Jump to content
Dogomania

fizia

Members
  • Posts

    23920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fizia

  1. oo to ja się dzisiaj nawet słabych odruchów radości po Niej nie spodziewałam :) super A ja też jak już Ją zobaczyłam taką skuloną, leżącą to wydała mi się maleńka Jakoś wcześniej miałam wrażenie, że jest większa Ona ma chyba tylko te łapki długie, a ciałko malusie Karusiu - a jak stoi Żabka finansowo? Ta Pani nadal chce opłacic hotelik? A co z wizytą u weterynarza i kosztami? o jaki ma kocyk w lokomotywki śliczny :) A jak to wygląda - Ona nie jest w zewnętrznym boksie? bo na zdjęciach wygląda na jakieś pomieszczenie
  2. To teraz trzeba trzymać kciuki! Czyli trzeba szukać pod blokiem 44 i pod którym?
  3. A jakby spróbować powiesić takie ogłoszenie jutro w szkole, która jest na osiedlu? Może dzieciaki się zaangażują i pomogą
  4. Wydaje mi się, że te aukcje kotów są jakoś regularnie powtarzane - nie wiem czy nie co sobotę, ale nie mam pewności Widziałam też taką aukcję w sklepie zoologicznym w Carrefourze w Czyżynach
  5. Ja chętnie pomogę w ogłoszeniach - postaram się jutro A jeszcze się pochwalę, że miałam dzisiaj przyjemność poznać te ślicznotki :) Są przecudne :) Tylko widać i słychać, że chuliganki :)
  6. No tak, tak - one są ważne przez jakiś konkretny okres, ale po 2-3 dniach spadają na jakieś odległe strony, a wydaje mi się, że jednak większość osób głownie zwraca uwagę na te ogłoszenia, które są na pierwszej czy drugiej stronie.
  7. Cudna jest! I ten brązowy nosek śliczny :) Widzę, ze ogłoszeń już cała masa - ale chętnie pomogę w ogłaszaniu, one tak szybko spadają, że trzeba robić ciągle nowe.
  8. Trzymam kciuki z całych sił. Gdyby się dzisiaj nie udało - chociaż mam nadzieję, że się uda - to jutro wieczorem podjadę też i sprawdzę
  9. Wcale się nie dziwię, że ciężko Ci było Wojtuś Ją zostawiać. Ona ma w sobie coś niesamowitego...te oczy... Mam wiadomość od p. Wandy - ta sąsiadka chciałaby adoptować Żabkę. Mam Jej numer telefonu, powiedziałam, ze skontaktujemy się za jakiś czas, jak już Żabka dojdzie do siebie, bo teraz powrót w to miejsce groziłby ucieczką, a poza tym jest zbyt przerażona, żeby już iść do adopcji i musi mieć sterylizację.
  10. Dziewczyny kochane - z całego serca dziękuję za pomoc - Florentynko, Bluberrykiss i wszystkim, którzy trzymali kciuki!!! [IMG]http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSZn4Lj2ucDAjg12lC0ywR1TapNXEj7Ti0M47qP6qUdw5ecqRM&t=1&h=185&w=151&usg=__A_tkYfZvkBHYSvlWhpUcPOQNomU=[/IMG] Dostałąm już wiadomość, że Rico bardzo fajny i grzeczny, że reaguje na zawołanie i ogólnie jest super. Cały czas zerka czy Pani jest w pobliżu. Tylko kot się nie ucieszył z nowego domownika i wyniósł się na pole :) ale mam nadzieję, że się pogodzi z tym faktem (ps. a gdyby przypadkiem ktoś znowu jechał na podobnej trasie, to jest kolejny chetny domek w Krakowie dla suni z tego schroniska w Jamrozowiźnie :) ) Ja myślę, że Chanell może znalazła sobie jakiś cichy kącik i tam czeka. Niestety osiedle strasznie duże, pełno krzaków, zakamarków - nie jest trudno Jej nie zauważyć. Myślę, że taki strachliwy piesek nie porwałby się na jakaś daleką eskapadę na inne osiedla
  11. ufff no to strasznie się cieszę, że nic Jej złego nie jest!!1 Dzięki za wieści:) Teraz już musi być tylko lepiej A, że się Pan Tomek zdziwił, to się nie dziwię - ja też jeszcze tak ubranego psa nie widziałam :) ale postanowiliśmy zabezpieczyć Ja na wszystkie możliwe sposoby :)
  12. No tak, może będzie z Nią, jak z naszą Śrubką. Jedyne osoby, które kocha do szaleństwa i okazuje to na każdym kroku, to ja, Radek i moja mama. W miarę toleruje jeszcze moich bratanków. Pozostałe osoby mogłyby dla Niej nie istnieć, a nawet pewnie byłaby z tego bardzo zadowolona, bo boi się obcych, szczeka. Staramy sie wprowadzać różne sztuczki podglądnięte w programach z psimi psychologami, wyczytane gdzieś - ale średnio to wszystko pomaga. Z nami jest szczęśliwa i wyluzowana, przy obcych wręcz przeciwnie. W sumie podobnie jest z Pestką - ale Ona jakoś bardziej zaufała światu. Do dzisiaj ma swoje lęki, ale krąg osób, które lubi jest znacznie szerszy. a to moje sunie :) Śrubka to ta czarna - jakoś tak z postury i mordki i tej minki przypomina mi trochę Żabkę [url]http://www.dogomania.pl/threads/37679-Pragnę-przygarnąć-Sunię-ze-schroniska-koło-Częstochowy-PESTKA-i-ŚRUBKA-już-w-domu!!/page63[/url]
  13. Ja tez chętnie bym Ją odwiedziła To ten sam hotelik, w którym jest Kora tak? oj Ją tez z przyjemnością bym poznała. Ja w sumie głównie staram się pomagać psiakom z tego schroniska, w którym była Kora - z Jamrozowizny koło Częstochowy. Moje sunie są właśnie z tego miejsca i czuję się zobowiązana, żeby jakoś pomóc :) Na odległość za wiele nie mogę, ale zawsze jakieś ogłoszenia czy transporty czy bazarki A nie ma tam właściwie wolontariuszy - tzn. jest Truskawa, ale tez mieszka w Częstochowie, więc kawałek do schroniska, w dodatku ma maleńką Córeczkę i wiadomo, dzien wypełniony obowiązkami po brzegi. Jest też Zuzia, ale Ona ma z kolei szkołę. No i to by było na tyle. A w schronisku przepełnienie straszne, To takie małe, wiejskie schronisko, a w tej chwili jest 400 psów. Całe szczeście pracownicy i Kierownik są bardzo fajni, bardzo chętni do współpracy i pomocy. Ale wracając do Żabki :) tez myślę, że teraz spokój i takie delikatne oswajanie będzie najlepsze. Plusem jest to, że to nie jest dziki pies. Ona z pewnością miała kiedyś Dom. Zna ludzi, nie wpada w panikę. Tylko chyba całkowicie straciła zaufanie...
  14. Wcale się nei dziwię, ze zawładnęła sercem Tatusia :)
  15. Żabka już w drodze do weterynarza i hoteliku. Jedzie z Wojtusiem Zabezpieczona w szelki - takie porządne, z których naprawdę bardzo trudno uciec, guardowe, dwuobręczowe od Taks - w 2 obdoże półzaciskowe i 3 smycze...:) wygląda dość osobliwie...ale raczej z tego wszystkiego chyba nie ma jak uciec. Tylko, że i tak Wojtuś niósł Ją na rękach. Ona jest sparaliżowana strachem... Zachowuje się tak samo, jak moja Śrubka, kiedy brałam Ją ze schroniska.... Dokładnie ta sama minka...podkurczone łapki...i te próby sprawiania wrażenia, że wcale Jej tu nie ma... Była bardzo dzielna, a trochę przy Niej robiliśmy dziwnych rzeczy, bo staraliśmy się dopasować te szelki i obróżki... Znosiła to bardzo grzecznie, ale widać, że miała nas dość... Teraz najważniejsze, co powiedzą weterynarza.. Jej by się strasznie przydał domowy tymczas... Ale hotelik to i tak tysiąc razy lepiej, niż ta buda Buda stoi, sprawdzałam. Kenny, Wojtuś - bardzo było miło Was poznać i wielkie dzięki!!!! A jeśli chodzi o oswajanie Żabki - trudno tak oceniać. Z tego, co widziałam, to Żabka była właściwie oswojona, jak do nikogo, tak do tej Pani Wandy z radością i ufnością machała ogonkiem. Chodziła z Nimi na spacery nad Wisłę. Odprowadzała Pana na przystanek. Przybiegała na zawołanie, na gwizd z innego końca osiedla. Biegała wokół, cieszyła się - ale nie pozwalała się dotknąć. Próbowali Ją namówić na wejście do klatki, do samochodu - ale się udało się. Faktycznie można było pewnie to zrobić wszystko sprawniej - ale może zabrakło pomysłów, nie wiem. Z drugiej strony, gdyby nie Oni, to nie wiadomo, co by z Żabką było W każdym razie myślę, że Żabce jest teraz potrzebny spokój i czas na ponowne zaufanie człowiekowi.
  16. o rany, oby nie.. tyle czasu dała radę, nic się nie stało... Nie wiem jak jest u psów, ale u ludzi chyba wstrząśnienie mózgu objawia się np. wymiotami. Nie jest tez chyba połamana, bo przy przenoszeniu nie pisnęła nawet Ona jest taka bardzo specyficzna, wyjątkowa. Jak wcześniej Ją spotykałam cały czas była taka bardzo spokojna, smutna, np. stała na środku ulicy, jakby zawieszona w czasie albo na chodniku i tak się powolutku rozglądała, ludzie przechodzili, a Ona nie zwracała uwagi, coś się do Niej mówiło, a Ona patrzyła nie w oczy, tylko jakby przez człowieka. Taka zupełnie obojętna. A to trzepanie głową to nie może być np. jakiś problem z uchem? No nic, mozemy sobie gdybyać, ale i tak musi się wypowiedzieć lekarz
  17. Tak, tak - już wczoraj taki pomysł powstał, tylko późno, pewnie nie doczytałaś :)
  18. Mam nadzieję, że nocka minęła spokojnie i że Żabce nic nie dolega..
  19. Tak na pocieszenie tylko dodam, że kiedy przyjechała do nas Pestka ze schroniska, to przez cały wieczór zachowywała się, jak pluszowa zabawka. Jak się Ją położyło na prawym boku, to leżała na prawym. Jak na lewym, to na lewym. Była wtedy szczeniakiem, a Jej spokój był tak niesamowity, że też się martwiłam czy nie jest chora. Ale juz rano pokazała, ze nie :)
  20. Żabka ma wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/193876-Wierna-*ŻABKA*-od-kwietnia-mieszka-pod-balkonem-przy-Fr.Nullo-UDAŁO-SIĘ!-[/url]) A Żabka po prostu dała się złapać :)
  21. Ja przyniosę szelki ze smyczką. Ta, którą dałam to masakra...pogryziona przez moją Pestkę, jak była szczeniakiem. Kurcze no nie mówcie tylko, ze coś Jej jest... Może leży tak ze strachu?
  22. Może :) i już wolała po dobroci sama się dać złapać :) Ale myślę, ze to dobry znak. Żabka nie dawała się złapać od kwietnia. Była wyspecjalizowana w unikach i uciekaniu.
  23. Pani, która postawiła budę Żabce powiedziała, żeby Ją zabrać i że może się przyda innemu psiakowi. Jest taka całkiem fajna, drewniana - chyba z jakiejś sklejki, nie jestem pewna - ma nawet w środku kocyki :) [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8843/zdjcie0153y.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...