jak kiedys mialam jeszcze takie szkolenia ...no wiecie....duzo psow i wogole to przyszla pani z collie.rany ...to naprawde bylo trudne zeby ja namowic do czegokolwiek z tym psem,zreszta kompletnie autystycznym....sunia zostala ch,zalozycielka hodowli...
byla bardzo lekliwa,bardzo ciezko sie z nia pracowalo....jak sobie ja wspominam to jak patrze na ludzi na skzoleni uto mi normalnie ...miod na serce....:lol: