Nie na siłę ale w ostateczności-i nagroda.
Moja bernardynka z odzysku nie chciała jeździć windą.
Prośba-nagroda-nie!
Chodziłysmy piechotą.
Ale jak już była moja,zaufanie bezwzględne, nie wytrzymałam, ile można chodzić na piechotę na 6-te piętro,4xdziennie!
Wrzuciłam ją do windy-skąd miałam tyle siły, nie wiem?!- i nagroda!
I skonczyło się chodzenie na piechotę.