-
Posts
9860 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jagienka
-
Najkochańsze jest u Rudka to, ze jak czuje się niepewnie to od razu zwraca się do moany... dzisiaj jak podeszła do Nas taka bullowata młoda sunia (chyba to było wtedy) i zaczeła się domagac pieszczot, ładowała się na kolana była przesmieszna, Rudek zdezorentowany tak ufnie spojrzał moanie w oczy :loveu: I jak siedziałyśmy na trawie to on siadał albo kładł się tak daleko na ile pozwalała mu smycz, jakby się do Nas nie przyznawał :evil_lol:
-
Dziękujemy :oops: Całujemy wszystkich dzięki którym się schroniskowym biedakom udało :loveu:
-
Cudo nieziemskie jest z Rudka, wycałowałam go i pozapieszczałam, ale nie bardzo sie cieszył na mój widok :diabloti: moana jest boska, Rudek ma z nią raj!!!!!!!!!!! :loveu: A za ujawnienie wizeruku no nie wiem nie wiem :mad: :eviltong: Widac chcesz, żeby wątek Rudkowy stracił na popularności :evil_lol:
-
To ja się pochwalę Morią. Poznałam ją na ukcji psów po zmarłych właścicielach, jak dowiedziałam się, ze nie znalazła domu to pojechałam po nią do schroniska: Przed schroniskiem, Moria już je opuszcza na zawsze: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img321.imageshack.us/img321/931/moriamod9iu.jpg[/IMG][/URL] W drodze do domu: [IMG]http://img400.imageshack.us/img400/5060/obrazycanon0046jq.jpg[/IMG] A to już u Nas: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img367.imageshack.us/img367/4168/obraz1919wt.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/7168/obraz2125ci.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/9208/pict00989jx.jpg[/IMG][/URL]
-
Kraków wszystkie szczeniaki z Kielc mają już domy. Są foty!
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A ja mam takie propozycje dla szczeniorków: pierwsze dwie sunie: Szelma i Hera Uluś - ulubieniec kiwi Sunia śpiewająca Enia lub Szana I teraz dwa niezydentyfikowane płciowo psiaki: jeżeli faceciki to: Prezes i Bodzio jeżeli laleczki to: Dela i Abra -
Ale przynajmniej były atrakcje... Fretka udziabała faceta w brew do krwi bo się chciał za bardzo spoufalic... :evil_lol: Ale i tak podpisał :cool3:
-
[quote name='Asior']czemu jedną????[/quote] Mam nadzieje, że to chodzi, o to ze w drugiej będzie trzymał swoja mieszankę owczarka niemieckiego z yeti... :evil_lol: Ja tam się Twoich fredek Asior boje, pogłaskac moge jak ktos trzyma :eviltong:
-
Kraków wszystkie szczeniaki z Kielc mają już domy. Są foty!
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
:lol: Mała zadra... lekko nie będzie, jak do Podchalana już startuje z kurw**** w oczach :evil_lol: Ja tam widze szaleństwo... -
Na 12 jestem umówiona z Trop na odbiór plakatów Mordy jak bede miała z kim psa zostawic to bedę na Rynku.
-
[quote name='Perfi']jesli chodzi o "podworko Jagienki" ;) to tam jeszcze od 3 lat mieszka z golebiami perliczka ;)[/quote] Tak tak mieszka :loveu: uciekła kiedyś z targu ptasiego hodowcy i zwiała między bloki, jak chciał ją złapac to go sąsiedzi pogonili i tak została... Już 5 lat będzie. I teraz siedza z nią babcie na ławce (ma taka jedną ulubioną) na jednym końcu babcia na drugim perliczka i sobie jedzą i gadaą. tzn ta perliczka myśli, że jest gołębiem, ale to juz inna historia. :lol: Nie wiem czy Rudek miał z nia przyjemośc, ale ona chyba za psami to nie przepada... ciekawe dlaczego :evil_lol:
-
E tak jamniki sa fajne, za niefajne uważają je tylko Ci którzy ich nie znają. A tutaj "ukradłam" ze strony Amicus'a artykuł z Gazety Krakowskiej: [B][U]Jamnik i jego pan.[/U][/B] [SIZE=-2](Gazeta Krakowska 11.09.04. PaŁosz Jerzy) [/SIZE] Wiem, co chcesz powiedzieć. Czas wstawać, bo przecież mam wolne i warto by gdzieś pójść, może zapolować na kreta albo nornicę, sprawdzić, co się w nocy działo w naszym parku. Od lat robisz to tak samo. Włazisz na moją poduszkę, (wiem, nie protestuj, ona jest także, a może przede wszystkim twoja), siadasz i patrzysz mi w oczy. Czekasz, aż je otworzę. Wtedy atakujesz moje ucho. Niektórzy mówią, że je wylizujesz, ale obaj wiemy, że to nieprawda. Ty mi po prostu szepczesz do ucha, że już czas wstawać, bo świeci słońce, jest ciepło, więc trzeba coś zjeść i ruszać. Niektórzy mówią, że to zgroza, że śpimy razem w naszym łóżku (zważ, że nie przesądzam już, czy ono jest twoje czy moje). Gdy przyszedłeś do nas, przysięgałem, że tym razem koniec: człowiek śpi w łóżku, pies w legowisku. Pies może tak, ale nie jamnik. Wytrzymałem do czwartej rano ... Zwyciężyłeś i tak już zostało. Wtedy upewniłem się, jak głęboko prawdziwa jest opowieść starych "jamniczarzy": właściciele jamników dzielą się na tych, którzy śpią ze swymi psami i tych, którzy się do tego nie przyznają. I kilka innych prawd: jeśli masz swój ulubiony fotel, to będzie to fotel twojego jamnika. Jeśli ty chcesz iść w lewo, a ja w prawo, to pójdziemy w lewo. "Nie błądzi, kto sądzi, że jamnik nim rządzi". Dobra, nie tłumacz mi już, na czym polega nasz układ. Jak bardzo się cieszysz, gdy zrozumiesz, o co mi chodzi. Pamiętam, jak ucieszyłeś się, gdy pojąłeś, że chcę, abyś załatwiał się na polu i nauczyłeś się tego bez jednego klapsa. Tak, wiem, ty nie rozumiesz, dlaczego siedzę na tarasie w Lanckoronie, czytam i palę śmierdzący tytoń, zamiast biegać i wąchać świeży trop na trawie. Jest twój świat i mój, i nigdy nawzajem ich nie poznamy. Co nie przeszkadza, że gdy się zmęczysz, przybiegasz i kładziesz się tak, aby możliwie mocno przywrzeć do mnie swoim ciałem. Bo w istocie to nie ja ciebie wybrałem, ale ty mnie. No dobrze, zapomniałem już, że zeżarłeś moje ulubione buty. Żeby to tylko jedne ... A po co to zrobiłeś, dowiedziałem się wkrótce. Na pierwszym wspólnym wyjeździe na wieś, gdy miałeś nieco ponad pół roku i kiedy pierwszy raz zrobiłeś jatkę wśród kur na jakimś podwórku. Ile ich było? Cztery? Pięć? A ile wszystkich? Nawet nie pytaj, po dwudziestej przestałem liczyć. Po prostu trenowałeś na moich butach, by dojść do perfekcji w zabijaniu. No dobrze, nie wypominaj mi tych dwóch ze Stróży i jednej z Mszany, które po prostu wpakowaliśmy do bagażnika i umówiliśmy się, że jak nas złapie gospodarz, to powiemy, że właśnie wieziemy je na pogotowie. Pamiętaj, że każdy utłuczony przez ciebie egzemplarz okazywał się najdroższą kurą na wschód od Łaby. Wiem, w tej sprawie nigdy nie mogliśmy się dogadać. Tłumaczyłeś mi, że taka jest twoja natura, że całe pokolenia hodowców pracowały nad tym, abyś był taki, jaki jesteś. Że życiową misją jamnika szorstkowłosego jest polowanie. I że to ja jestem ofermą, bo nie wspieram cię, gdy charakterystycznymi dwoma krótkimi szczęknięciami mówisz mi, że złapałeś trop. Że nie pomagam ci, gdy godzinę lub dwie męczysz się nad jakąś dobrze zapowiadającą się norą tak, że ledwie ogon z niej wystaje. Darowałem ci już te kury (choć kaczki w Mszanie mógłbyś oszczędzić, były takie ładne), kunę leśną i niezliczone gniazda myszy. Ale tego zajączka z Węsiorów ci nie daruję. Nie, nie ma wytłumaczenia! Wspaniały kamienny krąg z zamierzchłych, pogańskich czasów, w środku kamień, najpewniej ofiarny. Wokół spora grupa ludzi w mistycznym natchnieniu, bo oto "miejsce mocy". Tylko na moment spuściłem cię z oka, aby zrobić zdjęcie, a ty co zrobiłeś? Zniknąłeś i pojawiłeś się z zabitym, małym zajączkiem, którego na domiar złożyłeś u stóp kamienia ofiarnego. Poganin, psia krew, się znalazł. To prawda, polujesz coraz mniej. Bo widzisz, przyjacielu, idziemy już razem przez życie 12 lat. Ja też już nie mam tych sił, jak wtedy, gdy mnie wybrałeś. Ty odpuściłeś już kotom, ja też już coraz częściej odpuszczam różnym takim ... Bo czasu szkoda. Tak, mnie też jest przykro, że skończyły się wakacje. Ale w niedzielę pójdziemy na marsz jamników i pewnie znowu zrobisz jakiś skandal. Jak przed dwoma laty, w parku Jordana, gdy darowałeś sobie uroczystości i zająłeś się tym, co robisz najlepiej - rozkopywaniem pierwszego dobrze zapowiadającego się kretowiska. A może, jak w zeszłym roku, zmęczony zgiełkiem i upałem, poprosisz - weź mnie stąd. Jesteś smutny, widzę to w twoich oczach. Wakacje się skończyły, ale przed nami jesień i wyprawy na grzyby. Potem będzie zima i kolejny wspólny wyjazd. Pójdziesz ze mną, bo choć łapki masz krótkie, ale serce ogromne. I wiesz, że jeśli zapadniesz się w zaspie, to przecież ci pomogę. A potem znów przyjdzie wiosna i choć będziemy starsi, pojedziemy do Lanckorony i wrócimy do twoich i moich ulubionych łąk i zagajników. Będziemy spacerować i rozmawiać, bo tylko głupcy uważają, że wy, jamniki, nie potraficie mówić. Rozumiecie wszystko i potraficie powiedzieć wszystko, nie kręcąc przy tym jak wielu ludzi bezsensownie ozorem. Trzeba tylko umieć was słuchać i darzyć was szacunkiem, którego cała rasa jamnicza bezwzględnie wymaga. Jeszcze dużo wędrówek przed nami, kudłaty przyjacielu. Jerzy PaŁosz
-
[quote name='black_sheep'] Boże daj temu psu troche rozumu:)[/quote] :roflt: :roflt: :roflt: Oj, black_sheep na to to już chyba trochę za późno... Widziały gały co brały :turn-l::loveu:
-
[quote name='asia-s']Na AFN zostaly przesuniete pieniazki z Misia Ponka na Jasyrka. Znajduja sie pod skarpeta " Jasyr Krk" - ostatnia pozycja: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2278294&postcount=210 Jasyrku 170 pln - od Wszystkich Ciotek ktore pomagaly Misiowi dla Ciebie:loveu: :crazyeye: i jeszcze Jasyrek bonusa dostał!!! Cioteczki Misiowe :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: