-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
Ola mówi, że on tak merda wciąż, że jej maz się zastanawiał, czy mu się ogonek nie zmęczył..no i śpi oczywiście cio noc na podusi przy głowie Oli. Na państwa ze spanielem bardzo liczę, wiedza, że musi czesto iść na siku (ale ich pies też tak ma) oby się udało i spaniel nie był agresywny do Aniołka. Jutro dzień decydujący. Gdyby nie wypaliło mieszkanie ze spanielem w Krakowie, to jest jeszcze fajny dom chętny w Wieliczce szukajacy przytulanki do łóżka ale starszej.
-
dzwoni bardzo duzo ludzi, ja robię odsiew, bo niektórzy to beznadzieja... okazuje się że albo im pies uciekł, albo chcą psa dla zgraji dzieci (ja nie wydaję do domu gdzie jest dziecko poniżej 7 lat, bo się boję że skrzywdzi psa) albo mi mówią, że pod ich nieobecność pies będzie w garażu, albo że cały dzień są w pracy... nie nie nie !!! Aniołek musi miec raj!!! ze dwa telefony były bardzo sensowne i zobaczymy, ja kontole będę robić i ni3e odpuszczę:p:eviltong:
-
Podaję rzoliczenie było: [COLOR=#9932cc]czyli: 530-102 w sumie czyli mamy 428 plus 100 za posrednictwem Oli wpłaciła josi od swojej koleżanki czyli mamy 528. Za jamniora nie płaciłam żadnego. pan Tomek nam darował długi te, ale rosną znó długi Vigusia, no i Stokrotki_______________ __________________[/COLOR] [COLOR=#9932cc]jest: przyszło 100 od prof. Leji, a 90 wpłaciłam Artwetowi za posrednictwem Pati (wyrywanie zębów małej suni wyrzucoenj z cieczką, 10 zło. odrobaczenie) mamy więc 538[/COLOR]
-
Liryko a dałabyś z hotelu zawieźć jamniora do Liszek?
-
KRK - dwa śliczne jamniki! Rogal szczęśliwy,Tupet już też :)
AgaG replied to weszka's topic in Już w nowym domu
jest chetny inny dom w Liszkach. kto da radę zawieźć tam psinia? wydaje się że wszystko bedzie bardzo fajnie, ale trzeba sprawdzić na miejscu? mój tel. to 501 801 553. chodzi o przewiezienie z Wieliczki do Liszek -
[COLOR=red]Kto się ulituje nad jamnikiem Tupetem i zaiwezaie go domku w Liszkach z hotelu w ten weekend? prosze o smsa na numer 501 801 553 to podam dane państwa, ksiazeczka psa jest u kiwi. bardzo proszę :loveu::lol:[/COLOR]
-
KRK - dwa śliczne jamniki! Rogal szczęśliwy,Tupet już też :)
AgaG replied to weszka's topic in Już w nowym domu
Nie dam im psa, innego zwracali i znów brali... sam mi sie pan prztznał juz po ogladaniu jamniorka, zresztą stwierdził, że jakiś pies do nich wraca którgo oddali... jakbym wiedziała, ze kiedykolwiek oddał psa, to bym mu w ogóle adresu hotelu nie podała.. zwrot psa jest czymś niedopuszczalnym. to nie przedmiot. -
Aniołek już po nbadaniach krwi i odrobaczeniu. Cukier ma w normie, reszta jutro.. co do zębów, to dwa ma do wyrwania, na reszczie ogromny kamień i wetka Oli mówiła, że trzeba to zrobić, osłuchała jego serce i mówi, że źle nie jest, ale przed zabi3egiem miałby EKG najpierw które stwierdzi, czy można to robić. ja wolę poczekać na mojego lekarza dr Kujawskiego, bo mi nie raz staruszki operwoał łacznie z moja Zosią. Wetka Oli mówi, że Aniołek jeszcze sobie naprawdę pozyje, ale guzek spod odbytu bedzie rósł i też to powinno się usunąć. A wieści z domu Oli takie: on jest radosny i szczęsliwy, Ola nim zachwycona, non stop go całuje i tuli...:loveu::loveu::loveu: na pewno nie nie zrobumy pochopnie... z jego zabiegami.
-
Wyniki sa u tej Pani. ona ode mnie mieszka daleko. telefonicznie mi podawała parametry wątrąby, które ma powieskszone. ja w niedzielę wysłałam do niej mojego męża z pniędzmi, lekami, które jeszcze podarowała Gosia moja wetka i karmą specjalistyczną. pani zażądała 240 za wydatki w sumie. i tyle dostała, wspoominała o tych kolejnych badaniach krwi i trochę mnie to martwi.. najgorsze że mieszka daleko, nie chce przyujeżdzać do mojej wetki, co bym wolała, bo miałabym "rękę na pulsie", lae dla niej to za daleko. Ja Ci prześlę umowy pocztą, to możesz zresztą do niej zadzwonić. ona ma niestety tylko komórkę. ja robie ile mogę, ale mam rachunki tak gigamtyczne przez psy za telefon, że tez nie daję rady być w stałym kontakcie. Co do hotelu, to nie mogę na razie załozyć za niego bo nasza kasa krakowska to katastrofa.
-
[quote name='Wet-siostra']Szczerze mówiąc,skoro psiaki umią chodzić na smyczy i będą miały obroże kupno szelek uważam za zbędny wydatek...Z tego,co wiem,szelki są dość drogie. Uff zlituj się dziewczyno błagam...pies po schronie, po przejsciach MUSI MIEC SZELKI DLA BEZPIECZEŃSTWA!!! I TO ODPOWIEDNIE BEZPIECZENE SZELEKI Z PODWÓJNA REGULACJĄ PRZY SZYJI I POD BRZUCHEM. inaczej jeden moment i zwije albo wpadnie pod samochód czy wda się w awanturę z innym psem. Mówisz o wydatku, a jakie trzeba ponieśc wydatki, gdy się organizuje akcję poszukiwania psaa albo 'składania go po cieżkim wypadku? NAPRAWDĘ WIEM, CO MÓWIĘ BO OD KILKU LAT WYDAJĘ PSY ZE SCHRONU!! NAPISZCIE W TYTULE WĄTKU Z PROŚBĄ O ZASPONSOROWANIE SZELEK CZY COŚ W TYM STYLU..
-
schroniska nie zasługują na swoje miano, jesli nie zapewniają bezpieczeństwa przed zagryzieniem, to obozy dla psów. taka jest prawda. Wysiłek powienin isc w kierunku budownia choćby małych ale osobnych boksów albo boksów typu wysterylizowana suka i lubiący ją pies.. inaczej nic się nie zmieni, a te psy które wychodzą ze schronu po epizodach ciągłego gryzienia jesli się je uda uartować mają często niecheć do psów .. i są problemy.. to koszmar.:-(:-(
-
KRK - dwa śliczne jamniki! Rogal szczęśliwy,Tupet już też :)
AgaG replied to weszka's topic in Już w nowym domu
wysłałam im smsa zobaczymy -
[quote name='fizia']On na tych zdjęciach wygląda na młodego psa - to pewne, że jest takim staruszkiem?[/quote] Fiziu on ma biedak całkowicie zgniłe zęby, tak mu z buzi "pachnie" że moi wspołpasazerowie z przedziału kolejowego dawali mi to odczuć :evil_lol::roll: po badaniach i ekg trzeba będzie z tymi zabkami zrobić porządek, łapki tylne tez już go bolą, kładzie się bardzo ostroznie na nich i szybko się męczy..na pewno ma kilkanscie lat..
-
Napisałam mu takie ogłoszenie do dziennika: [COLOR=black][FONT=Verdana]To spanielowaty nieduży biały piesek w beżowe łatki. Ma delikatnie zarysowany pyszczek, piękne oczy i długie rzęsy. Został „zgarnięty” przez schronisko z ulicy pewnej nadmorskiej miejscowości. Był zaniedbany, z zanieczyszczoną raną na brzuchu. Pomyślnie przeszedł zabieg jej zeszycia. Dostał imię Aniołek, bo jest śliczny i idealnie grzeczny. W malutkiej miejscowości mimo licznych ogłoszeń, plakatów, nie miał szansy na dom, bo nie jest już szczeniaczkiem, to starszy piesek. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]„Wolontariusz musi być trochę szalony, a przede wszystkim, wie, że warto walczyć o to, by uratować kolejne nieszczęśliwe psie życie. Więc pojechałam po niego nad morze, by tu W Krakowie znalazł swoje szczęście. W schronisku załamany i nieszczęśliwy, po wyprowadzeniu z boksu merdający z radości. W pociągu Aniołek albo spał na moich kolanach albo witał wszystkich ludzi wesołym merdaniem. To piesek mieszkaniowy, on marzy o kanapie, o tym by dreptać za swoim Człowiekiem i się do niego po psiemu uśmiechać. Uwielbia głaskanie i przytulanie oraz spacerki. Pokocha miłością największą na świecie i da radość temu, kto go przygarnie. Lubi pieski i kotki, jest nauczony czystości i tak łagodny, że w ogóle nie wie, co to okazać złość. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Czekam na telefon od Człowieka, który nigdy go nie opuści, nie potraktuje jak zabawkę, którą można wyrzucić, gdy się znudzi”. [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][/FONT]
-
[quote name='akucha']Brązowa, wrzucamy na trójmiejskie, co? :lol: Aga, co za pies z wami spaceruje? Jaki duży![/quote] na zdjęciu jest Ola z sunią Luną z krakowskiego schronu, to gigant sunia, czekała na dom 5 lat i taką babunię z guzami Ola adoptowała pod moją namową :eviltong::evil_lol::evil_lol: Ola własnie dzowniła,że byli na spacerku poza ogródkiem, desz ich złapał i jak Andzel wracał do domu to szalał z radości!!! skakał po przedpokoju, że jest w domu!!:loveu::loveu::loveu:
-
dziś rozmawiałam z panią Stokrotki. mówiła, że sunia ma niesamowity charakter, że robiła wszystko by byc zaakcptowaną w domku, że juz jest wykapana, śpi z nimi w lożku, chodzi tylko na smyczy, lubi spacerki, wokoł dużo pol i ona się z tego cieszy. pani obiecała zdjęcia i filmy, a ja ja zaprosze na dogo. HURRA!!!!!!:loveu::loveu::loveu:takie biedactwo biedne i taki ma cudowny dom!!!! Pani jej pyszności gotuje, ryzyk z mieskiem, z jarzynkami, rozpieszcza że hej!!
-
Ma dom Kraków duży bezdomny owczarkowaty od miesięcy w hotelu :(
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='agamika']Prośba w weekend chciałabym parę psów poogłaszać na necie , mogłabym prosić o jakiś tekst dla Vigo i dane kontaktowe ? ;)[/quote] Jejku problem polega na tym, że niestety wciaż nie był u okulisty, najlepiej zna go Kiwi, wzięła go pod swą pieczę... KIwuś skrobnij o nim... a kto dałby radę wziać go do okulisty???? oczywiście zwrot kosztów bedzie :eviltong: