-
Posts
9860 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jagienka
-
Kraków - miesieczny szczeniak ktory otarl sie o schron :)
Jagienka replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
No już niedługo będzie trzeba zaplanować w wydatkach nowe łóżko dla Borysa :cool3: No chyba, że oddacie mu swoje :evil_lol: :eviltong: -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Jagienka replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Morgan może w Tarnowie trzeba plakaty porozwieszać, do gazety regionalnej. Zawsze najlepiej szukać tam gdzie psiak jest, żeby mógł poznać potencjalnego właściecia bez konieczności kolejnego wozenia... -
[quote name='moana']"Nie lubię poniedziałku" ... no taak, Anashar z tego samego, co Jagienka pokolenia ;):eviltong:... Ale tego to my nie oglądamy bo mamy uczulenie (no dobra, nie zwalam na Rudka, to ja mam) na Łazukę :diabloti:.[/quote] nie to samo nie to samo :mad: on to niżej... ja nie przekręciłabym tytułu :lol:
-
Będę dzisiaj rozmawiać z kierownikiem to zapytam jak to było z Baronem. Powiem szczerze, że nie bez kozery trafiliśmy akurat do Myślenic. Bo jakoś żaden wet nie podał nazwiska znawcy odbytów w krakowe. Moja wet powiedziała, że w Krakowie takich specjalistów nie ma, że są przy uczelniach weterynaryjnych. To nie jest zabieg aż tak skomplikowany, żeby się go inny wet nie podjął, ale jest na tyle skomplikowany, że podjęto się go już 4 razy i to źle!!!! 4 operacje to jest dużo, a dr Niedzielski powiedzial Nam wprost "to było robione po kawałku, a to trzeba zrobić na raz cały "uśmiech" " Uważam, że najlepiej żeby psem po operacje zajął sie lakarz, który tę operację przeprowadzał, bo on wie co sie tam dzieje, wie jak reagować na wszytsko, ja przepraszam nie chce urazić weterynarzy, ale ten zabieg łatwo jest spieprzyć, tak jak kiwi pisała to jest delikatna i gó...na okolica. Ten lekarz, się zdziwił jak zapytałysmy czy ta operacja może się zakończyc powodzeniem, wydawał się być o tym przekonany... Powiedzieli, że współpracują z dwoma fundacjami m.in. z Amicus, ale oni mają inne pojęcie o fundacjach, im się wydaje, że dla fundacji koszt takiego zabiegu to drobnostka :shake:
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Jagienka replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Morgan nie czuj się ;) . Powiem szczerze, że naprawde w sprawie Asty zostało duuużo zrobione. Ja juz nie mam pomysłów pozostaje tylko przedłużać aukcje, ogłoszenia etc. Cały czas mam oczy otwarte i rozglądam się za domem bez zwierzów, ale najczęściej psiak po którego ludzie dzwonią ma być kolejnym w domu. :shake: -
Jaki szczęśliwy facecik poważny, a ja jeszcze pamietam jak mi palce podgryzał w samochodzie :loveu:
-
Rozliczenie, na szybko naskrobane przez lekarza: szpital 21 dni*40 = 840 zł karma 231 zł zabieg 600 zł (nie moge odczytać, ale chyba chodzi o miane opatrunków) do 200 leczenie i badania +- 500 i jak będzie stwierdzona prostata to dodatkowe 600 zł tylko to jest wszystko plus minus, z 3000 może się nawet zrobić 3500...
-
Gadałam z kierownikiem. Oczekują Nas między 15 a 16. Weterynarz przygotuje historie choroby. Zapytałam czy jak przeprowadzimy operacje i Beros będzie w klinice aż to zagojenia się rany to czy może wrócić do schronu i czekać na dom.... MOŻE!!!!!! To już teraz zgłupiałam. I chyba operacja będzie uzalezniona od jej ceny. A opłata za dzień 40 zł, to pewnie bez leków, opatrunków, opieki itd :shake:
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Jagienka replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Asta juz była "ratlerkiem", "amstafem"... a kto w niej dostrzerze wreszcie to co powinien?? -
również nie mam konta na allegro :oops: Do schronu wrócic nie może, a my nie możemy zostać z psem bez możliwości umieszczenia go po operacji w bezpiecznym miejscu, wydobrzeje w klinice i co dalej?? Poza tym na operacje Nas nie stać :shake: To nie jest byle jaka operacja, to jest złożona operacja ja nawet nie chce myśleć o sumie jaką Nam krzykną, a nie sądze, żeby w tej klinice ktoś sie oglądał na bezdomność Berosa :-( Zobaczymy... wszystko się jutro wyjasni... i mam nadzieje, że konsutacje nie podrożały bardziej niż o 100% ;)