Powiedzcie mi jaką karme mam kupić Fidlakowi aby przejść całkowicie z gotowanego na suche?
On ma non stop problemy ze skórą, drapie sie, robi sobie rany. Tabletki czy zastrzyki pomagaja na "chwilę", po czasie jest to samo.
U nas nie ma weta z prawdziwego zdarzenia, ten który jest to nawet nie umie mi nic polecić (:shake:). Ja myślę że te jego drapania są z żarcia, on nie chce jeść nic innego jak samo miencho, ryż omija, warzywa wypluwa. Je tylko raz dziennie a wygląda jak serdelek z mięsnego!!!
Mam dosyć gotowania i dosyć leczenia go na "nie wiadomo co".
Jaka karma może mu pomóc i jaka może mu zasmakować? Weźcie pod uwagę to że on waży ponad 10 kilo.