Fidlak też szaleje. Od jakiegos czasu nie chodzę na spacery razem z nim i Łukaszkiem tylko osobno, za bardzo wyrywa mi sie i zbiera do ucieczek abym mogła przypilnować ich obu ;)
A Łukaszek niestety teraz w takim wieku że oczy trza mieć wkoło d*** a do tego nie słucha sie i nie regauje na nic co sie do niego mówi :shake:
Ostatnio jak schodizłam z Fidlem na spacer to ktoś otworzył drzwi z klatki zanim zdążyłam zejsć na dół i skubaniec wyleciał mi na dwór - na podwórko do sąsiada bo tam 2 suki są! Wleciał do budy jednej z nich i ani myślał wyjść, musieliśmy podstawić mu drugą suke aby chociaż łeb wystawił bym mogła go złapać :evil_lol: