A teraz trochę przyjemniejszych rzeczy. Po pierwsze ZAKOCHAŁAM SIĘ. Orkan jest po prostu cudowny, gdyby nie to że mieszkam z rodzicami i moimi dwoma rozpuszczonymi psami, byłby już u mnie. Jak dla mnie to pies ideał: uwielbia jazdę samochodem, uwielbia koty, z psami dogaduje się bez problemu chociaż nie interesują go tak bardzo jak koty :)
Na spacerach cieszy się jak szczeniak, w 5 min załatwia wszystkie swoje potrzeby, a potem biega jak szalony :)
Jest nieśmiały do nowych osób (tak jak napisała Monia), ale daje mu góra dwa dni jak będzie chodził krok w krok za P.Alina i jej TZ-em.
Co najważniejsze trafił do hotelu prowadzącego przez dwoje wspaniałych ludzi, aż nie chciało mi się wczoraj stamtąd wychodzić. :) Gdyby nie to że mam dzisiaj egzamin mogłabym tam siedzieć i siedzieć.
Mam tylko nadzieję, że był spokojny w nocy i dał się wyspać, ale to już pewnie dowiemy się dzisiaj od P. Aliny.
Czekamy na zdjęcia od Moni i filmik na którym widać jego wielką miłość do kocurów :):):)