-
Posts
9860 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jagienka
-
Ale pysk mu się nie zmienił :loveu:
-
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
Jagienka replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiemy Pani Beatko, myśle, że Trufel jej dużo zawdzięcza... było kiedyś o wiele gorzej z nim, ale Pani Ula wytrwale sie nim zajmuje... ale spacery cotygodniowe nie zastąpią domu :-( -
Kraków - odsiadują dożywocie? Tola i Złom. Mają dom, wspólny!!!
Jagienka replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/186/dd9afa233d1aba95.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/200/3b5648270ccda199.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/201/acd1da09fd933b59.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/187/7cee9901cbe8193d.jpg[/IMG][/URL] -
Tola i Złom są na wspólnym wybiegu. Ona znaleziona na ulicy w Nowej Hucie... on znaleziony na ulicy na Bonarce. [B]Oboje pozbawieni domu, ludzi, miłości[/B]... [B][COLOR=red]czy mają szansę na lepsze życie, czy zapewnione dożywocie w schronisku? [/COLOR][/B] Oboje od 2006 roku na tą szanse czekają. [B]Tola[/B], 9 lat, wysterylizowana, łagodna dla ludzi. Pyszczek w kształcie ma jak owczarek szkocki collie. Gdy wejdzie się na terez jej wybiegu od razu ładuje się w ramiona, przykleja się do człowieka. Jest dominująca w stosunku do innych zwierząt. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/200/9e87359416a1b37d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/186/d9a434ad15981633.jpg[/IMG][/URL] [B]Złom[/B], 5 lat, wykastrowany. Gdy człowiek jest w pobliżu, przesiąka przez kraty, wyciąga łapy, żeby dotknąć, poczuć... Jest uległy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/200/9a20eb9a5797af48.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/187/a5c10d80bb6f077f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/187/ebc73181da09ea71.jpg[/IMG][/URL]
-
Wątek starszego, niewidomego, łagodnego i spokojnego psa, od ponad trzech lat w schronisku. Trufel: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9836584#post9836584 Tola i Złom: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9837300#post9837300
-
[quote name='Charly']Jagienka moze zmienic tytul co?. Jest plan. to juz cos I wpisac aktualny stan i prosbe wraz z propozycja jak wyzej napisałas na pierwszy post. Charly, może być? Jakies sugestie? Tutaj wątek Trufla..., o którym pisałam wyżej http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9836584#post9836584
-
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
Jagienka replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trufel nie lubi innych zwierząt, dlatego jest na boksach pojedynczych, daltego nie ma urazu pomimo swojej ślepoty. On wchodząc w coś, po prostu to mija, znamy psy niewidome, które w momencie, gdy zostanie naruszona pewna bareira intymności i coś ich niespodziewanie dotknie to złoszczą się... ale nie Trufel. Jest w pełni zssocjalizowany z ludźmi bo wolontariusze go wyprowadzają na spacery, nawet jak nowy wolontariusz wchodzi do niego to Trufel jest zadowolony, ze ktoś się nim interesuje, idzie grzecznie na spacer :) Po wyjściu z boksu nie lubi stać w moejscy, pewnie nie wie co się wtedy dookoła niego dzieje, a nuż jakiś zastrzyk, mierzenie temperatury, bezpieczniej być w ruchu, ale jak chwile połazi i już, że to spacer to wtula się w człowieka, wodzi nosem... Pracownicy mówią, że gdy się coś robi w jego boksie to się przykleja do nogi i łązi krok w krok, zeby zwrócic na siebie uwagę... On nie ma szans w schronisku.... widok jego oczu ludzi odstrasza... a to jest taki ciepły i miły pies!!!! -
Drwal jest zgarnięty z Zakopianki, został tam przywiązany do drzewa. Dodatkowo okazało się, że on również najprawdopodobniej słabo słyszy na jedno ucho, bo miał bardzo ostry stan zapalny.... mnóstwo ropy i dlatego też to leczenie ucha dla niego nie było przyjemne. Jeszcze jest jeden plan... jakby ktos chciał pomóc Drwalowi. Potrzeba domu z ogódkiem, w którym moznaby postawić kojec i budę. Kojec my sfinansujemy i wybudujemy, mamy troche materiałów, facetów chętnych do pracy również. Wstępna wycena to koszt pobytu psa przez miesiąc w hotelu. Drwal już ma w swojej skarpecie troszkę pieniążków. Będziemy też pomagać z karmą i ewentualnymi lekami...
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Jagienka replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='krycha']o matko, to bardzo zle i nie rokuje. Pani Malgosia z tego co wiem, ma i tak klopoty, a teraz jeszcze i to...... Chwilowo jestem splukana, a i nie mieszkam w okolicach Krakowa, ale jak uda mi sie cos zaoszczedzic to chociaz cos wplace, ale przesle na bazarek...[/quote] Ważna jest tez pomoc w ogłaszaniu psiaków, nawet w internecie... Dziękujemy krycha za dobre chęci! -
To byłby cudowny pomysł, ale właśnie... czas... Miesiąc to baaardzo mało, miał trzy lata, żeby straciś zaufanie (nie wiadomo co sie działo wcześniej), a ma zaufać na nowo w miesiąc? Dodatkowym utrudnieniem dla niego jest to, ze nie widzi :-( Jeżeli chodzi o pracowników, to bez obaw... Się powie, ze się jest od Drwala ;) to popatrzą z politowaniem, poprzeklinają pod nosem, ale nie będą przeszkadzać... może nawet pomogą... myślę, że mimo wszystko Pani Aneta ma do niego serce. I ten czas... my możemy dac mu duuużo czasu, ale chodzi też o zmianę miejsca... znowu przewóz... bedzie sie przez miesiąc przyzwyczajał do nowego otoczenia (nowe odgłosy, nowe psy, nowi ludzie(!!!)) a nagle rach ciach i znowy nowe miejsce.... nowe psy... nowe odgłosy i nowi ludzie... :shake: Do Wieliczki nikt nie będzie jeździł codziennie raczej... dlatego z taką propozycją od Topi ten kojec w schronie staje się sensowny... ale żeby mógł tam być dłużej... jutro idziemy na rozmowe do kierownika z karusiap, mamy pewien plan i bedziemy pertraktować, ale jak się zgodzi oprócz Drwala jeszcze jeden niewidomy biedak (na szczęście w pełni z ludźmi zsocjalizowany) będzie potrzebował Naszej pomocy...
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Jagienka replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='krycha']a jak te panie sie czuja? swego czasu dowozilysmy karme i inne rzeczy dla tego przytuliska. nic nie wskazywalo na to, ze jest az tak zle.[/quote] Jedna (Pani Dobrzańska) jest w hospicjum, a Pani Małgosia z mężem mają pod opieką Harbutowice i Winiary. -
[quote name='mar.gajko']Niestety już sie pojawiły kleszcze. W hoteliku w Wuieliczce wysyp okropny. Dziś Faro "zdjęła" z Sandry 15 szt. Trzeba zabezpieczać psy p. kleszczom.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: 15 sztuk... z tego powodu nie lubie wiosny i lata... :angryy:
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
Jagienka replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Mimo wszytsko dziękujemy kiwi za plakaty i druk... przynajmniej czułyśmy, że coś robimy w tej sprawie, a nie czekałyśmy na cud. -
Z tego co czytałam wypowiedzi Pani Zofii na wątku chociażby Monga uważa ona, że lepiej zająć się psami łagodnymi ze schroniska... http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1608117&postcount=12 gdzieś widziałam strone, którą podawała Pani Zofia, żeby tam pisać o rady... zaraz poszukam o tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9783329&postcount=817
-
Dzwoniła mama Knapiczka. Maluch ma okropne problemy z żołądkiem, możliwe, że ma uczulenie na drób i musi dostawać karme specjalistyczną dla alergików i ani smakołyczka ani gryzaka no nic :placz: Zaczął szczekać, jak ktoś przyjdzie, jak ktoś łazi po klatce.... ale Pani Małgosia powiedziała "Co to za pies, który nie szczeka? Bardzo dobrze, że szczeka... domu broni." :cool3: Niestety jak ma biegunke to nie trzyma i już pare razy się załatwił na biały dywan, ale Pani Małgosia utrzymuje, że nadal go wszyscy kochają :siara: Kacper mu troche dokucza, na zasadzie, że np nakładu mu wiaderko na głowe... ale ja już widziałam dorosłych, którzy psu np okulary przeciwsłoneczne dla picu nakładali, więc oceniam szkodliwość takich żartów na małą... aczkolwiek Knapik został podsumowany, że ma anielską cierpliwość i cudowne podejście do dzieci... Taki jest wspaniały... ale jestem z niego dumna :biggrina:
-
Drwal niby merda ogonem jak się do niego mówi, ładnie chodzi na smyczy... ale jak poczuje coś obok pyska rzuca się na to momentalnie, a zęby ma ogromne, sam jest pokaźnych gabarytów. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, że on po prostu ma czarny świat przed sobą i nic więcej... Kierownik się zgodził na umieszczenie go w pojedynczym boksie, ale pod warunkiem, ze na określony czas, po którym niezaleznie od tego czy sie okaże psem łagodnym, czy się okaże nieprzewidywalnym psem agresywnym mamy go ze schroniska zabrać... jak nie pójdziemy na to Drwalowi pozostanie jeszcze kilka lat w zupełnych ciemnościach z agresywną kompanią i jak przyjdzie na niego czas to albo mu koledzy pomogą (z racji, że stary i bezbronny), albo sam odejdzie na drewnianej palecie wciśnięty w betonowy kąt... Nie wiemy co robić... :-(