Zaglądam z pozdrowieniami, podobnie jak Radek cały czas pamiętam.
W ciągu miesiąca pożegnałam trzy osoby (za każdym razem był to rzadko spotykany nieoperacyjny nowotwór), moja mama skończyła właśnie chemię paliatywną i wciąż walczy, psy prześcigają się w chorobach, niewydolna wątroba, aktualnie dołączyła niewydolna trzustka...
Życie potrafi zaskakiwać...
A Tu zawsze można przyjść i zregenerować umysł.
Ciepło i serdecznie pozdrawiam z głębi serca.