Dziękuję Wszystkim za miłe słowa :loveu:
Daguś to fakt, z dziećmi nie ma żartów a i oczy trza mieć dosłownie w d**** :p
Saruś ja nie wiem czy to mu dało jakąś nauczkę...On jeszcze chyba za malutki aby to zrozumieć, że tam nie wolno bo tam może stać sie krzywda :roll: Muszę go po prostu zawsze i wszędzie pilnować i mieć zawsze na oku ;)
Fidlasty wczoraj dalej nic nie jadł ale w nocy za to był spokój...nie musiałam z nim już wyłazić i mam nadzieję, że juz nie będzie z niego leciało!
Zobaczymy jak wrócę do domku po pracy. Teraz został z moja mamą bo nie chciałam Go jeszcze samego zostawiać aby nie nabrudził...
Jeśli biegunka nie wróci to OK, jak wróci to od razu idę z nim do weta żeby się juz biedaczek nie męczył więcej!!!