Jump to content
Dogomania

Ania_i_Kropka

Members
  • Posts

    7140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania_i_Kropka

  1. Na aukcjach może być mój numer. Siedzę w domu i zawsze odbieram telefony. W razie czego mój numer 693633211
  2. Fredzio - najwspanialszy pies!!! Hop na pierwszą stronę:multi:
  3. Fred nie znosi przywiązywania na smyczy. Zaczyna się wtedy szarpać i wyrywać. Jeżeli nie może zdjąć sobie obroży to zaczyna gryźć smycz. Biedak obawia się, że znowu zostanie porzucony i zostanie sam, niechciany i nie kochany.
  4. Znalazłam w komputerze kilka starych zdjęć Porto ze styczna 2006. [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/377/pict0013mhs4.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/3370/pict0014msi1.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9531/pict0021mdr7.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/6646/pict0018mfo3.jpg[/IMG]
  5. Natali nie tylko cudną, ale i kochaną. :loveu: Dzięki tobie Lordzi wie, że jest jeszcze ktoś kto go kocha, ktoś kto go przytuli i pocieszy.
  6. Nikt nie wie jak Fredzio to robi, on po prostu ma talent:evil_lol: . Jego ostatnią koleżanką była cudowna sunia Zina, która siedziała w schronisku ponad 1,5 roku zanim została przeniesiona do Freda. Po 2 miesiącach spędzonych w jego boksie, opuściła schronisku u boku nowych właścicielek, które zakochały się w niej od pierwszego wejżeni!!!:loveu:
  7. Rudzik przebywa w schronisku od ponad 2 lat. Zanim trafił do schroniska jego życie było pełne bólu i cierpienia. Kiedyś miał kochającego Pana i cieplutki dom. Wszystko było pięknie dopóki Rudzik nie został poparzony jego pan stwierdził, że po co mu taki kaleki pies i najzwyczajniej w świecie się go pozbył, jak zwykłego, niepotrzebnego przedmiotu.:angryy: W ten sposób, poparzony i przerażony znalazł się zupełnie sam na ulicy. Nie ufał nikomu, za wszelką cenę unikał ludzi i jakiego kolwiek kontaktu z nimi. Po jakimś czasie zaufał jednemu człowiekowi, którego pokochał całym swoim psim sercem. U boku nowego Pana psiak przekonał się, że ludzie mogą być dobrzy a kontakt z nimi może sprawiać przyjemność. Rudzik na nowo pokochał ludzi i to ze zdwojoną siłą Jednak po raz kolejny los był okrutny dla tego małego, starego psiaka. Nowy pan zachorował i psiak musiał trafić do schroniska. Teraz siedzi zamknięty za kratami schroniskowego boksu, sam z daleka od ludzi od pieszczot i zainteresowania z ich strony, czyli bez tego co dla psa najważniejsza.:placz: Gdy Rudzik wychodzi z klatki od razu tuli się do człowieka, domaga się pieszczot i głaskania. Rozdaje buziaki na prawo i lewo. Siedzi wtulony w człowieka i widać jaki jest szczęśliwy. Potrafi pięknie witać się z ludźmi – podaje łapkę. Rudzik tak strasznie kocha ludzi dla niego kontakt z człowiekiem jest najważniejszą rzeczą na świecie. Ponad rok temu Rudik został honorowo zaadoptowany przez Wioletę, której poprzedni honorowo adoptowana sunia znalazł stały dom. Dzięki niej Rudzi choć raz w tygodniu może poczuć się szczęśliwy i kochany. Może pobiegać po lesie, zjeść domowe jedzonko i przede wszystkim, ma kogoś do kogo może się przytulać, kogoś kogo może kochać i kogoś kto kocha jego. Niestety Wioleta nie może zaoferować Rudzikowi stałego domku. Rudzik jest strasznie sprytny i przebiegły, gdy widzi, że będzie musiał wrócić do swojego boksu zaczyna udawać, kalekę, kładzie się na ziemi, gdy się go podniesie, wywraca się z powrotem na ziemię, lub idzie kulejąc. Już nie raz Wioleta musiała zanosić Rudzika do klatki.:evil_lol: A oto kochany Rudzik Nie pozwólmy mu dłużej czekać!!!!
  8. Boss jest cudowny psem, który ma w sobie ogromną wolę życia. Ponad 2 lata temu u Bosika pojawiła się narośl, która ropiała i sprawiała mu bul. Boss wyglądał wtedy jak szkielet, nie chciał jeść, ledwo chodził. Leczenie farmakologiczne nie pomagało. Pozostały wtedy dwa rozwiązania operacyjne usunięcie zmiany, co wiązało się z ogromnym ryzykiem, ze względu na jego zły stan ogólny lub eutanazja. Pani doktor postanowiła zaryzykować. Boss już na drugi dzień po zabiegu, pokazał, że jest twardym facetem, który się nie da. Bardzo szybko powracał do zdrowia, po tygodniu był już całkiem innym psem, a jedynym śladem po operacji była wygolona sierść i niewielka rana na boku. Bosik pomimo tego co przeszedł, pomimo swojego wieku potrafi cieszyć się życiem. Kocha ludzi i cieszy się, z każdego kontaktu z nimi. On chce od życia naprawdę nie wiele, CHCE KOCHAĆ I BYĆ KOCHANYM!!!
  9. Dla ludzi odwiedzających schronisko Fred jest zwykłym mieszańcem w dodatku starym i nie wartym uwagi. Dla swojego właściciela był niepotrzebnym przedmiotem, którego trzeba było się pozbyć, Dla mnie Fred jest najcudowniejszym i najukochańszym psem w schronisku. Dla pracowników Fred jest najinteligentniejszym psem jakiego znali. Dla swoich koleżanek z boksu Fred jest gwarancją znalezienia nowego domku. Historia Freda jest taka jak wielu psiaków w schroniskach w całej Polsce. Miał swojego Pana, którego kochał i wiernie mu służył w zamian otrzymał zimny, boks schroniska i samotność, która tak boli. Ponad 3 lata temu właściciel przywiązał Fredzia do ogrodzenia schroniska i pozostawił jak niepotrzebny przedmiot.:angryy: W schronisku Fred słynie ze swej inteligencji. Potrafi wyjść z każdego boksu, nie ma zamknięcia, którego nie otworzy, nie ma płotu, którego nie przeskoczy. Pracownicy śmieją się, że jeżeli zamknęli by jego boks na kłódkę i dali mu klucze to po kilku dniach Fred by ją otworzył:evil_lol: . Psiak słynie również z tego, że przynosi szczęście suczkom, które siedzą z nim w boksie. Jeżeli jakaś sunia nie może znaleźć domku, to wystarczy przenieść ją do boksu Freda i od razu znajduje się ktoś kto się w niej zako****e i zabiera do nowego domku. Dzięki niemu ponad 20 suczek znalazło nowe kochające domki. Fred jest psem niezwykle radosnym i przyjacielskim, który ponad wszystko kocha ludzi. Gdy ucieka z boksu, najpierw robi dwie rundki wkoło schroniska, później wpada do biura i przytula się do wszystkich. Pomimo tego, że już od ponad 3 lata tkwi w schronisku potrafi cieszyć się życiem. Na spacerach zachowuje się jak szczeniak, biega jak szalony, ugania się za patykami i szyszkami. Fred ma jedną wadę nie toleruje innych samców. Prowadzony na smyczy na widok innego samca zaczyna wyrywać się i szczekać, nie reaguje wtedy na żadne komendy. Fredzio ma ok. 4 lat i jest wykastrowany. Oto Fredzio ( zdjęcia z maja 2005) A to zdjęcia z zimy 2006 POKOCHAJ MNIE PROSZĘ!!!!
  10. W Olsztyńskim schronisku oprócz Togo przebywa jeszcze jeden Dobek Zeus. Zeus zastał oddany do schroniska przez swoją właścicielkę po odejściu jej męża, ponieważ kobieta nie dawała sobie z nim rady Pies warczał i szczerzył zęby na nią, jej córkę i matkę. Żadnej z nich nie ugryzł, ale kobieta nie chciała ryzykować. W schronisku Zeus początkowo był agresywny. Po jakimś czasie zaakceptował pracowników, podchodzi do nich, daje się głaskać, czasami wręcz się tego domaga. Cały czas jednak sprawdza na ile może sobie pozwolić ( np. podczas zbierania misek czasami ostrzegawczo warczy i sprawdza reakcję pracownika ). Zeuz zna podstawowe komendy i bardzo ładnie chodzi na smyczy. Jest to typowy pies jednego pana. Bardziej lubi mężczyzn. Ma ok. 4 lat. Jest wykastrowany. Nie jest to łatwy pies. Wymaga naprawdę doświadczonego opiekuna, znającego rasę. Wieże w to, że w odpowiednich rękach będzie cudownym psem, kochającym ponad wszystko swojego Pana. [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/3397/zeus2mxv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4042/zeus3mlu6.jpg[/IMG] [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/6108/zeusmxz8.th.jpg[/IMG] [SIZE=3]Zeus czeka już ponad 2 lata. Czy znajdzie swojego człowieka?[/SIZE]
  11. Wczoraj byłam w schronisku :multi: ( dzięki Karolinie, która zawiozła mnie razem z Zuzią ) od 11 do 14 i Neruś był.:-( Nikt o niego nie pytał.
