Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. jejku jaki śliczny ten nasz Lektuś! :)
  2. chyba własnie nie ma za wiele zabawek, przynajmniej jak ostatnio sprzątałam w magazynie to praktycznie nic nie było :roll: no chyba, że ostatnio ktoś przyniósł :razz: Mam nadzieje, że jakies dziewczyny będą w czwartek :cool3: Profesjonalne zdjęcia do ogłoszeń na pewno się przydadzą ;) Bjutka, a w M1 zabrzańskim będziesz w ten wekend? :razz: Dzisiaj do nowego domu trafił amstaff Ares i rudy kocur (ten najnowszy) ;) Kolejny odcinek: [url]http://www.gtv.zabrze.pl/index.php?id=2646[/url]
  3. Asia, ale mogłaś wiedzieć wcześniej jak ja wiem od dzisiaj popołudniu (dokładnie od wtedy kiedy to tutaj napisałam) :cool3: Wczoraj Panie oprowadzała Sandra, ale to nie ma być piesek dla nich tylko dla mamy (babci) ;) dlatego dzisiaj przyjechały z przyszła włascicielką :loveu: Wczoraj zainteresował je Refo i kilka innych psiaków, potencjalnej przyszłej włascicielce też się Refuś spodobał i poszedł z nią na spacer ;) Po spacerku były już buziaczki i wywalenie się brzuchem do góry :evil_lol: oraz prezentowanie wszystkiego co najlepiej potrafi :razz: Tak jak pisałam Pani mi mówiła, ze woli zabrać go dopiero w poniedziałek, zaproponowałam jej też, że go wykąpiemy, żeby nie musiała go na "dzien dobry" do wanny wrzucać ;) Myślę, że jesli chcesz to na pewno będziesz miała jeszcze okazję poznać tą Panią :loveu:
  4. cholera, coś mi się dzieje z dogo.. W ciągu godziny napisałam 3 posty :-(
  5. z tego co zauważyłam to nie dażą się wielką sympatią :diabloti:
  6. ale z tego Norka mały :evil_lol: [url]http://images8.fotosik.pl/368/d37810f72e96e6cfmed.jpg[/url] jak ładnie wyszedł :cool3:
  7. nie zostawił..... Ares to jeszcze taki dzieciaczek ;) dzisiaj został adoptowany - domek sprawdzała ARDNAS, wiec mam nadzieje wszystko bedzie OK. :) W domu jest małe dziecko, to chyba jedyny problem... Chociaż oczywiście niekoniecznie to musi byc problemem, trzymajcie kciuki, żeby wszystko było OK. :)
  8. ooo... widze jakies jedno nowe fotru u cioteczki kikou ;) nie licząc Agdana ;)
  9. czyli w razie co możemy szukac czegoś Poznań-Toruń lub Warszawa-Toruń? Oby się udało... Trzymam kciuki za prawko ;) i za Bakusia oczywiście....
  10. [quote name='kikou']Kapselek jest tak delikatną i słodką istotą, że nawet Misio który na wszystkich burczy i nerwusek Elvis, który już dwa razy pogryzł mi stope tylko dlatego że zmieniałam skrzyżowanie nóg, a on uznał że to jakieś takie zagrażające ;)...żaden z tych dwóch uciążliwców nigdy nawet nie burknął w strone Kapselka... a z Agdankiem w ogóle nie wchodzili narazie w żadne reakcje... najbardziej Agdanek zaprzyjaźnił sie z Saszką (owczarką) a na maleńtasy nie zwraca w ogóle uwagi...[/QUOTE] wielkościowo się dobrali ;) zresztą Sasza jest taka cudna....
  11. no i wreszcie i ja tu dotarłam.... Asiu, no to będziemy szukać ;) A w razie co jakie dni by wchodziły w grę? Asiu, a do Warszawy możecie podrzucić go dlatego, bo macie tam jeszcze jakies sprawy czy po prostu tam jest Wam wygodniej czy coś? Bo właściwie do Poznania droga jest chyba mniej więcej taka sama, a już bliżej do Torunia... A chyba już idealnie byłoby do Włocławka, nie jestem pewna, ale to chyba tylko trochę ponad 300 km... Zreszta można na mapie poszukać na googlach czy gdzieś... Jak myslisz?
