Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Magda, nie wiem, czy Ci gratulować czy współczuć? :evil_lol: Że dzieciaczki odchodzą...
  2. Jezu, ta ostatnia mordka zapyziała jaka biedna... Jak mogę pomóc? Mogę coś wpłacić, jak będzie potrzeba. Nie wiem, co jeszcze? Beata, pisz. Kurdę, jak przyjdzie mróz to po niej.
  3. Aga, zaglądam w przelocie między robieniem porządków. Zatrzymałaś mnie na dłużej. Słońce zachodzi, muzyka leci, mój Boża suka z TZ na wsi biega a ja wruszam się przed monitorem. Dziś przytulalismy ją mocno, póki jeszcze z nami jest.
  4. Popłakałam się ze śmiechu :lol: Czarodziejka, masz świetny styl, cudownie się Ciebie czyta, popieram :loveu: Może zrobić pamiętnik Gajeczki w książeczce i na psy w potrzebie by było? Mogę popytać koleżanki, co sobie czasem drukuje to i owo.
  5. Postaram się /muszę znaleźć te namiary.
  6. [quote name='zasadzkas']Malamutowate młode psiaki, ok. 9 miesięczne w schronisku w Korabiewicach: DON: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/950/mini.jpg[/IMG] [URL]http://dajmudom.pl/futro.php?id=950[/URL] DAN: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/949/mini.jpg[/IMG] [URL]http://dajmudom.pl/futro.php?id=949[/URL] [URL="http://www.dajmudom.pl"]www.dajmudom.pl[/URL][/quote] [COLOR=Red]ADOPTOWANE!!!:multi:[/COLOR]
  7. Magda, to może ja od Ciebie odkupię, razem z kalendarzem, skoro dostaniesz pocztą swój egzemplarz?
  8. Chyba kupię "Mojego Psa" dla Zuzinych fotek i sławy :loveu:
  9. Twoja opowieść o Soni jest jakby rysem charakterologicznym dobermanów. Najważniejsze, że jest zróznoważona, zsocjalizowana. Dobry dom pilnie poszukiwany. I tak będzie za Tobą tęsknić, w końcu już długo jesteście razem.
  10. Mam od wczoraj psa kuzynów, żeby zobaczyć, jak moja suka. Na razie średnio: suka go straszy i ten siedzi cały czas pod drzwiami. Jeszcze piszczy z tęsknoty. No, ale wzięłam go też dlatego, że sam siedział, bo wujek robi remont mojej siostrze. Zaborcza ta nasza Milva. Zobaczymy, czy poprzestanie na straszeniu. TZ puka się w czoło. Jejku, jaka diagnoza? Ja też nie siedzę w domu i czy dam radę z takim pacjentem? I mam mnóstwo przyjaciółek w ciąży, żeby to nie było zaraźliwe.
  11. Dziękuję Ci bardzo. Oprócz dwóch zapytań mailwoych, na które odpowiedziałam i bez odzewu, choć nawet proponowałam, że inne psy jakby co, nikt nie dzwonił. Może tym razem.
  12. Dziewczyny, jeśli to będzie coś mało zaraźliwego, może uda mi się wziać go na tymczas. Mieszkam niedaleko Warszawy. Mam dobermankę, więc podpatrzcie, czy nie za abrdzo boi się dużych psów. A ja męczę TZ.
  13. Moniu, wiem, tylko chciałam pokazać. Sere macie podwójne bo dwa psiaki zmieściliście cudem. Pozdrawiam Marlena
  14. Chciałam Wam coś pokazać - nowy nabytek schroniska w Korabiewicach: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/1052/mini.jpg[/IMG] Pusia, czyli Pani Upkowa, prawda? Czy ja mam omamy? [url]http://dajmudom.pl/futro.php?id=1052[/url]
  15. Bardzo proszę.
  16. Niestety. :shake: Trzymam kciuki za kochaną krówkę z całego serca.
  17. Tomcug, wszystko powiedziałaś. Trzymaj się, kochana Irmo.
  18. Też trzymam kciuki z całęgo serca. Bea, to chyba chodzi o to, że już nie muszą walczyć o przeżycie.
  19. Cześć, to ja jestem Marlena i widziałam tych ludzi i sukę. Jak im się odwidzi, zobowiązali się do znalezienia transoprtu do Warszawy na swój koszt. Nie wiem, czy rozmowa bez miecza nad głową w postaci zabrania suki, byłaby tak wiążąca. Oczywiścia, może się ona zmienić. Sunia nie niszczy, znaczy nie gryzie, a sika, czasem kupę strzeli i to wtedy, kiedy jest na nich zła, tzn. siedzi w domu pare godzin jak są w pracy i nic, a jak pójdą na zakupy i ją zostawią, to walnie. Ale sika w kuchni na płytki, nie w pokoju na parkiet :evil_lol: To główna jej wada. No, jest duża, umięśniona i silna, więc podejrzewam, że może dzieciaka czasem przewrócić. Sunia bywa niewybiegana. Pani z nią nie wychodzi, bo nie ma tyle siły, raczej Pan obstawia spacery, Pani sprzątanko, czyli tradycyjny podział ról. Jest naprawdę śliczna. Bardzo proporcjonalna, ładnie wybarwiona, ma taki czarny z odcieniem czekoladowym pod światło. Aha! Zgubili książeczkę zdrowia, a szczepili ją ostatnio dwa lata temu :shake: Pouczyłąm o konsekwencjach prawnych w przypadku pogryzienia. No, tyle. Chciałam mieć na oku ten wątek po prostu. Jechały same jamniki, wróciła chow-chowka. I dobrze, bo drogo nas kosztowała ta impreza. Prawie 900km przez tą Legnicę na końcu świata i objazdy na remontowanych kawałkach dróg.
  20. :glaszcze: Marzenko.
  21. :-( Możesz wkleić fotkę, który to? A Sonia nie jest w końskich tylko pod Warszawą, w domu tymczasowym, koło Mszczonowa.
  22. Ja też z troską i nadzieją tu zaglądam. Haniu, Ściskam Was wszytkich mocno i serdecznie :loveu:
  23. Ja: 20 i też spróbuje znaleźć. Czy on może w mieskzaniu ten tymczas mieć? Nie będzie kłopotliwy?
  24. Gratuluję wszystkim, Gustawowi najbardziej :loveu: Świetne wieści, świetne.
  25. Dobranoc, dobranoc. Może nam się wyśni jakiś sposób.
×
×
  • Create New...