Dziś widziałam na ulicy starszą panią, a za nią z nosem przyklejonym do płaszcza szedł spanielek. Pani weszła do sklepu, a psisko czekało przy drzwiach, węsząc w kierunku każdego kto wychodził. Schyliłam się, pogłaskałam aksamitny pysiek, to był baaaaardzo stary piesek i ................ ślepy. Ten piesek ma dobrą starość u boku ukochanej pani. Wszystkie tak powinny.