  12. Kali jest już na cafeanimal ;) mam też wspaniałe wieści :cool3: na 99,9999999% w poniedziałek Refo będzie miał domek :loveu: Myślę, że będzie miał tam jak w raju, jego przyszła Pani była nawet dzisiaj w schronisku, żeby zabrać Refo na spacer - teraz ma nalot rodziny z ich psiakiem i nie chciałabym Refo stresować takim zamieszaniem :eviltong:
  13. kikou, z ceny nivalinu wnioskuję, że miałby dostawać tą mniejszą dawkę 2,5mg/ml? no to może nie wyjdą, aż tak wielkie koszty... Czasem można kupić taniejj niz 50 zł, w aptekach są rózne ceny :roll: Cały czas mam jednak nadzieje, że to nie jest ta okropna choroba :shake: Dobrze, że Pani wet taniej liczy te psiaki, bo inaczej było by ciężko :shake:
  14. Biedny :-( W schronisku był cały czas na zewnątrz - długa zima, potem kiepska wiosna pewnie przyczyniły się do takiego stanu zdrowia :shake: Kikou, a może to zanik mięśni spowodowany chorymi stawami? Moja Wika też ma takie nózki, ale własnie ona ma poważne problemy ze stawami... Z tego co pamiętam to miastenię można zdiagnozować jakimś badaniami krwi... Oby to jednak nie było to, bo to jest naprawdę poważna choroba, która dotyczy wszystkich mięśni szkieletowych :shake: Cioteczki myślę, że trzeba porobić bazarki Agdankowi, bo pewnie teraz pieniązki będą potrzebne... Jesli faktycznie będzie musiał dostawać vetmedin, a potem jeśli to jest miastenia ten nivalin... to będziemy potrzebowac spory zapsik.
  15. to było jak szukanie igły w stogu siana :roll: do tej pory nie potrafię uwierzyć, ją znalazłyśmy :eviltong:
  16. Dziewczyny, jesli to faktycznie miastenia (jakie badania wykonał wet?) to na prawdę jest bardzo źle :-( To jest bardzo poważna, nieuleczalna choroba, wykryta we wczesny stadium - (kiedy jest prawie niezauważalna) może zostać na jakiś czas uśpiona. Niestety jest chorobą szybką postępującą :-( to choroba nerwowo- mięśniowa, mięśnie szkieletowe u psiaka z dnia na dzień są coraz słabsze, pojawiają się też problemy z połykaniem ("ulewanie" się pokarmu), wymioty, w koncowym stadium może dojść też do porażenia mięśni oddechowych :shake: Trochę się tym kiedyś interesowałam, bo wyżlica mojej szefowej była na to chora, dotychczas ta choroba kojarzyła mi się własnie z psiakami takimi jak wyżły i setery, ale widac może dotknąc każdego :-( A co do stawów Agdana to myślę, że i z nimi jest problem, bo przecież kiedy trafił do schroniska w ogóle nie chodził i przy leczeniu właśnie na stawy (leki przeciwzapalne i przeciwbólowe + chondroityna i glukozamina) podniósł się, a nawet zdarzało mu sie biegać i podnosić noge do sikania, myśle że wet powinnien to wziąć pod uwagę. Kikou jaki jest plan weta? Co na serduczko? co z ta miastenią? Chyba będzie potrzebna duża górka na leki dla Agdanka....
  17. pewnie, że możesz ;) Kaja oczywiście nic nie narobiła przez noc w pomieszczeniu, w którym aktualnie mieszka... Tylko wyszła na spacerek to się wysikała i zrobiła kupkę... W ogole strasznie kochana z niej dziewczynka :) Oby udało sie coś dla niej znaleźć... bo jesli będzie musiała trafić na pawilon to chyba pęknie mi serce :-(
  18. Poker, tylko daj znać jak najszybciej ;) bo tak jak pisałam sporo ludzi o nią pyta..... Padam dzisiaj z nóg, a jutro pewnie stracę głos... Dzisiaj rano zerkam na maila, a tam wiadomośc od nowej Pani Gośki i najgorsze co mogłam przeczytać... "Gośka uciekła" :shake: Gosia strasznie jest nieufna wobec obcych osób, na początku w schronisku też mieliśmy z nią problem.... Wczoraj kiedy przyjechała do nowego domku bardzo się bała i była zestresowana, ale już po kilku godzinach było zdecydowanie lepiej... Państwo mieszkaja w domku z ogrodem, wyszli dwa razy z Gosią na dwór na smyczy, potem była na dworze i za żadne skarby nie chciała wrócić do domu, nie pomogły prośby, przysmaki... no totalnie nic.... Została na ogródku (w razie co stoi tam też buda). Państwo co jakiś czas zerkali na dwór zobaczyć co Gosia robi, ostatni raz widzieli ją po 3 rano, kiedy wyszli na dwór przed 5 okazało się, że Gośki nie ma! Rozpoczeły się poszukiwania... Ja zaraz po odczytaniu maila naradziłam się z Sandrą i doszłyśmy do wniosku, że wyruszamy Gosi szukać, bo nas zna, a jednak swoich nowych włascicieli nie za bardzo :-( Na miejscu (Posmyk, koło Lublińca) byłyśmy koło 13... Obwiesiłysmy całą wieś ogłoszeniami i przez cztery godziny łaziłyśmy po polach i lasach wołając "Gosia, Gośka, Gosieńka" :roll: no i oczywiście gwiżdżąc... Chyba wszyscy ludzie mieli nas za jakies wariatki :shake: Właściwie już straciłysmy nadzieje... Aż spotkałysmy Pana z pieskiem (zresztą uratownym ze schroniska w Miedarach;) ), który powiedział nam, że o 10 rano widział ją na terenie ośrodka, w którym mieszka, ale ona panicznie bała się podejśc... No to my na teren tego ośrodka... ale tam niestety nic :shake: Znów spotkałyśmy tego Pana, stwierdził, że na jego oko przeniosła się bliżej drogi i w stronę Lublińca no to my dalej w las... Aż w końcu w środku lasu dalej wydzierając się co sił i gwiżdżąc - słyszymy szelest za sobą, patrzymy - Gośka :diabloti: ale była radośc :mad::evil_lol: Gośka trochę brudna i śmierdząca została odprowadzona pod swój dom, na szczęście Państwo chcą ją, tylko teraz będą wychodzić z nią jak narazie tylko i wyłacznie na smyczy - nawet po ogródku. Biedna chciała iśc z nami, ale myślę, że to naprawde domek idelany dla niej, musi dostać szansę... Mam nadzieje, że juz nie zwieje, bo tlenu i pięknych widoczków wystarczy nam na pewno na długi czas :lol: Chociaż dzieki tej wycieczce krajoznawczej odkryłysmy kilka prze pięknych miejsc - na Śląsku ;) Teraz jednak nogi włażą mi do tylka i mam dość :eviltong: Dzisiaj do domku trafiła Gawra i jeden mały kociak ;)
  19. [url]http://images8.fotosik.pl/367/6695dc64217e1f44med.jpg[/url] jacy oni są cudni :loveu:
  20. [quote name='mshume']To daj znac, zaprosze tu Poker na wątek :)[/QUOTE] a ten domek w razie co gdzie? Mogłaby tam trafić od razu po sterylce?
  21. jak nie urok to sraczka :roll: jakie to powiedzenie prawdziwe w tej sytuacji :eviltong: trzymam kciuki za zdrówko małej ;)
  22. [quote name='mshume']ciotka Poker z Wrocławia (legenda dogo;) ma super, sprawdzony domek dla małej,kudłatej suni. Byłaby szansa na adopcję małej Frani?[/QUOTE] jeśli domek już sprawdzony to myślę, że była by szansa ;) jednak muszę też zorientowac się co do pozostałych osób zainteresowanych, zeby nie było... ;)
  23. [quote name='czerda']może zamówimy ogłoszenia ? na kilkudziesięciu portalach , bo chyba nie ma tak dużo? do kogo podać kontakt?[/QUOTE] było by super :) tak jak na pierwszej stronie: tel. 692 581 343 maila: [email][email protected][/email]
×
×
  • Create New...