-
Posts
4557 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Monia70
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Meluś aniołku , przesyłam Ci ogromne całuski , miętosze Twoje aksamitne futerko....Wiem,ze to czujesz.Ale juz nie warkaj na mnie ;) . Zmieniłam wtea dla Tosi .Nie chce żeby ją spotkało nie daj Boże coś złego tak jak z Tobą.Jedziemy 17 (a nie 16) do Zielonej Góry (a nie do Zar).Musi być dobrze. Wiesz , ostatnio tyle złego nasłuchałam sie o tym lekarzu , który wykonywal Ci zabieg. Wyrzuty sumienia znów wróciły.To straszne.A czasu nie da sie cofnąć.Niech to cholera weźmie!!!!! [*] [*] [*] [*] dla Ciebie kruszynko.Czuwaj nad nami. Myzianka od Darka.On też bardzo za Tobą tęskni , i jak na faceta to nawet o tym mówi. -
Tak, To choroba. Ja muszę je głaskac, dotykac , pieścić, tarmosić.Muszę choć raz na godzine.Jesli ich nie dotykam, to wariuje. KIlka tyg.temu,miałam sesje i koleżanka doprosiła się w końcu zebym się u niej przespała(ja matka polka zawsze po zajęciach zwiewałam 80km.do domu).Wszystko było dobrze, dopóki nie spyatłam gzdie maja psa.A ona , że nie mają, że jest jakis na podwórku(ale było ciemno więc nie mogłam go zobaczyć).Ale powiedziała,że mam ma na górze sunie.Nie dałam za wygraną.Musiałam tam pójść.Dopiero tam głaskając tę stareńką psinkę uzmysłowiłam sobie ten dotyk. Dotyk-balsam dotyk-ukojenie dotyk-rozładowanie napięcia dotyk-miłość moją dotyk- miłość psów dotyk-doznania prawie mistyczne.... Gnałam do domu jak wariat.Byle szybciej, byle jak najprędzej znaurzyć ręce w kilku rodzajach futer ale najbardziej w szorstkiej,kudłatej Tosinie i delikatnej, alabastrowej Malince. A z Melą jest tak samo, mimo że juz parę latJej nie ma.Nadal zdjęcia, obroża , pieszczony kosmyk siersci, lampki na gróbku, łzy, tapeta na kompie, zdjecia w albumie, kasety.Ogladam juz ciut spokojniej ale i tak z ogromną eskalacja uczuć.
-
I łąka z margerytkami i księżniczki śniące o księciu.......:loveu:
-
Maja odeszła zbyt szybko..nie udało się jej zatrzymać:(
Monia70 replied to Bea1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bea , Aronek to bardzo delikatny mężczyzna.Na pewno zaopiekuje się Majeczką. Zresztą jest niezmiernie przystojny, ma czarną, półdługą, kudłatą sierść i jest niezwykle łagodnego usposobienia.Pewnie się Maji spodoba . Mam nadzieję, że za TM naprawdę będzie im tam lepiej, że nie zaznają już bólu, samotności , ograniczeń. One tam między sobą potworzą pary, miłości, przyjaźnie. I będą czekały na nas... -
Tak Elu, te dni powracają.Są smutne, pełne żalu, goryczy i niesprawiedliwości.Ale zobacz na młodzieżową Fantę .Jest FANTASTYCZNA. I jedno jest pewne .Nigdy nie będzie Oskarkiem.Tak jak Tosia nie zastąpi Meli. Każdy z nich był wyjątkowy i dlatego tak wyjatkowo ich strata boli...... A ja od kilku dni na Tosię wołam Mela.....
-
Jolu ! Bo to prawda. Atosek to dobry duszek i przyjaciel .Pełen miłości i przyjaźni. A ja od kilku dni do Tosi mówię Mela .....
-
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
Monia70 replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No nieeeeeee:multi: :multi: :multi: :multi: .Ania.Jesteś przecudowna :calus: -
No nieeeeeeee:shake: :shake: :shake: Ciotki zaraz :mad: :mad: :mad: Mam nadzieję,że brak wiadomości to tylko dobre wiadomości. Ja wiem,że pewnie padacie:sleep2: , ze jesteście zmęczone :grab: i macie masę swoich innych obowiązków :painting: :sabber: :beerchug: ;) ale plisssssssss choć jedno słówko o Astuni :modla:
-
Dorotko !! Jak cudownie się czyta pomyslne wieści.Jesteście kooooofane ! A ciocia Agnieszka , to rzeczywiście :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: A jak wieśc są mniej pomyślne to też czytamy i trzymamy mocno kciuki!!!!!!!!