  12. Jeju nie mogę wytrzymać jestem taka szczęśliwa:lol: :lol: :multi: :multi: :multi: , że zaraz zwariuje. Mojam mama popłakał się ze szczęścia jak tylko się dowiedziała. Mamo Doroto DZIĘKUJĘ!!!
  13. A ja właśnie miałam dzwonic do Pani Dyrektor. Patch tasz radę odebrać Mamę Dorotę z dworca?
  14. Nie było mnie na dogomani przez 2 dni a tu takie wiadomości.:crazyeye: Zaraz zadzwonie do Pani Dyrektor i zaklepie Damusia. Jeżeli chodzi o opłatę adopcyjną to Dimek zostanie przekazany nieodpłatnie. Jeżeli chodzi o pomoc w adopcji to ja osobiście nie mogę pomóc ( odkąd urodziła mi się córeczka nawet na 10 minut nie mogę wyjść z domu:lol:) ale w sobotę jest zawsze dużo wolontariuszy i ktoś na pewno będzie mógł Cię odebrać, a z powrotem Ciebie i Dimka odwiezie ktoś ze schroniska. Jak bym mogła to bym się dzisiaj upiła ze szczęścia.:cunao::laola:
  15. [quote name='Figa Bez Maku']Aniu, czy to oznacza ,że z mazowieckiego NIC do Ciebie nie dotarło?:crazyeye:[/quote] Dotarło. Przepraszam, wczoraj byłam trochę zakręcona i mazowieckie wrzuciłam do małopolski:oops: :oops: :oops: . Już poprawiłam.
  16. Wiedziałam, że nasz kochany Dimek zda egzamin. Ten pies jest wyjątkowy:loveu: :loveu: :loveu: . Rybon WIELKIE dzięki dla Ciebie i Twojego męża.:Rose: :Rose: :Rose: Jesteście wspaniali. Dzięki Wam nasz kochany Dimuś dostał nową szansę w życiu. Do tej pory mamy Opinie tresera Listę ośrodków w Małopolsce i Zachodniopomorskim i Warmińsko- Mazurskim i Mazowieckim Opinię ze szkoły będę miała w tym tygodniu ( może ktoś z was mógłby mi podpowiedzieć jak taka opinia powinna wyglądać ) Wstępne plakaty Brakuje jeszcze listy ośrodków z pozostałych województw i ostatecznego projektu plakatu i listu.
  17. Dimek moze zostać u Rybon tak długo jak będzie trzeba. Patch kiedy następny raz będziesz w Warszawie?
  18. Wszystko już załatwione.:lol: :multi: Dimuś jutro jedzie do Warszawy z Patch tam z dworca odbiera go dziewczyna, ktora go przetrzyma do wieczora do przyjazdu Rybon. Więc pozostaje nam życzyć szczęśliwej podróży!!!
  19. Dimek ma zgodę na wyjazd w tą sobotę. Jutro Hania pojedzie i przygotuje go do drogi. Patch o której masz dokładnie pociąg w sobotę? bo nie wiem, na którą Dimuś ma przyjechać na dworzec. Natali zaraz wyśle Ci plakaty.
  20. Podaj kontakt do mnie i do schroniska Do mnie tel 693633211 mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i do schroniska tel (0-89) 5268215 lub 5348888 Plakaty wyślij mi na maila.
  21. Dimek je to co pozostałe psy w schronisku. Jeżeli chodzi o transport to o ile dobrze kojarzę to Patch75 jedzie w ten weekend do Warszawy i może wziąć Dimka ze sobą, więc jeżeli Ci pasuje to Dimek mógłby przyjechać do Ciebie już w tą sobotę.
×
×
  • Create New...