Jump to content
Dogomania

lena_zet

Members
  • Posts

    829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lena_zet

  1. Ciociu Suergogo, jak ja ci dziękuję ze szczerego serca, naprawdę :Rose: A za Ramzesem trochę tęsknimy, no.Ja się chyba nie nadaję na domki tymczasowe :roll:
  2. z tego co wiem, to domek Ramzesa nagle zaczął milczeć..... co się dzieje?czy mam odmówić transport?czy to znaczy, że szukamy nowego domu?Proszę o informację, jesli tak, to trzeba będzie rozejrzeć się za hotelem....
  3. [SIZE=4][COLOR=black][B]dziewczyny ma ktoś [COLOR=red]nr telefonu do supergogi albo do pixie?[/COLOR]Muszę dograć sprawę dzisiaj, jutro nie będę mieć czasu, [COLOR=red]transport załatwiłam[/COLOR], pomóżcie mi z kontaktem do supergogi albo pixie, obojętne, bo [COLOR=red]szkoda zmarnować transport![/COLOR][/B][/COLOR][/SIZE]
  4. [COLOR=black]pytam dalej, bo muszę dać dzisiaj odpowiedź kierowcy.[/COLOR] [B][COLOR=red][/COLOR][/B] [B][COLOR=red]I teraz najważniejsze:[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jutro o godzinie 22 wyjeżdża kierowca tira z Będzina do Poznania (Poznań Komorniki-cokolwiek to oznacza).W Poznaniu będzie na około 3 rano.Czy możemy brać ten transport pod uwagę?Będzie kto miał odebrać Ramzesa??[/COLOR][/B]
  5. [B][COLOR=red]I teraz najważniejsze:[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jutro o godzinie 22 wyjeżdża kierowca tira z Będzina do Poznania (Poznań Komorniki-cokolwiek to oznacza).W Poznaniu będzie na około 3 rano.Czy możemy brać ten transport pod uwagę?Będzie kto miał odebrać Ramzesa??[/COLOR][/B]
  6. Ech, jestem, żyję jakoś!!!! Więc tak, kocica babci chce wyjść z pokoju, siedzi pod drzwiami i drze gębę.Ramzes z drugiej strony chce się wściec i dostać do niej.Ja wiem, pewnie chłopak chce się powąchać i w ogóle, ale dwa razy próbowałam ich zapoznać ze sobą i uwierzcie, że efekt był marny.Wypuściłam kocicę z pokoju, przyszła do nas, Ramzes jak ją zobaczył to poszedł jak strzała w jej stronę, ta wystraszona biegiem wpadła między dwa fotele a on żywcem chciał ją stamtąd wydrapać, ona znowu syczała i chciała wydrapać mu gałki oczne :shake: Skończyło się tym, że musiałam założyć mu kolczatkę, zapiąć smycz i próbować odciągać od fotela.Moje dziecko się zaparło i przygwoździło z Ramzesem do łóżka, ja natomiast wydobyłam kocicę z pomiędzy foteli i zataszczyłam do drugiego pokoju.Kolejne 2 godziny Ramzes warował przy pokoju, piszczał i szczekał. Aha, kolczatka już zerwana, kupię mu dzisiaj szelki, bo przymierzyłam mu kolczatkę mojej bokserki, ale mu przeleciała prawie na łapy :evil_lol: [B][COLOR=red]I teraz najważniejsze:[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jutro o godzinie 22 wyjeżdża kierowca tira z Będzina do Poznania (Poznań Komorniki-cokolwiek to oznacza).W Poznaniu będzie na około 3 rano.Czy możemy brać ten transport pod uwagę?Będzie kto miał odebrać Ramzesa??[/COLOR][/B]
  7. Dobra, jestem już w pracy.Więc tak, wczoraj jak przyjechałam do babci to poszliśmy najpierw na spacer, potem do domu.W domu Ramzes 3 godziny biegał po pokoju, przedpokoju, kuchni.Ugotowałam mu makaron z mięsem rosołowym i warzywami, zjadł ze smakiem i w ogóle tak jadł, jakby co najmniej od tygodnia nic nie jadł :diabloti: Marmar, mialaś rację z tym jego żarciochem-on to naprawdę w swoim życiu głodował bidulek.... Przyjaźni z kotem nie będzie, jest raczej nienawiść taka ogromna :mad: Wpuściłam go do drugiego pokoju, w którym była kocica babci-leżała sobie na łóżku.Ramzes podszedł do niej, pewnie chciał się przywitać, ale kocica odrazu wyskoczyła z pazurami i pogoniła go po całym mieszkaniu wściekła jak pitbull :-? nienormalna ona jest.Teraz siedzi w drugi pokoju i czatuje pod drzwiami, Ramzes też chciałby się do niej dostać do pokoju, ale ja już wolę nie ryzykować :nerwy: Jak położyłam się na noc do wyra to wskoczył obok mnie, położył łeb na poduszce, objęłam go za szyję i w takiej pozycji przespaliśmy do rana :diabloti: Rano byliśmy na spacerze-ciągnie strasznie, nie potrafię go za bardzo opanować, bo on wszystko chce wąchać i w ogóle najlepiej jakby z nim zrobić spacer joggingowy :painting: Będę próbowała go opanować! Przed chwilą dzwoniłam do babci jak on się ma, wszystko ok, ponoć sobie biega dalej po mieszkaniu :help1: Aha, trzeba bardzo uważać jak wychodzi się z domu, bo Ramzes odrazu patrzy spitolić :nerwy:
  8. to będziemy dogrywać, kocham was :loveu: dziewczyny słuchajcie, maktóraś nr telefonu domowy do marmar?komórkę ma wyłączoną a ja jestem taka ostatnio zakręcona, że nie wiem czy marmar przyjedzie dzisiaj z ramzesem do katowic o 17:20 czy o 18:20
  9. [quote name='la_pegaza']będę jechała w jutro wieczorem pewnie do Poznania z Wrocławia.[/quote] a 5 nie będziesz czasem wpodróży z wrocławia do poznania??Albo może kto inny?? 5 listopada z Katowic wyjeżdżają dziewczyny które zabrałyby go do wrocławia!!!! Błagam to może taksię coś uda????
  10. i co taka cisza?nikt nie jedzie....? :-(
  11. [SIZE=3][COLOR=black][B]a może jednak ktoś ze sląska będzie się wybierał do poznania?[/B][/COLOR][/SIZE]
  12. [LEFT][quote name='supergoga']A może jednak ta międzynarodowa w Poznaniu kogoś przyniesie - kto miałby i dla Ramzia miejsce. Kurcze - co za pech. Myślę dalej - może coś wymyślę. Wstawię na miau - choć kociaki sa troche jednak mniejsze od Ramzesa, ale on taki słodki i grzeczny :diabloti: :evil_lol:[/quote] no jak nie będzie wyjścia, to co zrobić.Najgorsze, że będę między domem moim a babci.Obym nie padła na pysk.[/LEFT]
  13. kurde, nikt ze śląska nie wybiera się na groby do poznania?
  14. z transportu nici.Facet ma po drodze 3 rozładunki, Ramzes byłby w podróży jakieś 12 godzin co najmniej, to bezsensu.... Marmar, oczywiście nie zmieniam zdania, zabieram go kochana, tylko trzeba niestety szukać transportu, bo o tym żeby babcia wyprowadziła Ramzesa na dwór to mogę niestety zapomnieć :-(
  15. to on w nocy będzie mi się miską tłukł?:mad: ja mu dam, ma spać obok mnie a jeść ciemną nocą :evil_lol: a powiedz mi marmar, comu gotujesz?wolę zapytać, jakby mi przyszło mu przygotować.
  16. no tak dzieci śpią,a my z powodu braku miejsca przed kompem wysiadujemy :diabloti: :diabloti: :diabloti:
  17. masz ciotka moje wampiry :diabloti: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img419.imageshack.us/img419/5506/imgp1209512x384mg4.jpg[/IMG][/URL]
  18. hahaha, co racja to racja :evil_lol: dobra, za moment podłączę aparat,przerzucę i wkleję :eviltong:
  19. o matko,proszę nie wklejać mi tu tak groźnego psa, bo padnę :mdleje: żeby psy spały w łóżku?no dlaczego psy śpią w łóżku? wkleiłabym zdjęcie mojegowyra, ale siem wstydzem, bo psy mi wino na ścianę wylały i taka plama jest, że hej.Czy nie ma się czego wstydzić i wklejać?
