Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='Hund']możesz podesŁać link do plakatu, może w Bielsku znajdzie się dla niego kąt ... Plakat; hubercik: http://upload.miau.pl/3/98667.doc
  2. no to Gabrysiu Stenia zuch!! i pewnie wreszcie pachnie ładnie, po tylu latach najwyższa pora:p:lol:
  3. Hund przyyszło 500 od Ciebie na hotel Huberta, wpłacę to co do czwartku przyrosnie czyli 405 .. nie chę zapeszać wplacając z góry... bo moze po "Kundlu" znajdzie dom? i tyle plakatów wisi,,,jeszcze te foty sa pilne!! wyślę je dziś błagajac Panią Hanię..
  4. wisi kilkaset jego plakatów w Krakowie.. kolorowych pięknych, ale jedyna osoba która dw2oniła ma psa agresywnego dość. a Hubert nie toleruje ani psów ani suk
  5. [quote name='_bubu_']wysłałam fotki kilka dni temu na [email protected] . jesli nie doszly to moge przeslac np. kazda w osobnym mailu pojedynczo.. nie doszło nic!!! potrzebują ich pilnie
  6. dziś tylko siedzial na budzie.. a miska pełna obok :-(:-(:-(:-(
  7. Kiwuś byłys,y dziś w hotelu. Ola mowi, że jakby Gawronek lub merlin znalazły dom wexmie Astrę na tymczas do czasu znalezienia nowego domu. Tak więc może zwiększyć wysiłki szukania im domów? plakaty dla nich są , moze uda się ich wiecej wydrukować? albo dla niej zrobić?
  8. Pozdrawiamy KOchanych państwa Zbazinka - teraz Kajtusia :loveu::loveu::loveu:
  9. Patia dzięki.. oin bardzo ucieka.. uważaj proszę bardzo.. ja dziś postaram się kupic szelki i dam przez Olę
  10. Karusiap z nim jest źle w sensie szoku... odmawia jedzenia...a jak już zacznie jeść to czuwaj proszę nad wszystkim co trzeba.. niech tam w artwecie wszystkie długi zapisuja, ja jak wróce to ureguluję..
  11. Podaję rozliczenie: było u mnie 285.5, pan Olgierd wplacił wczoraj na moje konto 300 dla Gawronka. Było więc 585.5. dziś biorąc z Olą Gawronka na tymcxas do oli placiłam 300 za jego hotel i rata kolejna Wigo 105 razem 405 czyli jest u mnie 180.5 . od tego odliczam 67 - dziś wysyłam do pani garbrysi - właścicielki Steni zgodnie z obietenicą, że za kurację lekową wstępnę zwrócę. więc 180.5- 67= 113.5. acha 54 muszę zwrócić artwetowi za szczepienia na choroby zakaźne dla wigo więc 113.5-54= 59.5 (przekażę przez Olę lub Patię bo wyjeżdzam )
  12. Maleństwo już i Oli. zapłaciłam hotelik (300) w drodze non stop się tulił do mnie, jest słodki. Ola ma wrazenie że troszkę widzi.. jak się psiak u niej zaaklimatyzuje pójdziemy na kontrolę do weta.
  13. [quote name='AMIGA']Łomatko!!! A ktoś jej odda na takie warunki psa????????? Bo ja nie! Jutro rano wybieram się do hotelu do Lednicy. Czy sa osoby chetne? Jak narazie jedno miejsce jest zaklepane, no i oczywiscie moje jako kierowca też:evil_lol:[/quote] Zerknij proszę do mojego Michasia - zagłodzony terierkowaty,odmawia jedzenia od złapania. Jak nie zacznie jeść to kroplówki go czekają :-(:-(:-(
  14. [quote name='mar.gajko']Pani z Krakowa szuka szczeniaka/do roku. Pies jest dla jej 80 babci. Samotnej. W Wadowicach. Posesja nieogrodzona. Pies ma byc młody "bo ma się przyzwyczaić"; a wg pani pozytywem jest to "że cały dzień może biegać luzem po polu a na noc wracać, jak chce"; nr tel. 798 52 40 ...; teraz może mówić, ze to dla niej.[/quote] być może to ta sama coi do "kundla" wydzwania i się dziwi że nie daję..ech, co za beznadzieja
  15. pamiętajcie o Michasiu jak będę poza Krakowem... błagam..wracam 2 lipca.
  16. czerwony prądnik to moje osiedle. moge sprawdzić ten dom
  17. kARUSIAP a mogłabyś lepsze foty mu zrobić u tych ludzi, zeby się nadawły do ogłoszeń? bo te takie no nie wiem...
  18. Nie mylisz :loveu:to Eliot - teraz taki gruby, zadbany fanastycznie i przymilny, radosny!! I pomyśleć, że mi w schronie mówiono, że jest taki chudy "bo nie ma apatytu", a on był niedopuszczany do miski przez agresywne psy i miał nie leczoną wątrobę. mówiono mi też, bym go nie brała, bo jest "dziwny i agresywny" :mad: a to aniołek.. ma najlepszy dom pod słońcem!!
  19. Czarek to czarny piesek, zwykły kundelek. dwa lata temu Pan Tomek - właściciel hotelu zwrócił się do mnie z prośba o pomoc, by szukać Czarkowi domu. Pewna Pani bez porozumienia z mężem zaadoptowała go ze schronu krakowskiego, po czym gdy ona się nie zgodził na psa, dała go do hotelu. przez jakiś czas płaciła, potem Czarek został sam. Kilka miesięcy czekał.. udało się go wydać dzięki programowi "Kundel", gdzie go raz czy dwa wzięłam. Sądziłam, że to dobry dom. pani mówiła o suczce odratowanej, która mieszkała ileś tygodni na polu. Po trzech tygodniach gdy Czarek zwiał z domu za inkasentem dzwoniła do mnie w nocy przejęta. Organizaowałyśmy z Kiwi plakaty, ale pies wrócił tego samego dnia. Poszedł za dziećmi gdzieś by się pobawić. To że pani tak się martwiła, a potem zaraz zgłosiła, że czaruś wrócił, upewniło mnie że to dobry dom. W zeszłym tygodniu zadzwoniła, że chce by Czarek miał inny dom, bo: jest agresywny (nikogo jednak poważnie nie pogryzł, jak się dowiedziałam, raz chwycił za rękę 13 letnią córkę pani podobno), szczeka gdy ktoś przychodzi do domu, "więc to grozi, że syn nie skończy szkoły mając lekcje indywidualne, gdyż przeszkadza nauczycielce", "jest agresywny do psów na spacerach", "dzieci {w wieku nastoletnim] nie chcą z nim wychodzić", "nie nadaje się do bloku". Brak mi słów, przez dwa lata ani jednego telefonu, że coś szwankuje..acha i pias nie jest zaszczepiony na choroby zakaźne z powodów finansowych jak mi pani oświadczyła... zdjecia z domu Czarka jego pani mi wysłała i ja wysłałam karusiap do wklejenia
  20. pies zagłodzony już w hotelu:Michaś http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10285418#post10285418
  21. W sobotę jechałam z Olą pod Skawinę by zawieźć do nowego domu jamnikowatego szczeniorka. Po drodze podjechałyśmy jeszcze na Ulicę Michałowskiego, gdzie mieszka Eliot wydadoptowany przeze mnie bardzo biedny kiedyś, chudy i makabrycznie gryziony pies ze schronu w Krakowie. Eliotek ma raj teraz a syn państwa obiecał mi pomóc w wieszaniu plakatów. ZXobaczyłyśmy z okna auta chudego, brudnego psa bez obroży.. już za chwilę go łapałam. udało się, trochę mnie szczypał zębami i wyrywał się, wczesniej uciekał, ale jakoś między samochody go zapędziłam i się udało. Ola miała refleks i szybko otwarła dzwiczki samochodu. Cała drogę pies się wyrywał.. po adopcji jamniczka zawiozłam go do hotelu do Wieliczki. na razie jest w szoku, nie chce jeść.. na zdjeciach wyglada lepiej niż w rzeczywistosci. To skóra i kości. foty wysłałsam do Karusiap
  22. W sobotę byłam u państwa Eliota, gdyż Konrad - syn państwa zgodził się pomóc mi w wieszaniu tony plakatów, za co bardzo dziękuję. Eliotek Kwitnący i radosny. Wyślę zaraz jego fotki do karusiap z prośbą o wstawienie. Gdy jechałyśmy z Olą ulica Michałowskiego zauwazyłyśmy psi szkilet- chudy brudny terierkowaty pies podobno od 5 miesięcy bląkał się w okolicy Karmelickiej. Złpałam go i już jest w hotelu. Tak więc można powiedzieć, że zgoda Konrada na wieszanie plaktów zaowocowała tym, że kolejny pies będzie uratowany..
  23. Tak. Uroczysko to własciciel Jozinka. Ola mi mówiła, że państwo [psiaka się chcieli zalogowac by pisać o tym skarbie :loveu::loveu::loveu:
  24. [quote name='karusiap']kolejny pies.Staruszek labradorowaty.Pan,ktory go znalazl zawozi go na mnie do hotelu.kolejny....:([/quote] jejku zaczynają się wakacje zdaje się...kurcze!! Nie martw się, jakoś to będzie :p
×
×
  • Create New...