-
Posts
89 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Matuchowa Frajda
-
Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Matuchowa Frajda replied to Draczyn's topic in Zdrowie
Napisałam posta i go straciłam ........:oops: A może to i lepiej ............ w każdym bądź razie, następna wada genetyczna to przydługie miękkie podniebienie .......... objawy same już wymieniłyście charczenie, przyduszanie się, wymioty śliną -piankowanie (jakże często widoczne na ringach i te psy o dziwo otrzymują oceny doskonałe, w Tulln pies z taką wadą otrzymał ocenę mocno obniżoną, by nie dopuścić go do reprodukcji, aczkolwiek eksterierowo był całkiem atrakcyjny). Uważam to za bardzo rozsądne. Jedynie eliminacja chorych osobników cokolwiek może zmienić w rasie. Ratunkiem dla takich psów jest zabieg skrócenia fałdy skórnej poprawiający komfort życia psa i właściciela. Często zabieg ten jest skorelowany z plastyką nosa, która ma na celu powiększenie wlotu powietrza do kanałów nosowych. Lekarz, który to robi z sukcesem jest znany już Beatce. Ochładzanie psa wodą powoduje obkurczanie się narządów wewn. i co za tym idzie ułatwia wlot powietrza do oskrzeli i płuc. Fioletowy język to już stan absolutnie mocno krytyczny i w zasadzie potem to już chyba następnym etapem może być tylko strata psa. Pies nie mający tej wady oddycha czysto i cicho- poprostu normalnie, co nie znaczy, że można z nim latac na spacery w takie upały !!! Maupa4 myślę, że miałaś wiele szczęścia..... w tym stanie pies by Ci cię chyba sam nie "odblokował". Jedynie szybkie ochładzanie, ale znowu nie lodowatą wodą, by nie spowodowac następnego szoku. Czy konsultowałaś to potem z wetem? Nie wiem, czy mały nie powinien dostać jakiegoś środka przeciwzapalnego po takich wyczynach? Może położenie mokrego ręcznika ma płytkach w domu (tak by pies mógł sie na nim schłodzić) trochę pomoże Waszym BF. Ewentualnie do przenośnych lodówek używa się niebieskich pojemników do mrożenia. Takie lodowate pojemniki zawinąć w ręcznik i położyć na podłodze, by ją ochłodzić i wtedy może to coś da ulgę psom. A jeszcze jedna sprawa ........ nie wiem czy ktokolwiek o tym myślał ...... nasze psy są małe, głowy mają bliżej ziemi, chodniki, asfalt nagrzane do granic możliwości - gorąc unosi się znowu w górę, a tym właśnie oddychają nasz pociechy. My nie odczuwamy tych temperatur w takim stopniu jak one, jakiekolwiek podmuchy odczuwamy my z głowami w górze w pierwszej kolejności ...... Na tym kończę moje wywody, może ktoś z tego skorzysta, a może nie, może to spowoduje, że niektórzy się zastanowią zanim zaczną używać psy do reprodukcji, przecież mit o tym, że każdy pies musi miec potomstwo został dawno obalony.........jak również fakt, że BF"tak mają" ......TO NIE JEST PRAWDA. Pozdrawiam Jola -
Malutka .......... ja uwiązana siedzę w Zakopcu, ale do Londynu pewnie się wybiorę w przyszłym roku by zaliczyć Crufta .....małe co nieco na 3 dni tego roku było naprawdę fajne. A wiesz co mnie zwaliło z nóg i byłam w wielkim szoku .......... ani jednego kolorowego (poza służbami porządkowymi i to w pojedynczych przypadkach) na Crufcie, sami BIALI :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: wśród zwiedzających i wystawiających (coprawda siedziałam głównie przy ringu BF) pozdrawiam Jola
-
Jeszcze troszke, a Tz wyjedzie do Lądka i będę miała nadzieję, na trochę więcej czasu ........ Kriss, myślę, że malutka dobrze podpowiada w temacie adopcji psa w potrzebie. Można również kupić w Anglii BF, w Northampton jest znana hodowczyni tej rasy, ma ładne psy - nie przerośnięte i zdrowe, jedynie mam nie takie małe "ale" do pigmentacji dot. generalnie niemal wszystkich BF (te które widziałam na Crufcie) związane jest to z faktem nadmiernego pędu do używania w hodowli osobników płowych w latach 70, no a jeśli dalej tak pójdzie to i my w Pl w szale osiągania tego koloru, również zatracimy dobre egzemplarze pręgowane. Taka jest konsekwencja i anglicy juz to wiedzą :evil_lol: , holendrzy, belgowie również, może dlatego, że są po sąsiedzku :evil_lol: , No cóż, chyba to wina komercji. Lemonsky, niemal spadłam ze stołka po Twoich komplementach. Myślę, że każda hodowla ma swoje wzloty i upadki, pierwszy mój miot był niezbyt udany i omal nie zrezygnowałam z hodowli. Zresztą z pełną świadomością rzadko mam szczenięta, a zwłaszcza po tym jak ostatnio zrobiły się BF modne i tak często pojawiają się w schroniskach. Wystarczy spojrzeć na allegro :shake: na wiele kupek nieszczęścia hodowanych bez wyobraźni dla kasy bądź kaprysu. Ile psów z tego jest w miarę zdrowych i uśmiechniętych? Echhhhhh ........... nie podoba mi się to ....... jak nie zaczniemy od młodości wychować młodych ludzi w miłości do zwierząt to chyba nigdy nie nauczymy się szanować naszych przyjaciół
-
Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Matuchowa Frajda replied to Draczyn's topic in Zdrowie
Beatko, nie powiem Ci co jest z Bajtkiem, ale wiem, że moje psy jak się podniecą to mogą mieć niezbyt dobre zapędy względem innych psów (ale to juz moze być instynkt stadny i tyle), ale żaden z nich nie wymiotuje, ani nie ulewa mu się z podniecenia. Oczywiście zaraz po jedzeniu to nie czas na żadne szaleństwa i zabawy (ale to jest chyba normalne). Przypadki wymiocin są na ogół wtedy jak moje gadziny udają owce na łące, bądź gdy Toska dorwie kawałek czegoś niestrawnego typu kawałek waty bądź inny "przysmak". Wtedy zawsze następował zwrot zawartości żołądka w nocy z żółcią i było po sprawie, a ja miałam wyrzut sumienia, że czegoś nie wyrzuciłam na czas przed tą amatorka dziwnych smaków. Jeszcze jeden przypadek, gdy są wymiociny (ale nie treści żołądkowej) to przeziębienie i to jest leczone przez wetów. Ja zwykle wspomagam się homeopatią i jakoś sobie nieźle radzimy i na zdrowie nie mogę narzekać. Nie znam innych powodów wymiocin i ulewań u psów. Myślę, że to temat do konsultacji z wetem, ale na spokojnie bez paniki. Jestem po dniu na wyjeździe, więc lecę do łózia. W razie czego Beatka kontaktuj sie na emaila to podam dane do lekarza weta chirurga w Warszawie, który wiem, że operował juz BF, ale z innych przypadłości i to z duzym pozytywnym skutkiem. Myślę, że zna się na BF. Dobranoc Jola -
Malutka ..no Patafianów to niestety niemal z okien widzę :evil_lol: , ale jakos za nimi nie tęsknię :evil_lol: . A swój kawałek pola mamy na Cyrhli i tam cosik kombinujemy, mam nadzieję cichą na koniec tych kombinacji w pażdzierniku tego roku. I wreszcie siądę i powiem DOŚĆ :lol: . A jeśli chodzi o Twoje marzenie to ........ chyba podwójna wygrana w totka by się przydała, ja osobiscie jestem ogromną fanką prac Adama Bukowskiego Tyrały z Salamadry. No taaaaaaaaaaa i znowu w Zakopcu, a nie w Lądku :evil_lol: . Lemonsky .... u nas temperatura spadła do pułapu plus 15 po deszczu i burzy .... jest czym oddychać .......
