U nas też wszystko ok. Małe po długiej podróży pół nocy szalały. Apetyty im dopisują. Największa suńka to prawie terminator- rządzi się na całego, potrafi poodganiać pozostałe od misek, jak urośnie będzie z niej niezłe ziółko ;) Najmniejsza jest płochliwa i nieśmiała, trochę boi się ludzi,ale widać ,że głaskanie sprawia jej wielką przyjemność- wyrośnie na malutką ,nakolankową przytulaskę. Beżowa jest najbardziej zrównoważona-ani zbyt płochliwa,ani dominująca. Wszystkie są wesolutkie i rozbrykane :)