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem ,że czuwacie i że Melciunia czuwa. Ale właśnie Mela odeszła mi na rekach po zabiegu(nie po sterylce)i tak strasznie się boje.....i kombinuję co by tu wymysleć żeby jednak nie jechac na zabieg.Ale neistety nie mam za wiele argumentów ponieważ niedawno przeprowadziliśmy się do mamy gdzie są 3 samce :-o z tego 2 w domu . Wiem doskonale co się będzie działo.Mieszkając sama w bloku i wyprowadzając ją na spacery na smyczy i pilnując non stop było utrapienie z psami na podwórku i klatce schodowej , ale tam mogłam upilnować.U mamy nie da rady .Porócz samczyków sa i inne powody. Już teraz na sama myśl mam rewolucję w żołądku i trzepotanie serca. A i po kastracji kocura musiałam go reanimować !!! Wet , który to robił swierdził ,że wariuję, że mam bzika , bo w sumie to nic specjalnego sie nie dzieje:angryy: :angryy: :angryy: .Rzeczywiście nic szczególnego.Za duża dawka leku w narkozie.Takie tam bzdury, kto by się tym przejmował...... Wet , który operował Melcię to ktoś inny , niż ten od kotków i inny niż ten co będzie operował Tosię. U nas wogóle to jest katasrofa z wetami :angryy: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :angryy: Mogłabym kronikę wpadek, bzdur i strasznych zakończeń żyć moich (i nie tylko zwierzątek)opisać. Dlatego bardzo , bardzo się boję. -
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
Monia70 replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojjjjjjjjjjjjjj , NARESZCIE !!!!:multi: :multi: :multi: -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziekuję Wam kochane !!! Czasem niepotrzebne są słowa , bo wystarczy sama obecność.Wystarczy czuć , że ktoś jest obok, że ktoś przeczyta post,że komuś w głowie przebiegnie myśl : Majeczka odeszła Bea jest smutna, Ela i Sota wspominają Oskarka i Atosa, Dinie też odeszła przyjaciółka ......... te myśli dają wiele.Często zdecydowanie wiecej niz najbliżsi w realu......... Melu , kochanie , psino jedyna i niepowtarzalna..... Oskarku, miłości swojej pani .... Atosku, najlepszy duszku i przyjacielu... Majeczko.... Aroonku..... i wszystkie psinki swoich rodzin.... [*] [*] [*] [*] [*] A teraz tak bardzo sie boję o Tosię , jedziemy 16 na sterylkę ..... -
DRENIU-Kerry Blue Terrier! Już w NOWYM DOMKU!!! :)
Monia70 replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Jedno słowo.[SIZE=7]CUDOWNY !!!!![/SIZE] -
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
Monia70 replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ufffffffff Pigwuniu, cioteczki tu jajeczka(dobrze,że wielkanoc przed nami :)) wysiedzą czekając na Twój powrót do zdrowia. Dobrze, że już zaczęło się lepiej :multi: -
O kurczę :crazyeye: Bunia , nie wygłupiaj się z przypadłościami:shake: , bo nie dość , ze Dorotka bardzo się denerwuje to i my też tu drżymy z niepokoju :shake:
-
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
Monia70 replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojjjjeeejjj, jaka Ona śliczna, biduleńka kochana.I taka cierpliwa:-( Jest piękna:loveu: :loveu: :loveu: Musi sie Jej udac pokonać chorobe i czas pooperacyjny.Musi być dobrze.!!! Trzymam kciuki.Ogromne kciuki:bigok: -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Melusiu !!! Do psiaków za Tęczowym Mostem dołączył Aroon.:placz: :placz: :placz: Odszedł 6 maraca.Dopiero mogę o nim napsiać. Melciu, pamietasz kochanie Arona??? Mieszkaliśćie u nas jakiś czas razem, kiedy on nie mógł być z najbliższymi..... Melu, Aron, nie odchodził sam.Była przy nim Ania (ta która kiedyś bardzo dawno temu wzięła Ciebie a potem los odmienił nasze zycia i połączył nas obie).Ania przeprowadziła go za bramę Tęczowego Mostu. Kochanie, proszę, zaopiekuj się Aronkiem, czarnym kudłaczem, wskaż mu najlepsze drogi, pokaż łąki i lasy, pokaż gdzie może odpocząć , napić się wody..... Nie zostawiaj go, niech już nigdy nie będzie sam. Acha, i niech nie stoi na smyczy.... Aronku, dla Ciebie ( czarnobylu-jak mówili niektórzy) -
Maja odeszła zbyt szybko..nie udało się jej zatrzymać:(
Monia70 replied to Bea1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bea kochana:calus: :calus: .Zadne słowa nie umniejszą bólu, tęskonty i bezsilności. Dlaczego tak szybko odchodzą????? Jestem z Tobą. Dla Majeczki [*] [*] [*] [*] [*] ..... 6 marca odszedł Aroon, pies mojej teściwej , jakże mi bliski.I ja nie mogłam nic zrobić.Njaważniejsze,że za bramę Tęczowego mostu przeprowadziła go osoba bliska,że nie odchodził sam Dla ciebie Aronku [*] [*] [*], pewnie już się zapoznałeś z Majeczką i moją Melą.Pamietasz Melę, prawda???