Jump to content
Dogomania

kiwi-ona

Members
  • Content Count

    66
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kiwi-ona

  1. Garguś odszedł

    W niebie ma cztery łapki i jajeczka

    Będziemy za nim bardzo tęskinić ;(

  2. Rodzice mojego faceta wzięli 2 letniego boksera :D Córka sąsiada wyjeżdża i miała go oddać do schronu jeśli nie uda się znaleźć domu. Więc jest :D Dziś wieczór go zobaczę, bardzo się cieszę :) Po przejściu za TM Finiksa nie chcieli więcej żadnego psa (tym bardziej boksera), ale w końcu podjęli słuszną decyzję :)

  3. Garguś tak szybko biegł na tych swoich trzech łapkach, że aż pęd powietrza rozwiał mu uszy :D

    biegg.jpg

    bramka.jpg

    p1120927.jpg

    psia miłość

    p1120972.jpg

    p1120925.jpg

  4. ciasteczko

    ciasteczkot.jpg

    86077814.jpg

    na spacerze spotkaliśmy kolegę :)

    46431836.jpg

    57099636.jpg

    odpoczynek.jpg

  5. koniecl.jpg

    języczki :)

    31226581.jpg

    jezyczek2.jpg

    moja słodka mordeczka

    mordeczka.jpg

  6. Garguś oczywiście jest już dawno zdrowy :)

  7. Gargil jest chory :/ Od wczoraj wymiotuje (do teraz 8 razy), nic nie je więc samą wodą i jakimś śluzem. Przeczytałam tu na forum, żeby mu podawać wodę z glukozą, żeby się nie odwodnił, więc robię mu drinki ;) . Poczekam jeszcze do popołudnia, jak mu się nie poprawi to jedziemy do weta.

    Zupełnie nie wiem, jaka może być przyczyna :/ Ostatnio nie miał żadnej zmiany w menu, rzeczy niebezpieczne (typu no nie wiem, np trutka na szczury) są po za jego zasięgiem, więc niemożliwością, żeby coś takiego zjadł. Zresztą jest bardzo wybredny, nawet większości psich ciasteczek nie lubi, więc prawdopodobieństwo, żeby zjadł dziwny przedmiot są bliskie zeru. Nie podejrzewam również, żeby ktoś specjalnie go otruł... No nic, na razie czekamy. Tylko ten jego cierpiący wzrok łamie serce :(

  8. Uśmiałam się :) Poszłam do Ciotki i....... spotkałam Wojtka :P Biegnie do mnie, zadowolony merda ogonkiem :) Dziad jeden jak? gdzie? kiedy? spieprzył i zrobił sobie spacerek. Widocznie musiał zrobić podkop pod ogrodzeniem, bo wszystkie bramki sprawdziłam i były pozamykane.. Wrócił ze mną grzecznie, zeskakał mi całe spodnie (standard) i wrył się na posłanie Gargulca czym nie zyskał jego aprobaty ;) Strasznie rozkoszny z niego psiak :) Koniecznie muszę kupić mu adresówkę (do tej pory nie była konieczna, bo wyprowadzam go wyłącznie na smyczy i szelkach), ale skoro powsinoga sam wybiera się na spacery musi mieć przy sobie chociaż mój telefon. I trzeba będzie znaleźć miejsce gdzie jest ta dziura? Jest u nas już jakiś czas i to pierwsze jego skłonności dezerterskie (a już miałam nadzieję, że nie wda się w Gargusia)

  9. Dzień bez kupy przy posłaniu jest dla Wojtka dniem straconym ;)

  10. Garguś jest chory :( Naprawdę 'super' moment sobie wybrał. Właśnie wróciliśmy od weta. Ma 'hot spot'- ostrą miejscową alergię. Dostał zastrzyki i w czw mam przyjechać na kolejny. Wojtusia mam wieźć w ptk do kontroli. 4 wizyty weterynaryjne w przeciągu tygodnia... Chyba sprzedam nerkę ;)

  11. Mój Garguś :) Trafił do nas 5 lat temu

    p1100858.jpg

    p1100859.jpg

    p1100862.jpg

    p1100864.jpg

×
×
  • Create New...