko takie, ktore dostanie osobiscie do ryja, gazet lezacych na podlodze nie tknie - nikt nigdy nie zabranial mu brania tych gazet, po prostu nie bierze). To w ogole jest "dziwny" pies: zostawiony sam na sam w domu z siatka pelna miesa na podlodze nawet go nie tknie, zarcia zostawionego na stoliku kawowym (siegajacym mu do szyi) tez nie ruszy, do otwartego worka z psimi ciasteczkami (ulubionymi) stojacego na podlodze tez nie zaglada, jak chce dostac ciastko, to molestuje mnie, zebym mu dala :roll: Nie powiem, lubie go za to :loveu: Spodziewalam sie, ze po przybyciu psa w domu bedzie demolka, pancia nauczy sie porzadku, a tu... nic :cool3: Trunio tylko zabiera swoje zabawki w rozne dziwne miejsca: na kanape (ktora jest jego legowiskiem zreszta), na balkon, do mojego lozka, do lozka mojej Mamy :roll: Spi z lapka misia w pysku i takie tam :cool3: A jak przychodza psi goscie, to zbiera zabawki i kladzie sie na nich :evil_lol: Tez mamy konga, ale to zdecydowanie nie jest ulubiona zabawka, jakos nie przypadla mu do gustu.
  25. [QUOTE]Niemniej jestem za wywiązywaniem się z umów.[/QUOTE] Oczywiscie. Ja rowniez. Niestety, zawsze beda sie zdarzac i hodowcy lamiacy regulamin, i nabywcy postepujacy wbrew postanowieniom umowy, ktora swiadomie podpisali :shake: [QUOTE]Wystawianie to drobiazg,zabawne i problematyczne byłoby,gdyby pies z adnotacja "niehodowlany"w metryce dostał na wystawach oceny uprawniajace do rozrodu[/QUOTE] W naszych warunkach wszystko jest mozliwe :cool3:
×
×
  • Create New...