-
Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Matuchowa Frajda replied to Draczyn's topic in Zdrowie
Karmienie psa w pozycji pionowej przy niezbyt rozwiniętej achalazji powoduje, że pokarm ma większą szansę dostania się do żołądka i pozostania tam, jeśli zwieracze (nie wiem czy fachowo to okresliłam) dobrze funkcjonują. To tak z grubsza ...... po więcej informacji trzeba poczytać w necie i uzupełnić u weta. W/w sytuacje nie dotyczą zwrotu pokarmu po zjedzeniu trawska. Jola -
Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Matuchowa Frajda replied to Draczyn's topic in Zdrowie
Witam, nie bardzo mam ochotę zgodzic się z opinią, że ulewanie się, sporadyczne wymioty są w"wpisane w rasę". Niestety, najczęstszym powodem takich sytuacji jest wada układu pokarmowego, a konkretniej achalazja. Można ją bardzo łatwo stwierdzić przez wykonanie rtg z użyciem kontrastu, oczywiście u weta. Często ta wada jest łatwa do korekty operacyjnej w zależności od tego w jakim odcinku się mieści. Czasami podobno nawet 0,5 kg karmy potrafi się zatrzymać w zachyłku, a następnie jest zwracana. Niestety jest to obciążenie genetyczne i dlatego takie psy bezwarunkowo powinny być odsuwane od reprodukcji. Uważam, że BF mają prawo do zdrowego życia również. Niestety ta przypadłość potrafi się ukazać dopiero u nawet prawie dorosłych egzemplarzy i w związku z tym należałoby znać linie genetyczne, które niosą tą wadę. A na to trzeba dość długiego czasu i obserwacji. Przy częstszych wymiotach z czasem pies chudnie i trudno wtedy o wesołego BF. Atenka, to co napisałam wcale nie znaczy, że ma to Twoja dziewczynka, ale może prościej byłoby wykonać badanie w tym właśnie kierunku. Pozdrawiam Jola -
Lemonsky ......... ten Bałtyk na niektórych fotkach wygląda jak conajmniej okolice wysp Seszele :evil_lol: . Dawniej często jeździliśmy do Dębek. Były to czasy, gdzie centrum było tam gdzie asfalt się kończył :lol: :lol: ale jak fajnie było.... niesamowite klimaty, teraz to myślę, sama komercjalizacja pozostała. Jeśli chodzi o piekarnik to ja jestem już pre-cooked na 150 stopni, po 9 rano a już jest ponad 20 stopni ..........
-
:smhair2: Malutka, beretem trza rzucić z letka mocniej i jesteś Pod Blachówką, hmm ciekawe ..... to która to ta Twoja chałupa ..:-o .... Jeśli chodzi o suchą karmę w Anglii. Będąc na Crufcie, przeleciałam niemal wszystkie stoiska z suchymi karmami i bezwzględnie największe moje zaufanie wzbudziły karmy James Wellbeloved (oparte są na naturalnych składnikach, cenią sobie dobrą jakość - nie robią karmy opartej na wołowinie-z wiadomych powodów, nie używają zbóż z glutenem itd). Mają w smakach lamb, duck, turkey, white fish. Dodatki to owies, ryż, algi, zioła itd. Sprowadziłam jedno opakowanie na smak i gadziny zjadły, ale nie były jakoś powalone z nóg doznaniami podniebienia, ale z kolei przyjęłam to jako dobrą monetę, że nie dodają żadnych specjałów, by pobudzić apetyt. Zdecydowanie jestem zwolennikiem karmy przygotowywanej w domu (wiem co wsadzam do gara moim potworom), karmę moje psy jadają jak już nie mają innego wyjścia i wtedy jest to na ogół Hill's z jagnięciną, choć ostatnio skusiłam sie na RC Bulldog. Jedzą go w miarę chętnie, ale nadal nie jest to Wierzynek :lol: . Myślę, że gdybym mieszkała w Anglii to właśnie karmy James Wellbeloved bym używała. Ceny mają jak Hill's i nawet podejrzewam, że lepsza jakość. Znajoma kiedyś podesłała mi artykuł napisany przez panią wet (z Kanady chyba), która prowadziła "śledztwo" jak i z czego produkuje się suche karmy ......... byłam z lekka przerażona....... i utwierdziło mnie to w moich jakiś tam zapatrywaniach na żywienie psów. Sylwia Kora ........ tylko kto nas będzie reanimował ..... o ile jest wogóle co reanimować.......... dobrze, że smród w góry dochodzi na samym końcu Szkoda gadać :smhair2: ......... jeszcze tylko Andrew na prezydenta brak i mamy koniec świata ......
-
Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Matuchowa Frajda replied to Draczyn's topic in Zdrowie
Witam, Atenka a byłaś u tego lekarza o którym kiedyś rozmawiałysmy (w Gliwicach na Fredry - dr Ziemiński, chyba nie przekręciłam nazwiska). Myślę, że to naprawdę dobry wet............ Doprawdy nie mam za bardzo pomysłu, gdzie Cię odesłać ........ Jeszcze możesz spróbowac u dr Jacka (nazwiska nie pamiętam), ale telefon do Lecznicy w Gliwicach 032 231 16 80 z niego tez jest dobry diagnosta. Trzymam kciuki Musisz bardzo uważać, żeby nie odwodnić małej -
Lemonsky ..........wymiękam ...... co za fotki :crazyeye: , tylko proszę mi tu nie ściemniać, że ta nasza zupka Bałtycka :evil_lol: . Fotki cudne ............. ale woooooooooooooooda !!!!!! No, ale jakieś podobieństwo widzę :evil_lol: ....... CZYSTOŚĆ WODY jak u nas w potokach górskich (oczywiście nie wychodząc za bardzo daleko poza TPN :evil_lol:, byle do Harendy :mad: , na Harendzie zrobili jakiś czas temu oczyszczalnię ścieków, ale więcej zdajsie z tym kłopotu niż pożytku ) Góry u nas słabo widoczne o tej porze dnia ....ufffff za gorąco .........
-
Chyba jestem sadystką .......... :oops: , no to jeszcze małe co nieco .....:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img117.imageshack.us/img117/5804/dsc046407bn.jpg[/IMG][/URL] A tak serio, dzisiaj rano przepędzilismy nasze stado przez Dolinę do Białego ...... było cudnie ........., poza tym, ze Mańka chciała zeżreć jakiegoś niezbyt zaprzyjaźnionego psiura ........., no cóż szefowa z niej. Zdjęcia, które zamieściłam są sprzed paru minutek. żar się leje z nieba ..:razz: ale po takiej zimie trochę słońca się należy.:p
-
Malutka ..... chyba coś dla Ciebie .........:-) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img131.imageshack.us/img131/3056/dsc046425ef.jpg[/IMG][/URL]
-
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: aaaa widzisz Karjo1 ......... dlatego ta pogoda na mnie nie działa, bo futra nie mam ........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Dziś mój TZ przyjechał z Londynu po 22godz. podróży (w tym 3godz prom z odprawą w Dunkierce) Jechał spokojnie z paroma przystankami i co najważniejsze nie było żadnych korków. Nasz rekord to 17 godz. ( w tym ok 2,5 godz prom) trasa Londyn - Gliwice (jeden kierowca i jeden gadający, czyli ja :evil_lol: ). Jesli jest ktoś chętny do jazdy samochodem do Londynu, może być z psem (żaden problem) to proszę o kontakt najlepiej telefoniczny (na naszej stronie www). Wyjazd najprawdopodobniej w piatek następnego tygodnia. Lemonsky ... potwory fajnie się mają, troche mają więcej ruchu to i nawet wcięcia w talii większego dostały :evil_lol: , mój TZ powiedział, że zabiedziłam gadziny :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: (nie widział ich 2 miesiące), ale lepiej wygladają ..... to pewnie przez te upały u nas - też nie mają takiego apetytu jak zwykle. Szkoda, że upał nie ma na mnie takiego wpływu :evil_lol: Pozdrawiam Jola
-
UTAAP odbierz wiadomość ........ :lol: Dobry news ....... Lemonsky ....hmm ..... nie bardzo mam czas wgłębiać się w detale, jestem w ciągłej pogoni (ciekawe za czym :evil_lol: ), ale wiem, że są nowe regulacje między Szwecją, a Czechami dot. przewozu szczeniat do 3 miesiąca, bez konieczności szczepienia i testów krwi na antyciała. Wiem, że Polska tez się starała o takie warunki. Szwecja i Anglia miały takie same przepisy dot. importu psów z bloku wschodniego, więc może coś i tu się zmieniło ............. a człek nawet nie wie. Szczenięta do 3 miesiąca mogą podlegać już innym regulacjom prawnym. Zdecydowanie odradzam wysyłanie psów wszelkimi firmami kurierskimi, a w szczególności w takich warunkach pogodowych ............ w górach jeszcze śnieg widać :evil_lol: , a na dole wytrzymać z duchoty nie można.
-
Może u nas będzie wolne miejsce dla kogoś z psem w lipcu do Anglii..... samochód combi. Wyjazd z południa Polski ........, ale jeszcze detali nie znam.
-
Jak się dowiem gdzie są polskie "influence", dam znać ;) Jeśli chodzi o ceny ....... po ponad 7 latach przerwy byłam parę dni w Londynie zaledwie 3 dni. No i jest tak jak pisze karjo 1 ........ceny art. przemysłowch śmieszne (mówię o odzieży sportowej firmowej). Przywiozłam mały 3 kg worek karmy suchej angielskiej (typ super premium).......cena jak u nas Hill's czy Eagle Pack. A jakość ....... mam nadzieję, że jeszcze lepsza, w Anglii korporacje robiące karmę dla psów mają duzo większe restrykcje niż w Stanach czy Europie (tylko mięso w gat. podawanym ludziom, może być stosowane w karmach, a nie żadne odpady). Wogóle nie robią karmy z wołowiną (prawdopodobnie obawa firmy przed BSE) oraz z kurczakiem. Nie jestem nic w stanie więcej powiedzieć na temat przyswajalności, bo za krótko moje psy ją jadły, w każdym bądź razie ekspozycja na stanowisku na Crufcie zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. W miskach wystawione były wszystkie naturalne produkty, z których karma jest zrobiona (poza mięsem oczywiście). Pewnie władze Wrocławia chcą dobrze, ale cały system jest chory i młodzi nadal będę uciekać z kraju i nie dziwota :cool1:
-
[quote name='lemonsky'] MatuchowaFrajda! Dzięki za informację :multi: ... To super informacja, że w Northampton jest zagłębie buldożkowe! Pewnie nie pamiętasz, ale zanim Torro się u mnie pojawił, rozmawiałyśmy przez telefon daaawno temu - nooo, co najmniej rok temu - bo śliczne te Wasze maluszki... no ale teraz jest Torro i dobrze :) ... to może się odważę i jakiś kontakt nawiążę z właścicielami tej wyspiarskiej hodowli?? ;) wyjazd... w sumie to mi smutno, że nasz kraj tak niespecjalnie się o nas stara... na naszym przykładzie to widać - co z tego, że ja jakoś daję radę, skoro praca dla mojego TZ jest, ale za 1200 PLN... no i jak ja mam się np. poddać wyłączeniu zarobkowemu (prowadzę działalność), np. na rok conajmniej, żeby pomyśleć ;) o dziecku??:-( ... ech, na szczęście jest szansa, żeby legalnie gdzie indziej próbować :multi:[/quote] Z tą pamięcią to u mnie ostatnio kiepsko (za dużo spraw na głowie) :oops: :oops: A Torro nie pochodzi czasem z Lublina? :crazyeye: W Northampton jest pizzeria, gdzie niemal sami Polacy pracują, pewnie dlatego, iż jednym ze wspólników jest Polak. Więc jest i "zagłębie Polaków" również ;) , a teoretycznie, gdzież ich nie ma ........... ?????? A i jeszcze jedno ....... mój TZ też jest w Anglii i jakos daję radę z synem (choć nie zawsze z sukcesami :evil_lol: ) , piątką małych "potforów na 4 łapach" i budową ............ :lol: :lol: , choć 3 dni temu jak mnie po raz n-ty olali murarze, to całkiem nie było mi do śmiechu. Jesli chodzi o podatki, to jakis czas temu pod Ambasadą Polską był organizowany marsz przeciwko podwójnemu opodatkowaniu i brakiem zainteresowania ze strony rządu tym tematem (no bo i po co??Przecież jest ciekawie !!). Myślę, że warto brać udział w takich imprezach. Większa szansa na jakiekolwiek zmiany.
-
Hmm ... gdzieś w necie czy Tv słyszałam, iż przeciętna amerykańska rodzina zmienia miejsce zamieszkania przeciętnie ok. 16 razy w ciagu swojego życia, powód - PRACA. Myślę, że tam w Stanach, również dotyczy to w pewnym stopniu Anglii, nie ma "kultu domu". Mieszka się tam gdzie wygodniej, gdzie się podoba i jakie ma się możliwości finansowe.
-
kamila-dog myślę, że szybciutko będziecie tam wracać :evil_lol: , Endriu dopilnuje w asyście kaczek, by za dobrze się w kraju nie działo ....... A jak Endrju na prezydenta pójdzie :mad: , to nawet ja będę skłonna tam się przeprowadzić z powrotem
-
Ekmmm .....:oops: :oops: ja to raczej dość dawno temu tam mieszkałam, nie było wtedy jeszcze Unii, a dostać się do Anglii to był raczej niezły wyczyn :evil_lol: brzmi te pewnie cudacznie, ale tak właśnie było ........ Na temat aktualnych przepisów nic nie wiem, bo od ponad 10 lat jestem w kraju (choć nie ukrywam, iz mam poważne obiekcje patrząc na nasze rządy, czy była to słuszna decyzja). Owszem aktualnie nie ma problemów z transportem ....... tanie linie lotnicze - 2,5 godz. i człowiek na miejscu za nie wygórowana cenę.
-
witam, czasami zaglądam na dgm i obserwuję ten wątek ...... Szkoda, że dziewczyny, które wiedzą czego chcą muszą wyjeżdżać z kraju (innej opcji aktualnie również nie widzę :cool3: ) Dawniej mieszkałam przez 5 lat w Londynie, fajne to czasy były choć miały i swoje minusy również, ale mimo wszystko bilans wychodził mocno na plusie. Lemonsky .... w North Hampton mieści się znana hodowla BF Maureen Bootle (Ona sama pracuje w lecznicy weterynaryjnej) ....... Nie wiem czy zgubiłam ten wątek, ale o ile dobrze pamiętam oprócz odrobaczenia, należy psu podać preparat na kleszcze (również w terminie jak odrobaczenie-wpis do paszportu jest konieczny również) pozdrawiam Jola
-
Wg mnie BF lubia aktywny tryb życia, u mnie w zalezności od sezonu, mam niekompletną druzyne piłkarską (Mimi "robi" za jasnoskórego Maradonę) zresztą Tośka też nie odpuszcza :-o , Pyza czyli "babka" w dystyngowany sposób podbiega do piłki, gdy ma "solówkę" - nie lubi wchodzić w konflikty i kłócić się o piłkę nie będzie. Toffik to zapaśnik i indywidualista generalnie, uwielbia tarzać się w śniegu, staje na głowie, jego specjalnośc to akrobacje. A tak serio, to zdecydowanie BF kochają ruch, ale niestety nie wszystkie mają do tego predyspozycje zdrowotne (np. utrudniony oddech). W młodym wieku raczej nie radziłabym nadużywania ruchu w zbyt intensywny sposób. Trzeba zdawać sobie sprawę, z dużej masy w małym opakowaniu, a w związku z tym mozliwość uszkodzeń ścięgien bądź stawów. Gdzieś na stronie skandynawskiej widziałam mini hodowlę, gdzie kobieta uzywała BF do pracy w policji z całkiem dobrymi wynikami (wczesniej miała ON i chyba zawodowo trudniła się tresurą).
-
Jak zwykle jesli chodzi o te tematy mam mieszane uczucia, ale myślę, że decyzja rozsądna, temperament Sotka byłby z lekka "upierdliwy" w okresie cieczki Misi. Mam nadzieję, że juz teraz będzie tylko z górki ........ Trzymam kciuki