  20. [quote name='marmar']acha jesli to bedzie za pozno moge wyjechac wczesniej ,planujemy powrot wstepnie do domu w niedziele w godzinach rannych[/quote] mnie jak najbardziej pasuje.Rano jadę z dzieckiem na lodowisko, potem wyprawię ją do kościoła a ja pojadę do schroniska, popołudniu jestem do dyspozycji.Marmar, zadzwonię do Ciebie jutro do południa to dokładnie ustalimy odbiór tego maleństwa ;)
  21. [quote name='marmar']Lena wolalabym ,abys dala mi do 7 rano dnia jutrzejszego odpwoiedz,bede bez dostepu do neta od jutra,co bym wiedziaal na ktora mam wrocic do domu z psiakami i dojechac do katowic na czas[/quote] bardzo was przepraszam za ciszę, teraz weszłam do domu.Pamiętajcie dziewczyny jakby co pilnego kiedyś to mój numer 505-497-467.Dobra, więc tak.Jutro dostanę informację odnośnie transportu.Transport załatwia mi dziewczyna, u której była husky na tymczasie.Nawet jeśli byłoby we wtorek nie poniedziałek, to spoko, posiedzę z nim do wtorku u babci. Supergoga, jutro napiszę dokładnie odnośnie transportu. Marmar, a o której tobie kochana pasuje?Ja w niedzielę popołudniu jestem w domu to się dostosuję do godziny i przyjadę do Katowic go odebrać.
  22. [quote name='marmar']ciocia goga pojawi sie pewnie wieczorem na necie i reszte sie omowi z nia i napisze sie maila ,jak juz bedzie pewne do wlascicielki kiedy i jak dojedzie do Poznania[/quote] ciocia supergoga?no to się cieszymy i wszystko dogramy;)
  23. [quote name='marmar']no wlasnie jest problem z poniedzialkeim,co do kotow jest ok,gdy ucieka goni za nim,gdy kot stanie ramzes szceka i zahceca do zabawy,jak lezy kocisko to sie kladzie i wyciaga swe lapska szczekajac i zachecajac,nie ma zapedow morderczych.Moze byc do poniedzialku ale do godziny 7 rano pozniej ja wychodze juz[/quote] dobrze, to niezależnie od transportu, zabierzemy go i pójdę z nim mieszkać do mojej babci.Do domu go wprowadzić nie mogę, ponieważ nie przeżyłby raczej wizyty w tym domu wariatów... natomiast moja babcia ma jednego kota, trochę dziwnego, najwyżej prześpi noc za łóżkiem.Nie mogę babci zostawić go na głowie, żeby musiała go wyprowadzać na dwór, bo to jest starsza osoba i w dodatku chora, ale najwyżej spakuję się i razem z córką pójdziemy do niej.
  24. [quote name='marmar']Zrozumicie jedno ,ide do pracy,zostawiam mamie na glowie tyle psiakow(moje 3+2 jej),gdyby nie bylo domu,wtedy rano prowadzalabym go na dzialke-niestety, i dzieciarnie,gotowanie jedzenia,spacery z psami-ona nie da rady -jest dom i trzeba wszystko zrobiuc aby mogl jechac w weekend.Jestem jeszcze woolna wiec moge go do Katowic podrzucic ,pozniej w tygodniu kaplica. Potrzebny tylko jeden dzien,moze ktoras z was ma sobote ,badz niedziele wolna?Przeciez koszt transportu bedzie zwrocony,chodzi tylko o czas[/quote] marmar, wiesz jak on reaguje na koty?mogłabym go odebrać od ciebie w niedzielę i zabrać na jeden dzień ale muszę koniecznie wiedzieć co z relacjami z kotami (właściwie to jeden kot).Wtedy mógłby u mnie być do poniedziałku a w poniedziałek jak wypali to fru do poznania.Rozumiem, że od poniedziałku nie możesz kochana.
×
×
  • Create New...