No szkoda, bo psiaki miały nawet specjalnie na tę okazję zrobione tatuaże, już prawie były "spakowane". Fakt faktem, że były wielkie kłopoty z transportem, którego zupełnie nie mogliśmy jakoś załatwić.
Minika55 a wiesz coś więcej o tej Pani, rozmwiałaś z Nią?