Przed chwilą sie dowiedziałam, że dziś nad ranem zmarł mój sąsiad z piętra wyżej i kolega z podstawówki, był w moim wieku...:-(
Tydzień temu spotkałam Go na spacerze z Fidlakiem jak wychodził ze swoją sunią...wiedziałam, że jest chory.
On cały czas żył nadzieją że z tego wyjdzie, dla żony swojej tak myślał bo dopiero co latem ślub brali...
O chorobie dowiedział 2 miesiące temu.
Miał raka.
Nie znasz dnia ani godziny.