Chłopak w naszych rękach. Trafił do schroniska 19 grudnia. Był na obserwacji u tego samego weta, od którego wyrwałam, na własną odpowiedzialność Vuko. Było przypuszczenie, że kogoś ugryzł, ale nikt tego nie widział...
Teraz bada się w Bydgoszczy i tam będzie w hoteliku.
Ledwo wyszedł z izolatki, od rana jak, tylko dziewczyny z OTOZu przyjechały został przeniesiony na kołderkę, ale mimo to, nie reagował na żadne zaczepki. Oczy puste, zero iskierek... Rezygnacja na całego...
Wet określił szanse na przeżycie na 50 %. Dostał już kroplówki, jutro kolejne.
[IMG]http://img525.imageshack.us/img525/5905/dsc00036dv8.jpg[/IMG]
[IMG]http://img392.imageshack.us/img392/9683/dsc00038xd4.jpg[/IMG]
[IMG]http://img383.imageshack.us/img383/2697/dsc00039po7.jpg[/IMG]